statystyki

Pośmiertna gwarancja prywatności. Lekarz nie ujawni dokumentacji medycznej

autor: Emilia Świętochowska08.11.2017, 07:32; Aktualizacja: 08.11.2017, 08:03
Jak zwracało uwagę środowisko medyczne i RPO – krąg osób uprawnionych do uzyskania wrażliwych, często wstydliwych informacji o pacjencie został zakreślony zbyt szeroko

Jak zwracało uwagę środowisko medyczne i RPO – krąg osób uprawnionych do uzyskania wrażliwych, często wstydliwych informacji o pacjencie został zakreślony zbyt szerokoźródło: ShutterStock

Lekarz nie będzie już mógł ujawnić dokumentacji medycznej zmarłego pacjenta na prośbę bliskich. Potrzebna będzie zgoda sądu na zwolnienie z tajemnicy zawodowej. Wykluczone będą też sytuacje, w których krewni niezwiązani ze zmarłym emocjonalnie pozbawiali jego partnera czy inną najbliższą osobę informacji o przebiegu leczenia.

Reklama


To najważniejsze zmiany, jakie wprowadzi ustawa zaproponowana przez posłów z komisji petycji. Stanowi ona odpowiedź na postulaty środowiska lekarskiego i wystąpienia rzecznika praw obywatelskich. Przyczyną apeli była sytuacja wykreowana przez ubiegłoroczną nowelizację kodeksu postępowania karnego, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta (Dz.U. z 2016 r. poz. 1070). W założeniu miała ona ułatwić rodzinom zmarłych ustalić przyczyny śmierci, pociągnąć do odpowiedzialności karnej lekarzy, którzy dopuścili się błędu, oraz dochodzić odszkodowania. W tym celu poluzowano zasady zwalniania przedstawicieli zawodów medycznych z tajemnicy. Obecnie lekarz pozostaje nią związany po śmierci pacjenta, chyba że osoba bliska chorego wyrazi zgodę na ujawnienie dokumentacji medycznej. Może to być przede wszystkim małżonek zmarłego, rodzice, dzieci, dziadkowie czy teściowie, a także partner, przedstawiciel ustawowy lub po prostu osoba wskazana przez pacjenta. Z jednym zastrzeżeniem: jeśli któryś z tych bliskich sprzeciwi się przekazaniu dokumentacji z leczenia, lekarz musi zachować tajemnicę. Co ważne, pozycja każdej z tych osób jest taka sama, nawet jeśli sam chory za życia upoważnił tylko jedną osobę do zapoznawania się z informacjami o jego zdrowiu.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • b(2017-11-08 14:02) Zgłoś naruszenie 60

    Białą mafia zyskuje możliwość tajenia swoich błędów - brawo PiS i Konstanty Radziwiłł. Będą nie odpowiadać za swe postępowania i czyny tak samo jak ludzie agencji rzymskiej.

    Odpowiedz
  • C.Z.(2017-11-08 18:56) Zgłoś naruszenie 20

    Dość jest galimatias w służbie zdrowia to jeszcze będzie trudniej pociągnąć do odpowiedzialności karnej lekarzy. I to są rządy Prawa i Sprawiedliwości .?

    Odpowiedz
  • Salted(2017-11-14 07:26) Zgłoś naruszenie 10

    Za to ustawa o opiece koordynowanej klepnięta już przez senat pozwala udostępniać dane (nawet wrażliwe) bliżej niesprecyzowanym podmiotom.

    Odpowiedz
  • x(2017-11-08 18:56) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież to wszystko obowiązuje w obecnej chwili

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama