statystyki

Szpital nie może odmówić przyjęcia pacjenta z innego województwa

skomentuj

Do rzecznika praw pacjenta wpływają skargi od chorych odsyłanych przez placówki medyczne ze względu na ich miejsce zamieszkania. To działania bezprawne.

Publikacja: 8 lutego 2012, 09:43 Aktualizacja: 8 lutego 2012, 09:45

Pacjenci mogą swobodnie wybierać szpital czy przychodnię specjalistyczna, w której chcą się leczyć. Oznacza to, że nie obowiązuje ich tzw. rejonizacja. Jednak placówki medyczne tę zasadę łamią. W ubiegłym roku do rzecznika praw pacjenta (RPP) trafiło ponad 400 skarg na odmowę świadczenia ambulatoryjnego lub szpitalnego ze względu na rzekomo niewłaściwe miejsce zamieszkania pacjenta.

– Sprawy te są zgłaszane praktycznie codziennie. Problem jest istotny, gdyż zdarza się, że dotyczy także szpitali psychiatrycznych – podkreśla Krystyna Barbara Kozłowska, RPP.

Zgodnie z ustawą z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 z późn. zm.), pacjent ma prawo wyboru świadczeniodawcy udzielającego ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych (art. 29) lub szpitalnych (art. 30) spośród wszystkich podmiotów, które zawarły umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Oznacza to, że placówki medyczne nie mogą odmawiać przyjęcia osoby, która mieszka w innym mieście czy województwie. Jednak coraz częściej tak robią, ponieważ na leczeniu takich pacjentów ponoszą straty.

– Przyjmujemy każdego chorego, który się do nas zgłosi, bez względu na miejsce zamieszkania, ale niestety nie za każdego NFZ płaci – mówi Zbigniew Pawłowicz, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

W tej placówce co czwarty chory jest spoza województwa kujawsko-pomorskiego. Oddział wojewódzki NFZ powinien płacić za świadczenia udzielone chorym z innego województwa z tzw. rezerwy migracyjnej, ale zalega z płatnościami od 2010 roku. Straty centrum z tego tytułu sięgają już 60 mln zł.

Jednak RPP przypomina, że placówki medyczne, które w takiej sytuacji odsyłają pacjentów, łamią ich prawa. Chorzy w takiej sytuacji mogą złożyć skargę do dyrektora zakładu, RPP lub NFZ. Jak przypomina Aleksandra Kwiecień z biura prasowego małopolskiego oddziału NFZ, fundusz może taką placówkę ukarać finansowo. W 2007 roku za nagminne odsyłanie pacjentów pod pozorem rejonizacji nałożył ją na krakowski szpital im. Żeromskiego.

– Być może kara wpłynęła na pozostałe placówki mobilizująco, bo ostatnio nie wpłynęły do nas żadne oficjalne skargi od pacjentów – mówi Aleksandra Kwiecień.

DGP przypomina

● w przychodniach specjalistycznych i szpitalach nie obowiązuje rejonizacja

● w razie nagłego zachorowania lub pogorszenia stanu zdrowia można zgłosić się także do dowolnej placówki nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej

● na podstawie skierowania do specjalisty lub szpitala można leczyć się na terenie całego kraju

● bez skierowania można uzyskać pomoc u niektórych specjalistów: ginekologa, stomatologa, dermatologa i wenerologa, onkologa, psychiatry i okulisty

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter