statystyki

Nie wszystkie zalety e-recepty będą widoczne od razu

autor: Klara Klinger, Agata Szczepańska26.04.2018, 17:00
Kwestia kosztów też jest ważnym problemem w naszym środowisku, bo na pewno będzie to wymagało dodatkowych nakładów.

Kwestia kosztów też jest ważnym problemem w naszym środowisku, bo na pewno będzie to wymagało dodatkowych nakładów.źródło: ShutterStock

Wprowadzając nowe systemy informatyczne, powinniśmy pozostawić potencjalnym użytkownikom wolność wyboru. Jeśli będą dobre, zechcą z nich korzystać. Jednak aby tak się stało, konstruując je, trzeba wsłuchiwać się w oczekiwania zainteresowanych środowisk – przekonywali uczestnicy debaty DGP.

E-recepta to zarówno korzyści, jak i pewne utrudnienia. Jakie mają państwo oczekiwania, a jakie obawy w związku z jej wprowadzeniem?

Romuald Krajewski Korzyści łatwo wymienić: wiadomo, że wszystkie rozwiązania informatyczne zazwyczaj ułatwiają użytkownikom życie. Takim przykładem jest działalność banków. Mają doskonałą ofertę i coraz mniej osób korzysta z bankowości w tradycyjny sposób. Na pewno plusem e-recepty czy e-zwolnienia jest to, że jest formatem, który może być dostępny w każdym miejscu, w systemie elektronicznym. Kolejną korzyścią jest poszerzanie funkcjonalności, np. o możliwość sprawdzania systemowo, czy przepisane leki wchodzą w interakcje z innymi. Dobranie leków to bardzo ważny element. E-recepta może też skrócić czas poświęcany na jej wystawianie. Teraz nie jest z tym najlepiej, ale jeżeli moduł do wystawiania elektronicznej recepty będzie prosty w użyciu, czas powinien być krótszy. A to ma duże znaczenie, bo najważniejsza dla lekarza jest rozmowa z pacjentem. Korzyści jest potencjalnie bardzo wiele i nie mamy wątpliwości, że większość lekarzy będzie chciała tego rozwiązania używać.

Martwi nas przede wszystkim jedna rzecz. Każdy duży system informatyczny do tej pory sprawiał trudności. I to może powodować zniechęcenie do ich używania. Jeżeli jakikolwiek element nie będzie działał – zamiast korzyści, będziemy mieli stratę czasu.

Podsumowując, wbrew temu, co się mówi, my lekarze nie jesteśmy przeciwni takiemu rozwiązaniu. Chodzi nam tylko o jedno: żeby to nie był przymus. Zróbmy to tak, jak robiły banki. Zostawiły każdemu wolność wyboru – kto chce, może pójść do okienka. Jeżeli produkt jest dobry, większość zacznie z niego korzystać. Trzeba też dać wolną rękę lekarzom, którzy będą woleli pozostać przy papierowej wersji, w starym trybie. W tej chwili jesteśmy w takiej sytuacji demograficznej, że potrzebne są wszystkie ręce na pokładzie – również te, które nie chcą używać klawiatury, tylko wciąż długopisu i pióra.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane