statystyki

Za leczenie zapłacisz z własnej kieszeni

autor: Klara Klinger, Grzegorz Osiecki20.05.2013, 07:45; Aktualizacja: 20.05.2013, 07:47
Resort zdrowia wraca do pomysłu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

Resort zdrowia wraca do pomysłu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.źródło: ShutterStock

Resort zdrowia ustami wiceministra Sławomira Neumanna oficjalnie potwierdził: chce ograniczyć koszyk świadczeń gwarantowanych. Oznacza to zmniejszenie zakresu bezpłatnych usług medycznych w ramach składki zdrowotnej.

reklama


reklama


 Część z nich będzie dostępna po wykupieniu dodatkowego ubezpieczenia. Co wypadnie z koszyka, jeszcze nie wiadomo. Kłopot w tym, że z badań wynika, iż Polacy nie są przychylni takiemu rozwiązaniu. Także przedstawiciele partii politycznych (poza PO) nie są przekonani do propozycji resortu zdrowia. Nawet PSL, czyli koalicjant, nieoficjalnie przyznaje, że pomysł wprowadzenia odpłatnej publicznej służby zdrowia bardzo mu się nie podoba. Tylko Ruch Palikota jest entuzjastą wprowadzenia ubezpieczeń.

Ubezpieczenia zdrowotne dzielą Sejm

Największy opór rządowym planom zmniejszenia zakresu bezpłatnych świadczeń medycznych stawić może koalicjant – PSL. Paradoksalnie silniejszego wsparcia w tym zakresie prawdopodobnie udzieli Ruch Palikota

Resort zdrowia wraca do pomysłu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Zapytaliśmy przedstawicieli partii o ich stosunek do tego rozwiązania.

Koalicjant rządowy, czyli PSL, na razie nie chce się oficjalnie wypowiadać, ale jego przedstawiciele w kuluarowych rozmowach mówią, że to państwo konstytucyjnie odpowiada za zapewnienie równego dostępu do służby zdrowia wszystkim obywatelom. Dlatego nie będą popierać projektu, który mógłby spowodować zróżnicowanie społeczeństwa ze względu na zasobność portfela.

Z kolei Marek Balicki z SLD przekonuje, że ograniczanie koszyka nie powinno być robione w celu wprowadzenia na to miejsce odpłatnego ubezpieczenia. – To oferta dla kilku lub kilkunastu procent Polaków, którzy na ogół rzadziej chorują. Może jednak okazać się niedostępna np. dla chorujących przewlekle – twierdzi Balicki.

Tymczasem zdaniem Bolesława Piechy z PiS raczej należałoby przejrzeć koszyk i go zracjonalizować. – Obecnie bowiem jedne świadczenia są w nim niedoszacowanych, a za inne NFZ przepłaca – uważa Piecha i dodaje, że ewentualne dopuszczalne byłoby wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń jako formy dopłacania do wyższego standardu.

Andrzej Włodarczyk, ekspert Ruchu Palikota i były wiceminister zdrowia, popiera pomysł dodatkowych ubezpieczeń. – Dzięki niemu można by zbilansować możliwości płatnika z potrzebami systemu – mówi. Jego zdaniem takie rozwiązanie dałoby szansę na rozwój rynku dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Uważa, że poza pediatrią, onkologią czy opieką nad ciężarnymi z każdej dziedziny można wyjąć 20–30 proc. świadczeń i udostępnić za częściową lub całkowitą dopłatą.

Ubezpieczenia do finansowania służby zdrowia

Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne mogą pomóc w zniwelowaniu braków w państwowej kasie związanych z wydatkami na leczenie. Polska Izba Ubezpieczeń zorganizowała specjalną konferencję na ten temat. Zdaniem ekspertów przy wsparciu rozsądnych regulacji prawnych Polacy za kilka lat mogliby w znacznie większym stopniu niż obecnie korzystać z polis. – Jeśli resort zdrowia, który przystępuje do prac nad odpowiednimi przepisami, wzorem krajów zachodnich wesprze rynek ubezpieczeń zdrowotnych, możemy liczyć na stopniowe zwiększanie liczby ubezpieczonych – zapewnia Adam Perz, ekspert Ernst & Young. Teraz z polis zdrowotnych korzysta 3,5 proc. Polaków, 12 proc. Brytyjczyków, 20 proc. Niemców i aż 50 proc. Irlandczyków.

Zdaniem specjalistów dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne oznaczają krótsze kolejki do specjalistów, lepiej zorganizowaną opiekę medyczną kładącą nacisk na profilaktykę i ulepszanie procesów diagnostyki.

Ubezpieczenie odliczymy od podatku - rozmowa ze Sławomirem Neumannem, wiceministrem zdrowia

Czy resort zdrowia planuje ograniczenie koszyka świadczeń zdrowotnych?

Tak. Jeżeli chcemy wprowadzić dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, to nie ma innej możliwości.

Jeszcze pół roku temu mówił pan, że będą tylko dodatkowe ubezpieczenia, ale koszyk zostanie ten sam.

Nie da się i nie dało się tego zrealizować w żadnym kraju – tak by wszystko było za darmo w ochronie zdrowia dla wszystkich. To są miraże i oszukiwanie ludzi. Wszyscy wiemy, że istnieją ograniczenia, które wynikają z dostępnych środków publicznych, których przecież nie będzie przyrastało w sposób gwałtowny. Sposobem na zwiększenie tych środków są dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne.

Trudno się spodziewać, że Polacy łatwo się na to zgodzą.

Już teraz często płacą. Abonamenty medyczne lub ubezpieczenia medyczne ma wykupione ok. 2,5 mln pacjentów. A dodatkowo wiele osób, kiedy ma poważny problem zdrowotny, płaci za wizytę u lekarza z własnej kieszeni, uważając to za coś oczywistego. Teraz chcemy, by te wydatki były tańsze i podejmowane rozsądniej. To znaczy, że płatnik, czyli wybrany ubezpieczyciel, będzie je podejmował za nas, negocjował stawki z placówkami medycznymi, lekarzami etc. Taki produkt musi być powszechny i tani, by wspierał system publiczny, a nie z nim konkurował.

Jak zamierza pan do takiego pomysłu przekonać Polaków?

Z jednej strony zachętą ekonomiczną, czyli np. możliwością odliczenia od podatku lub zwolnieniem z podatku, gdyby składkę płacił pracodawca. Ale też zachętami ze sfery medycznej, czyli finansowaniem procedur spoza koszyka gwarantowanego przez NFZ. W przyszłości czeka nas ograniczenie koszyka. Ubezpieczenia muszą być tanie, aby były dostępne dla Polaków. Muszą być masowe. Będzie trzeba wytłumaczyć Polakom, dlaczego niektóre rzeczy nie znajdą się w koszyku świadczeń gwarantowanych.

A jeśli będziemy się ubezpieczać, dodatkowo zmniejszona będzie obowiązkowa składka zdrowotna?

Nie.

Jakie mogą być kwoty, które będzie trzeba dopłacać?

Za wcześnie na szczegóły. Ale chcemy, by ubezpieczenia były masowe, czyli dostępne cenowo. Tak aby objęły nawet kilkanaście milionów Polaków.

Co może zniknąć z koszyka?

Na razie zaczynamy rozmowy dotyczące projektu ustawy. Na pewno nie dopuścimy do tego, żeby było zagrożone bezpieczeństwo pacjentów. Każdy pomysł będziemy konsultować z ekspertami z poszczególnych dziedzin medycyny.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • eee(2013-05-20 08:02) Odpowiedz 00

    Ja się kompletnie nie zgadzam z orijektem zmian przedstawionym przez ministra. Nie zmniejszona składka za zmniejszone świadczenia jest po prostu złodziejstwem. Mówienie, że większość i tak płaci za prywatne lecznie. Nikt nie robo tego że chce tylko po prostu nie ma wyboru jeśli do specjalisty musi czekać np. 3 lata (endokrynolog chociażby). Ciekawe też z czego dopłacą emeryci i renciści czyli osoby najbardziej schorowane a co za tym idzie nahbardziej zainteresowane. TO SIĘ NAZYWA EUTANAZJA W ŚWIETLE PRAWA PANIE MISTRZE. Obecna władza to najgorsze dno jakie było w Polsce do tej pory.

  • b(2013-05-20 22:05) Odpowiedz 00

    Bogaci maja wykupuione pakiety w swoich zakładach pracy. Reszta głównie starsi placili na rozwój służby zdrowia całe życie. Maja prawo skorzystać ze swojej kasy. młodzi niech sie doubezpieczaja na leczenie na emerytury nie są zaskoczeni to mogą odkładać na te cele.

  • antyplatforma(2013-05-20 20:22) Odpowiedz 00

    Ludzie! Jakie dodatkowe składki i odpis od jakiego podatku, kiedy już tak wiele osób nie ma pracy, a te które mają zarabiają minimum krajowe lub mniej??? Czas najwyższy odstawić na złom platformę antyobywatelską!!!

  • qwerty(2013-05-20 20:57) Odpowiedz 00

    Lekarzom płacic z budżetu, na podobnych zasadach, jak nauczycielom a nie kilkunastotysięczne wynagrodzenia z NFZ !

  • pol anka(2013-05-20 21:45) Odpowiedz 00

    moje dochody są poniżej średniej krajowej stąd składka roczna płacona na zdrowie to około 2 tyś.( zawarta jest w podatku dochodowym, część z dochodu ). Do lekarza w ciągu roku chodzę 5 razy. ( średnio ). z mojej składki korzystają inni, cóż godze się z tym. Ale nie godzę się z tym aby z mojeje składki korzystał VIP, uprzywilejowany pacjent. I ten system w pierwszej kolejności powinien być zniesiony, VIP to osoba nie z namaszczenia politycznego a dodatkowo ubezpieczona na taką okoliczność. Polityk ma na tyle KASY, że nie musi żerować na mojej składce. Może się ubezpieczyć. I od tego resort zdrowia powinien zacząć

  • m(2013-05-20 22:00) Odpowiedz 00

    Jeżeli wyłączyć to przypadki takie jak wypadki za zbyt szybką jazdę motory,kłady, niebezpieczne sporty .Tacy ryzykanci powinni ew.płacic z własnej kieszeni.Reszta ma być leczona bez wzgledu na zawartość portfela.Tyle lat płacili haracz to im się należy.

  • XXX(2013-05-20 23:38) Odpowiedz 00

    No i dobra, moze ludzie w koncu wroca do ziolek i beda o niebo zdrowsi . Leczenie dluzsze ale skuteczniejsze i duzo tansze. A jak mam pasc przez raka to przynajmniej predzej to nastapi, a nie naciaganie rodziny na chemie, ktora kosztuje grube tysiace. Ot do czego doszli "naukowcy"? Ano to ery powstania swiata i komputeryzacji! Ale numer !!! A ludzie jak biduja tak biduja !

  • Smerfik(2013-05-20 22:31) Odpowiedz 00

    18: lika z IP: 83.25.27.* (2013-05-20 18:47)

    "@Ewa ,w dzieciństwie ,na wsi/skąd się wywodzisz/doznałaś wielkiej traumy ,,dlatego tak w każdej wypowiedzi zioniesz nienawiścią do rolników.Pominęli przy podziale spadku??

    Może po prostu drażni ją, że jeśli chodzi o płacenie składki zdrowotnej to są równi i równiejsi? Rolnicy to akurat przykład tych równiejszych.

    Może jakby rolnicy płacili składki zdrowotne i ZUS na tych samych zasadach co wszyscy inni to nikt by nie marudził na ich przywileje?

  • XXX(2013-05-20 23:46) Odpowiedz 00

    Ale numerasek! Pacjent z polisa nie bedzie czekac na zabieg tylkooooo ?! NA SMIERC SMIERTELNA !

  • juz nie za PO(2013-05-21 00:02) Odpowiedz 00

    W czyim imieniu działa imć Newman, czy Niumann, czy inaczej nowy man, bo już nie wiem? Pamiętam, że jako szef komisji ds przepychania ustawy 67, popędzał pracę w komisji, dlaczego tak robił? Jak najszybciej chciał us..ć swoich starych ojców,przyszłych emerytów, a może nie swoich?

  • Bruno(2013-05-20 20:43) Odpowiedz 00

    Ja bardzo chętnie będę się leczył prywatnie. Chciałbym więc odliczyć sobie składkę zdrowotną. A... nie można.,... No tak. Czyli Państwo nakłada obowiązek płacenia składki za którą dostaję coraz mniej i nie mam na to wpływu. Super! Niech żyje demokracja, niech żyje polski podatnik. A wy Polacy szykujcie się na kolejne "reformy" na wasze życzenie drodzy wyborcy!

  • oburzony(2013-05-21 06:57) Odpowiedz 00

    ku.rewskie złodziejstwo państwa po raz kolejny!

  • qwert(2013-05-20 19:33) Odpowiedz 00

    Ministerstwo wprowadzając dodatkowe ubezpieczenie ma nadzieję, że większość Polaków się dodatkowo ubezpieczy jednak korzystać z tego będą nieliczni. problem jest tylko taki jak to zrobić aby nie wykorzystywana" pula" pieniędzy z tego ubezpieczenia nie pozostawała jako czysty zysk do podziału dla włascicieli firmy ubezpieczeniowej ale trafiała do systemu służby zdrowia, który KAŻDĄ KWOTĘ jaką otrzyma spożytkuje. Jednak jak to się uda to zależeć będzie ile dadzą zarobić ubezpieczycielom. Jeżeli za mało to nie będzie za dużo chętnych do prowadzenia tej formy działalności finansowej, a jak za dużo to będzie to musiało odbić się na wysokości składki. Pogodzenie tych interesów to stanowi główny problem dla liberałów. jeżeli ktoś ma pomysł jak tego dokonać to można podpowiedzieć decydentom. Bo bez znacznego dopływu gotówki z tego systemu dla służby zdrowia na nic się zda całe przedsięwzięcie. Liberałowie chętnie by dopuścili główny dopływ pieniędzy z takich składek dla właścicieli firm ubezpieczeniowych. POMÓŻCIE coś mądrego wymyślić w tym temacie !!!

  • S-w(2013-05-21 15:16) Odpowiedz 00

    Do 13 JK
    dzięki za uwagę

  • oburzona Polka(2013-05-21 16:56) Odpowiedz 00

    Z jednoczesnym ograniczeniem koszyka świadczeń gwarantowanych nalez
    żałoby zlikwidować resort zdrowia i zaprzestać pobierania składek zdrowotnych!!! Tak dla przyzwoitości. I sprawiedliwości społecznej.

  • taka prawda(2013-05-21 19:57) Odpowiedz 00

    Widac,ze powinny powrocic fundusze pracownicze,to znaczy firmy zatrudniajace pracownikow deklaruja zalozenie swoich subkont na okreslone kwoty.Idea jest tu taka,ze NFZ dostaje kase wylacznie w momencie gdy pacjent zglasza sie do lekarza,za wykonana usluge,a nie z gory za niewiadomo co.NFZ nie powinien dysponowac tymi pieniedzmi,moze zyskac jednak gwarancje i poręczenie finansowe,ze pracodawca jest wyplacalny w razie choroby pracownika.

    Oczywiscie to system dla bogatych pracodawcow,ktorzy zaloza konta na powiedzmy 120 tys. zl od jednego pracownika...ale...tylko oni beda rzadzic kasą.

    NFZ jest dla budżetówki oraz dla biednych ludzi.

  • Emigrant(2013-05-22 07:18) Odpowiedz 00

    Głosujcie dalej na Tuska to będziecie mieli Hiroszime i Nagasaki tylko oszczędniej bo bez broni...Eksterminacja POwoli rozpoczęta...

  • heterosapiens(2013-05-22 07:54) Odpowiedz 00

    Biznes na służbie zdrowia będzie robiony...(posłanka Sawicka)

  • tesia(2013-05-22 08:37) Odpowiedz 00

    a co sie dziwicie ze brak kasy na leczenie policzcie prosze w kazdym miescie NFZ tam musi dyc dyrektor izastepcy i 1,2 pracownikow trzeba im dobrze zaplacic i tak w calym kraju wiec brak pieniedzy na leczenie ,bo trzeba utrzymac darmozjadow ktorzy nie maja pojecia o leczeniu bo kazdy pacjent jest inny do leczenia

  • Daniel(2013-05-20 21:04) Odpowiedz 00

    Ale *****

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama