Naczelna Rada Lekarska rozpoczęła ogólnopolską akcję zbierania podpisów pod petycją w sprawie zmiany przepisów dot. leków refundowanych. NRL domaga się m.in. zniesienia kar finansowych za wypisywanie recept nieubezpieczonym pacjentom.
Prezes NRL Maciej Hamankiewicz zaapelował do prezesów okręgowych rad lekarskich o zorganizowanie poparcia dla petycji.
NRL podkreśla w niej, że m.in. w ustawach: refundacyjnej i o świadczeniach świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, narzucono lekarzom "liczne biurokratyczne obowiązki, w tym i takie, których spełnienie nie jest możliwe". W ocenie autorów petycji, przepisy te mają wyjątkowo represyjny charakter. "W połączeniu z samowolą NFZ umożliwiają obciążanie osób wystawiających recepty bardzo wysokimi karami finansowymi" - uważają lekarze.
Rada domaga się zmiany przepisów w taki sposób, aby uprawnienie pacjenta do otrzymania leku refundowanego było realizowane przez NFZ, natomiast lekarze mieliby zajmować się wyłącznie wskazywaniem na recepcie, jakiego leku pacjent potrzebuje.
NRL chce także zniesienia kary zwrotu "nienależnej" refundacji. "Refundacja przepisanych leków jest prawem pacjenta i obowiązkiem płatnika. Jeżeli płatnik zrefunduje pacjentowi lek "nienależnie", nie może obciążać tym problemem lekarzy" - czytamy w petycji.
Kolejny z postulatów to wprowadzenia przejrzystych zasad kontroli prowadzonych przez płatnika. "Kontynuowanie dotychczasowych praktyk NFZ i dalsza represyjna biurokratyzacja przepisów wprowadzana ustawą o refundacji mogą spowodować, że lekarze i lekarze dentyści będą zmuszeni do wystawiania recept na leki za pełną odpłatnością" - ostrzega NRL.
Oburzenie środowiska lekarskiego wywołuje fakt, że wystawienie recept osobie nieuprawnionej ma skutkować nałożeniem kar umownych i obowiązkiem zwrotu kwoty refundacji.
Lekarze są przeciwni także przepisom dot. nowych wzorów recept. Zgodnie z projektem rozporządzenia MZ, mają one obowiązywać od stycznia. Na receptach znajdą się m.in. informacje dotyczące odpłatności pacjenta za leki; do tej pory nie było na nich takich danych. Po lewej stronie recepty będzie wpisywana nazwa leku, natomiast po prawej stronie znajdzie się informacja o odpłatności pacjenta: 100 proc., 50 proc., 30 proc. odpłatności. Dla leków wydawanych bezpłatnie będzie wpisywane oznaczenie "B", dla wydawanych za odpłatnością ryczałtową - "R".
"To jest niepoważne rozporządzenie. Jeśli czytać przepisy dosłownie, to lekarz będzie musiał wypisywać na recepcie odpłatność za lek, a jak się pomyli - zgodnie z ustawą refundacyjną - będzie odpowiadał finansowo. Ministerstwo chce zrobić z lekarzy komputery i obarczać ich obowiązkami administracyjnymi, które do nich nie należą" - powiedział PAP przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel.
OZZL zamierza zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego przepisy z ustawy refundacyjnej mówiące o karach finansowych dla lekarzy za wypisywanie recept nieubezpieczonym pacjentom.
Pod koniec października podczas spotkania lekarzy z ówczesną minister zdrowia Ewą Kopacz ustalono, że NFZ wraz z NRL opracują wzór umowy, którą będą podpisywali lekarze wystawiający recepty na leki refundowane. MZ ma zorganizować szkolenia dla lekarzy dotyczące ordynacji lekowej.
MZ podkreśla, że wypisujący recepty mają obowiązek sprawdzać, czy pacjent ma dokument potwierdzający prawo do refundacji leków. Ministerstwo zaznacza, że obowiązek weryfikacji uprawnień pacjentów wynika z przepisów zawartych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Resort podkreśla jednocześnie, że nie chodzi o kontrolę faktycznego stanu ubezpieczenia czy uprawnień pacjenta, lecz dokumentu potwierdzającego uprawnienia.
Prawo do wystawiania recept refundowanych mają lekarze, którzy zawarli kontrakt bezpośrednio z NFZ lub są zatrudnieni w placówkach, które taki kontrakt podpisały.
W ustawie refundacyjnej wyliczono przypadki, gdy lekarz jest obowiązany do zwrotu równowartości kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami. Chodzi o wypisanie recepty nieuzasadnionej względami medycznymi albo niezgodnej z uprawnieniami pacjenta, niezgodnej z listą leków refundowanych lub w przypadku wypisania recepty w miejscu niewymienionym w umowie.
1: pacjent z IP: 87.205.10.* (2011-11-16 16:45)
Tyle lat za błędy lekarzy płacili pacjenci i/lub aptekarze a teraz "biedni" lekarze płaczą. Znajomość leków, odplatności i innych przepisów z tym związanych jest ich obowiązkiem. Dlaczego w innych zawodach ludzie muszą znać przepisy, a lekarze nie? I dlaczego nie mają odpowiadać za swoje błędy lub niedopatrzenia? Wielkrotnie sam bezpośrednio doświadczałem sytuacji, iż lekarze wypisywali nie istniejące dawki lub wielkości opakowań. Dlaczego farmaceuta ma znać przepisy a lekarz nie? I dlaczego ja jako pacjent mam na tym cierpieć (finansowo lub tracąc czas w kolejce do lekarza)? W końcu nie idę sobnie od tak do lekarza, tylko jak jestem chory...
2: urzędnik z IP: 83.7.15.* (2011-11-16 22:05)
Kochany Pacjencie! Pamiętaj zawsze przed Księdzem jest Lekarz, jeżeli tej prawdy nie dostrzegasz masz wybór idź do uzdrawiacza lub idź do pracowników ministerstwa się leczyć. Pamiętaj ja mogę pracować na budowie, lub wielu innych zawodach ale ty sam się nie zoperujesz. Jak świat światem w każdej grupie ludzi największym szacunkiem obdarzało się tych co leczą. A teraz!!! Wracając na ziemię ja zgodnie z ustawą muszę leczyć i zgodnie z ustawą, kodeksem oraz moim sumieniem, jest to najważniejsze. Ale nie moja sprawa jest czy ty jesteś ubezpieczony i czy coś ubezpieczyciel Ci funduje. Powtarzam ja mam leczyć a Ty rozliczaj sie z ubezpieczycielem. Mimo wszystko życzę zdrowia.
3: iwcia5 z IP: 85.219.185.* (2011-11-28 15:43)
Nie dajmy się ogłupiać,lekarz jest po to żeby leczyć a nie żeby się zastanawiał nad tym czy ktoś jest ubezpieczony czy nie,farmaceuta też nie jest od tego żeby skanować recepty i szukać na nich błędów,pacjent ma prawo w naszym kraju otrzymywać pomoc lekarską ,nasze państwo powinno tworzyć takie prawo żeby i chory i lekarz czuli się w kwestii prawnej i finansowej ,komfortowo.