statystyki

Tsunami uderzy w biura podróży. Nadchodzi fala upadłości

autor: Patrycja Otto27.01.2016, 07:43; Aktualizacja: 27.01.2016, 08:38
Wakacje

Decyzja o kupnie w tym roku wycieczki z dużym wyprzedzeniem przypomina grę w rosyjską ruletkę. źródło: ShutterStock

Do sezonu letniego trzy miesiące. Ale nie wszystkie firmy do niego dotrwają. Kondycja sektora budzi niepokój

reklama


reklama


Decyzja o kupnie w tym roku wycieczki z dużym wyprzedzeniem przypomina grę w rosyjską ruletkę. Ponad 80 proc. działających w kraju biur znajduje się w złej lub bardzo złej kondycji finansowej. To prawie dwa razy więcej niż w roku ubiegłym, kiedy było ich 43 proc. – wynika z danych przygotowanych przez Bisnode Polska.

Dlatego pojawienie się fali bankructw na rynku jest nieuniknione. Zdaniem ekspertów nie należy się jednak spodziewać katastrofy takiej jak osławiona czarna seria w 2012 r., kiedy upadło 15 biur podróży (w poprzednich latach działalność kończyły dwa-trzy rocznie).

– Branża wyciągnęła wnioski z tej lekcji – komentuje Andrzej Betlej, analityk TravelData, firmy specjalizującej się w badaniu rynku turystycznego. Efektem jest dywersyfikacja kierunków u wielu touroperatorów, programy bardziej skrojone na miarę zapotrzebowania klientów, co w pewien sposób pozwala uniknąć wikłania się w agresywna walkę na ceny.

– Lato 2015 było dla branży dobrą lekcją i przedsiębiorcy przygotowani są na to ryzyko. Myślę, że pracując nad propozycjami dla klientów na lato 2016, wzięli oni pod uwagę o wiele więcej czynników niż rok temu, postawili na większą elastyczność oferty i różnorodność produktu – podkreśla Marzena Zarzycka z Polskiej Izby Turystyki.

Jednak i tak można się spodziewać, że bankructw będzie więcej niż w roku ubiegłym, kiedy to działalność zakończyły trzy podmioty. W poniedziałek ogłoszono niewypłacalność Biura Podróży Ikaria z Prudnika. Przypuszczenie potwierdza też rosnąca liczba wpisów od pośredników turystycznych na forach internetowych o tym, że niektóre biura przestały płacić im prowizje na czas.


Pozostało jeszcze 77% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • rozbawiona~~~~(2016-01-27 14:04) Odpowiedz 120

    Wszechwiedząca pani Patrycja.... Jak zwykle powiedziała, co wiedziała ;-)))

  • Tomi29(2016-01-27 14:44) Odpowiedz 72

    Myśle że firmy ubezpieczeniowe powinny natychmiast zwolnić swoich pracownikow, którzy to tak lekka ręką wystawiają wielomilionowe polisy ubezpieczeniowe dla organizatorówi natychmiast zatrudnić autorkę tego tekstu - ona wie lepiej jakie są zagrożenia i które biura mogą upaść.

  • ŚMiECH(2016-01-27 14:56) Odpowiedz 60

    Hiszpania, Bułgaria , Grecja .... Chorwacja schodzą jak świeże bułeczki !!!! Co za bubel ten art.

  • ktoś z branży(2016-01-27 21:31) Odpowiedz 30

    Histeryczne wnioski na podstawie jednej danej...Takie pseudo artykuły bardzo szkodzą branży, a nie są niczym innym niż tania sensacja osoby, która z turystyką ma niewiele wspólnego.Między kolejnymi akapitami nie ma związku przyczynowo-skutkowego, zalecam większą rzetelność przy opracowywaniach tego typu, tym bardziej, że gazetaprawda.pl nie jest tabloidem, prawda?

  • Adam(2016-02-17 10:35) Odpowiedz 00

    Może z małymi biurami będzie lekki problem, ale nie z liderami pokroju Itaki. Duże biura jednak dywersyfikują ofertę i mają dobrą ofertę na samograje pokroju wspomnianych Hiszpanii, Bułgarii i Grecji. Małe biura chcąc się utrzymać chyba więcej ryzykują. Cóż, turyści nie lubią takiego ryzyka, co jeszcze mocniej przyczynia się do większego zaufania większym biurom.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama