statystyki

NRL: Prawo do darmowych leków powinno zależeć od sytuacji majątkowej seniora

18.01.2016, 12:25; Aktualizacja: 18.01.2016, 12:32
Resort zapoznaje się z uwagami do projektu, jakie spłynęły podczas konsultacji zakończonych 6 stycznia.

Resort zapoznaje się z uwagami do projektu, jakie spłynęły podczas konsultacji zakończonych 6 stycznia.źródło: ShutterStock

Projekt ustawy przygotowywanej przez MZ zakłada, że każdy, kto ukończył 75. rok życia, będzie miał prawo do bezpłatnych leków, znajdujących się na wykazie ogłaszanym przez ministra zdrowia. Bezpłatne leki będzie mógł pacjentowi przepisywać tylko lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) wskazany w deklaracji wyboru

reklama


reklama


Samorząd lekarski zwraca uwagę, że w projekcie nie przewidziano żadnego kryterium dotyczącego stanu majątkowego pacjenta, które uprawniałoby go do darmowych leków. Zdaniem lekarzy będzie to prowadzić do sytuacji, w których z bezpłatnych leków będą korzystać również osoby bardzo dobrze sytuowane.

"Powiązanie uprawnienia do leków bezpłatnych z kryterium oceny sytuacji majątkowej pacjenta pozwoliłoby w sposób bardziej racjonalny i społecznie sprawiedliwy wykorzystać środki przeznaczane na leczenie seniorów i np. zwiększyć liczbę leków objętych takim bezpłatnym dostępem" - przekonuje NRL.

Zdaniem NRL uprawnienie seniorów do bezpłatnych leków nie powinno być uzależniane od tego, czy receptę wystawia lekarz POZ czy też inny lekarz.

Samorząd przypomina też, że obecnie przepisy nie przewidują zamieszczania na recepcie danych, na podstawie których farmaceuta, realizując receptę, byłby w stanie stwierdzić, czy wystawił ją lekarz POZ.

Jednocześnie NRL zastrzega, że "weryfikowanie wymogu wystawienia recepty przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej nie może polegać na nakładaniu na lekarza POZ obowiązku dodatkowego oznaczania wystawianej recepty".

Wiceminister Krzysztof Łanda w rozmowie z PAP wyjaśniał, że rozwiązanie, zgodnie z którym leki pacjentowi będzie mógł przepisać jedynie jego lekarz POZ, pozwoli uniknąć sytuacji, w której chory prosiłby różnych lekarzy o wypisanie recept na ten sam darmowy lek, a następnie medykamenty te byłyby np. wywożone.

"Musi być jeden lekarz, który ma kontrolę nad lekami wypisywanymi danemu pacjentowi" - podkreślił. Jego zdaniem takie rozwiązanie pozwoli także lekarzom lepiej kontrolować farmakoterapię pacjenta.

"Dzisiaj czasami dochodzi do polipragmazji, pacjenci biorą po kilka, kilkanaście, bądź kilkadziesiąt leków dziennie, które często wchodzą ze sobą w interakcję bądź mogą wręcz powodować zatrucia. Natomiast jeśli pacjent weźmie recepty od różnych specjalistów i przyjdzie do jednego lekarza rodzinnego, to on zweryfikuje, czy to leczenie jest zasadne" - wyjaśniał Łanda.

W ubiegłym tygodniu wiceminister informował, że resort zapoznaje się z uwagami do projektu, jakie spłynęły podczas konsultacji zakończonych 6 stycznia. "Być może niektóre z nich zostaną włączone do projektu rządowego, projekt rządowy ulegnie zmianie i wtedy chętnie odpowiemy na wszystkie pytania" - mówił.

reklama


Źródło:PAP

Polecane

reklama

  • Alex(2016-01-18 13:12) Odpowiedz 20

    Czyli jak ktoś dużo płacił na emeryturę i myślał o starości, to teraz kupi leki dla siebie i dla sąsiada. A jak będzie waloryzacja, to dostanie kilka złotych, a sąsiad kilkadziesiąt, "bo jest biedny". No i teraz zadanie dla kolejnych rządów: przekonać ludzi do okładania dużo na emeruturę w ZUSie zamiast omijania tego jak się tylko da. Po co odkładać, skoro lepiej to przepić, bawić się, a na koniec zapłaci za moje leki sąsiad.

  • Grześ(2016-01-18 12:41) Odpowiedz 00

    Słusznie . Tak samo prawo do wszelkich innych ulg : komunikacyjnych , pociągowych , kulturalnych , wejść do zoo czy ulgi n abonament telewizyjny . Seniorzy często mają znacznie WYŻSZE dochody niż MŁODE MAŁŻEŃSTWO Z DXIEĆMI NA DOROBKU . I DZIECI SĄ JEDYNIE KOSZTEM RODZICÓW BO DLA RZĄDU SĄ NIEWIDZIALNE . Rząd zauważa dzieci gdy są dorosłe ( wychowane , wyedukowane ) to teraz mogà pracować na państwo i je btonić gdy wróg u bram .

  • Emerytka(2016-01-18 23:52) Odpowiedz 00

    Tak jak i są seniorzy z wyższym dochodem ,tak i młode małżeństwa z dobrymi zarobkami, a każdy z nas też się kiedyś dorabiał i chował dzieci. Teraz się trzeba cieszyć , że rząd zauważył dzieci i da po 500 zł, a to już dużo zważywszy na niskie płace.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama