Według sądu podstawą do otrzymania refundacji kosztów leczenia w kraju członkowskim Unii Europejskiej jest wcześniejsze wystąpienie o zgodę na przeprowadzenie operacji poza Polską. Rodzice córki w tej sprawie tego nie uczynili. Zdecydowali się na zabieg za granicą, ponieważ jedyna w Polsce klinika, która mogła go przeprowadzić (chodziło o rekonstrukcję splotu ramiennego), nie miała ważnego kontraktu z NFZ.

Z opinii lekarskich i naukowych wynikało, że zabieg taki powinien być przeprowadzony w okresie od 3 do 6 miesięcy od daty doznanego urazu. Natomiast czas oczekiwania na przyjęcie w polskiej klinice wynosi od roku do dwóch lat. Według jednego z profesorów medycyny późniejsze wykonanie operacji oznaczałoby utratę szans na powrót do zdrowia – bezwłady w kończynach tego typu należy operować w ciągu 6 miesięcy od wypadku.

Dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ odmówił jednak rodzicom córki rekompensaty poniesionych kosztów leczenia za granicą. Powołał się na dokumentację medyczną. Według niego nie wynikało z niej, aby zabieg należało wykonać w trybie pilnym ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Fundusz nie znalazł również podstaw do uznania, że stan córki był na tyle nagły, że wymagał podjęcia natychmiastowych działań w celu uzyskania świadczenia medycznego z pominięciem procedury uzyskania zgody na przeprowadzenie leczenia poza granicami kraju.

NFZ uzasadnił decyzję, że skierowanie na leczenie lub badania diagnostyczne poza krajem przez prezesa funduszu jest możliwe jedynie w przypadkach, kiedy w Polsce brak było możliwości uzyskania świadczenia opieki zdrowotnej w terminie niezbędnym lub to świadczenie nie było w ogóle wykonywane. A w tej sprawie wszczęta została procedura zakwalifikowania córki do leczenia w polskiej klinice, ale rodzice świadomie z niej zrezygnowali.

Wojewódzki sąd administracyjny, do którego rodzice złożyli skargę, nie dopatrzył się jednak naruszenia prawa przez organy NFZ. Skargę kasacyjną oddalił też NSA.

Sędzia Wojciech Kręcisz podkreślił, że rodzice powinni wcześniej wystąpić o zgodę na leczenie za granicą. Ponadto zapisali córkę na operację do kliniki paryskiej, co oznacza, że był to zabieg planowany (wpłacili też zaliczkę), a nie nagły, który uzasadniałby udzielenie natychmiastowej pomocy medycznej.

Wyrok NSA z 19 kwietnia 2012 r., sygn akt. II GSK 318/11.