statystyki

Szumowski o zmianch w leczeniu onkologii: Priorytetem są choroby, z powodu których umierają Polacy [WYWIAD]

autor: Klara Klinger07.02.2018, 07:20; Aktualizacja: 07.02.2018, 08:35
prof. Łukasz Szumowski, minister zdrowia

prof. Łukasz Szumowski, minister zdrowiaźródło: PAP
autor zdjęcia: Grzegorz Michałowski

Szumowski: Onkologia w wielu obszarach jest niedofinansowana, a pacjent zagubiony. Żeby zapewnić stabilność leczenia, finansowanie musi być zagwarantowane na takim poziomie, żeby szpital nie był stratny

Reklama


Zapowiada pan zmiany w onkologii. Mówi się, że problemem jest finansowanie.

Jestem świadom, że onkologia w wielu obszarach jest niedofinansowana. A żeby zapewnić stabilność leczenia, finansowanie musi być zagwarantowane na takim poziomie, żeby szpital nie był stratny, to znaczy, żeby nie musiał dokładać pieniędzy do leczenia. Najpierw jednak trzeba przeanalizować realne koszty leczenia, a potem zastanowić się nad ewentualną zmianą wyceny. Na pewno, jeżeli trzeba przeznaczyć więcej pieniędzy, to priorytetem są choroby, z powodu których najczęściej umierają Polacy.

Mówi pan o budowie Narodowego Instytutu Onkologicznego jako czegoś, co może zmienić sytuację w leczeniu nowotworów. O co chodzi?

Chodzi o pewien system koordynacji ścieżki pacjenta.

Brzmi enigmatycznie.

Mam na myśli stworzenie sieci ośrodków referencyjnych w regionach, które odpowiadałyby za nadzorowanie ścieżki pacjenta. Tak aby droga pacjenta od lekarza rodzinnego przez szpital powiatowy do placówki specjalistycznej i odwrotnie była jasna i szybka. Często chory trafia na leczenie specjalistyczne, a potem mógłby być przekazany do szpitala o niższym stopniu referencyjności, ale bliżej domu, który przejąłby opiekę nad nim po skomplikowanej terapii. Obecnie każdy szpital działa według własnych zasad. Chcemy, żeby to było nadzorowane przez wytypowane, specjalistyczne placówki.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Arek(2018-02-07 10:46) Zgłoś naruszenie 10

    Kiedyś miałem silny ból brzucha,zgłosiłem się na izbę przyjęć szpitala w Kaliszu .Nie zrobiono mi żadnych badan,odesłano bym prywatnie zrobił sobie gastroskopie.Dwa lata temu moją mamę złapał ból brzucha w Czechach ,tam już nie wypuścili ją ze szpitala.Zatrzymano na noc,na drugie dzień zrobiono gastroskopie,kolonoskopie inne badania.Okazało się,ze ma coś z woreczkiem żółciowym ....Polska służba zdrowia to porażka. I te dwa przykłady pokazują jak to u nas wygląda,a gdzie indziej.

    Odpowiedz
  • Loka(2018-02-07 22:36) Zgłoś naruszenie 10

    Moj znajomy55lat trafił do szpitala powiatowego na nogę był tam leczony na te nogę i po tygodniu wypisany do domu,ale bardzo źle się czuł. Okazało się ze ma SZPICZAKA -nowotwór i w 50%zaatakowany szpik i lekarze ze szpitala tego nie widzą? ??I DO DOMU TAKIEGO CHOREGO WYPISUJA?? A potem wizyta prywatnie u HEMATOLOGA który stwierdził że nie ma rzadnych badań i kolejny tydzień czekania a potem już tylko dwa tygodnie!!!!😈 na przyjęcie na odział onkologii bo są duże kolejki .TO JEST szok i niedowierzanie ze bardzo chorego na nowotwór szpital lekceważy I wypisuje do domu.A człowieku lecz się sam! !!!!Teraz jest już po chemii ale ponad miesiąc zwłoki spowodowało ze kregi kręgosłupa popękane i uciskają na nerw.A człowiek staje się kaleką. Ten człowiek chodził do lekarza rodzinnego co dwa miesiące i lekarz tez nic tez nie zauważył! !!!Po prostu oszczędzają na badaniach i chyba się nie znają lekarze rodzinni na nowotworach lub zle ludzi DIAGNOZUJA. W KOLO DUŻO LUDZI MŁODYCH UMIERA NA NOWOTWORY A CHOROBA JEST DIAGNOZOWANA JUŻ W OSTATNIM STADIUM-PRZED SMIERCIA😨😨😈

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane