statystyki

Gdy wymarzone wakacje stają się katastrofą, czyli jak oszukują biura podróży

autor: Beata Tomaszkiewicz, Patrycja Otto18.07.2014, 07:33; Aktualizacja: 18.07.2014, 09:55
Przy oszacowaniu odszkodowania warto skorzystać z tabeli frankfurckiej powstałej na zlecenie Izby Cywilnej Sądu Krajowego w Niemczech

Przy oszacowaniu odszkodowania warto skorzystać z tabeli frankfurckiej powstałej na zlecenie Izby Cywilnej Sądu Krajowego w Niemczechźródło: ShutterStock

Nie wierz na słowo agentowi, który sprzedaje wyjazd na urlop. Bo wciśnie wszystko, nawet trzecie piętro w parterowym budynku

reklama


reklama


Ewa na wakacjach chciała mieć pokój z balkonem z widokiem na morze. Za ten „luksus” dopłaciła 300 zł. Beata też chciała taki pokój, jednak wszystkie zostały już zarezerwowane. Agentka zaproponowała jej inne lokum, z którego też miało być widoczne morze, choć nie na wprost, i doradziła wzięcie pokoju na trzecim piętrze, bo „tu widok jest piękniejszy, jak zawsze, gdy mieszka się wyżej”. Beata przystała na ofertę, dopłacać nie musiała. Mało tego – otrzymała też za darmo wycieczkę statkiem i, choć tego nie chciała, obiadokolacje w cenie oferty.

Dziewczyny leciały na wakacje w przekonaniu, że zatrzymają się w bajkowym, a przede wszystkim butikowym hotelu (każdy pokój urządzony w innym stylu), i to tuż nad morzem. Tylko ostatnia z obietnic agentki okazała się prawdziwa.

Hotel był nad morzem. Więcej – był jedną ścianą zatopiony w wodzie. Smród zatęchłej wilgoci roznosił się nie tylko po mikroskopijnych pokojach o grubych murach niewpuszczających krztyny słońca o żadnej porze dnia, ale także po korytarzach, recepcji, restauracji. Docierał nawet na plażę. Ewa, mimo dopłaty, otrzymała widok na hotelowy śmietnik. Beata – na małą uliczkę z tyłu budynku. Oba pokoje były na parterze. Agentka Ewy nie wiedziała, że na ponad 30 pokoi balkon mają tylko cztery i że zostały zarezerwowane przez potentatów turystycznych. Agentka Beaty także tego nie wiedziała. Jak również tego, że zgodnie z greckim prawem budynki stojące na linii brzegowej mogą mieć co najwyżej dwa poziomy. Balkon na trzecim piętrze nie wchodził w ogóle w rachubę.

Koszmar study tour


Pozostało jeszcze 83% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • Lara(2014-07-20 19:59) Odpowiedz 10

    A ja mam inne zdanie niż większość tutaj chyba właścicieli biur i agencji.. Nawet nr 1 wśród polskich biur podróży, czyli Itaka oszukuje swoich klientów. Miał być dobry hotel , wspaniałe wakacje, obiecane pokoje na wyższych kondygnacjach a były pokoje " na przystanku autobusowym" i nad śmietnikiem na najniższym możliwym poziomie. Okazało się na miejscu, że Itaka w ogóle pokojów na wyższych kondygnacjach w ogóle w ty hotelu nie ma. Dlaczego kłamali? Dlaczego przyjęli na piśmie, moją prośbę o pokój na wyższej kondygnacji? Żeby za wszelką cenę sprzedać mi tak jak i innym klientom wczasy.

  • agent(2014-07-19 11:34) Odpowiedz 00

    mam nadzieje, ze ktos poda do sadu za znieslawienie, ta zalosna dziennikarzyne. Jestem agentem turystycznym i od dluzszego czasu obserwuje wypociny tej Pani. artykul sponsorowany przez TUI i Neckermanna...

  • K(2014-07-19 21:59) Odpowiedz 00

    Pani Otto wyraźnie uwzięła się na branżę turystyczną, to już kolejny żenujący artykuł jej autorstwa o podobnej tematyce. Śledzę jej "dzieła" od kilku lat i powiem szczerze, że nie mam zielonego pojęcia dlaczego Gazeta Prawna je publikuje - z prawdą i rzetelnością mają moim zdaniem niewiele wspólnego. Autorka po raz kolejny udowodniła, że o branży turystycznej nie ma zielonego pojęcia. Z niecierpliwością czekam, aż w końcu któreś biuro podróży się zdenerwuje i wytoczy jej proces za zniesławienie. To ewidentne działanie na szkodę branży turystycznej.

  • turystka(2014-07-19 21:51) Odpowiedz 00

    Nie słyszałam, żeby można było wybrać piętro i numer pokoju u agenta! Co więcej, jestem pewna, że ten "butikowy" hotel miał ledwie 2*, a pani klientka pewnie miała wymagania jakby leciała do 5* all inclusive w Burj Al Arab. Kolejna, która chciała za 1500 zł poczuć powiew luksusu. Ludzie, jak macie w kieszeni 10 tys. zł to nie kupicie najnowszego Astona Martina, tylko co najwyżej używanego seata. Zejdźcie na ziemię!

  • Katarzyna(2014-07-19 21:45) Odpowiedz 00

    Czy autorka chce zasugerować ,ze lepiej kupić przez internet? ..na podstawie ładnych obrazków.
    Bardzo ciekawe.. jestem agentem turystycznym i co roku przynajmniej kilka osób trafia do mnie z prośbą o pomoc bo kupili przez internet i teraz mają pytania i nie działa już infolinia albo wieczór i tam już nikt nie odpisuje a teraz pilnie potrzebują pomocy i właśnie dowiedzieli się od znajomych, ze ja im pomagam o każdej porze..
    ja wtedy mówię, ze pomagam tym, którzy są systemie rezerwacyjnym i mam dostęp do rezerwacji. I tak się składa, ze Ci ludzie przechodzą za rok do nas agentów i to szerszym strumieniem niż się wydaje osobom zainteresowanym powstawaniem podobnych artykułów.

  • turysta(2014-07-19 21:07) Odpowiedz 00

    ale prymitywny artykuł widać, ze inteligencja redaktora jest niska, najłatwiej jest krytykować coś czego nie widać i nie można podać dowodów tylko Pani Ewa, Pani Kasia - a dowody proszę podać, termin wyjazdu, Organizator / Agent, nazwa hotelu - konkrety się liczą a nie tak z palca pisać panie redaktoreczki !!!

  • Agnieszka Dybaś(2014-07-19 20:44) Odpowiedz 00

    Pani autorka Patrycja Otto od lat poraża swoją wiedzą na tema rynku turystycznego. Kilka lat temu nawet pokusiłam się o napisanie w sprawie ignorancji tej Pani do redakcji GP. Elementarny brak wiedzy, fatalny i nierzetelny tekst. Żenujące, że poważna gazeta prawna zatrudnia dziennikarza na tym poziomie.

  • monika(2014-07-19 19:17) Odpowiedz 00

    Ewa i Beata trafiły do nieprofesjonalnego agenta. Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.

  • właściciel biura podróży(2014-07-19 17:43) Odpowiedz 00

    Szkalowanie ludzi w dzisiejszych czasach jest karane. tym bardziej szkalowanie naszej branży. proponuje Pani redaktor bardziej przyłoży się do tematu bo jak widac mierna wiedza na temat naszej pracy.

  • klientkaagencjiturystycznej(2014-07-19 09:46) Odpowiedz 00

    Jeju co za bzdury! Korzystam rok rocznie z usług agencji turystycznej. Nigdy ten agent nie wprowadził mnie w maliny. Mam do niego 100% zaufania, ponieważ to on zawsze powie mi AKTUALNE opinie na temat hotelu. Zanim cokolwiek zaproponuje, przeprowadzi ze mną rozmowę (czego oczekuję, jaki mam budżet itp). Jedyn raz zaproponował mi hotel w stym samym standardzie droższy o 200zł/os ale wytłumaczył dlaczego, po co itd.Akurat w tym wypadku rzeczywiście warto było dopłacic te pieniądzę. Nigdy ne odczułam żeby chciał mnie naciągnąć ! (wręcz przeciwnie, w maju szukałam ofert na 2 tydzień czerwca to AGENT prosił mnie abym poczekała jeszcze, bo ceny prawdopodobnie spadną i jest duzo miejsc w samolocie). Dlatego kupuję tylko i wyłącznie u swojego agenta!

  • Tomasz(2014-07-19 12:56) Odpowiedz 00

    Dobry agent, a takich nas w Polsce jest bardzo dużo, powie klientom o najgorszych stronach hoteli, pokaże najgorsze zdjęcia i przeczyta najgorsze opinie. Klient jak to wszystko będzie wiedział bankowo będzie ze wczasów zadowolony. Wystarczy znależć dobrych agentów. Jesteśmy do dyspozycji :)

  • Marcin Wujec Biuro Podróży Raba(2014-07-19 12:05) Odpowiedz 00

    P Patrycjo, to kolejny "artykuł" pokazujący poziom Pani wiedzy o branży turystycznej, większość agentów działających wiele lat dba o klienta bo nie ma innej drogi, tylko zadowolony klient wróci i to jest cel przyświecający każdemu sprzedawcy, czy Tui zamówiło u Pani tekst wychwalający pod niebiosa zakupy w internecie? Obraża Pani wielu uczciwych agentów turystycznych i musi się to spotkać ze zdecydowana reakcją bo wolność słowa i prawo do własnych myśli nie daje prawa do oczerniania innych.

  • fragola(2014-07-19 11:39) Odpowiedz 00

    irytujące jest to, że coś takiego wychodzi i wszyscy agenci są oszustami...

  • bp(2014-07-19 07:54) Odpowiedz 00

    Korzysta Pan, Pani z kiepskiego biura, które nie wie co sprzedaje. A wystarczy więcej uwagI też w słuchaniu sprzedawcy. Często gęsto zamiast wsłuchiwać się , to klient niestety ma priorytet " NISKIEJ CENY" LUB "RABATU"
    Nie jest zainteresowany co się do niego mówi. Obecnie mamy po kilka różnych rodzajów pokoi w sprzedaży, od promocyjnych po de luxy ect.

  • cała prawda w tytule(2014-07-18 10:05) Odpowiedz 00

    nic dodać, nic ująć - to biznes turystyczny w polskim wydaniu...

  • Agent(2014-07-19 11:22) Odpowiedz 00

    Podpowiedziała nam Pani "redaktor" wspaniły pomysł a mianowicie pozew zbiorowy. Rzecz w tym, że nie jako turyści tylko jako agenci! Jak można pisać takie bzdury i podpierać się w tak "poważnej " gazecie słowami : nieoficjalnie? Informacjami nieoficjalnymi można podpierać się w portalach plotkarskich a nie w publikacjach tego typu! Stawianie agentów biur podróży w takim świetle jest conajmniej żenujące! Jest Pani zakompleksioną , niespełnioną, skrzywdzoną przez życie kobietą, która w dziwny sposób probuje popsuć dorobek życia ludziom, którzy wkładają w swoją pracę serce, czas i niekiedy życie rodzinne. Pani zapewne tego nie posiada , bo pisząc takie głupoty to z pewnością nie jest to dziennikarstwo tylko zwykła głupota. Zapewniam, iż to o czym Pani pisze to przypadek jeden na milion a nas uczciwych i solidnych agentów jest zdecydowanie więcej. To nie pierwszy tego typu artykuł, gdzie wylewa Pani swoje niespełnione ambicje w bardzo nieelegancki sposób. Sam fakt, że nie posługuje się Pani konkretami sprawia, że ten wywód staje się dla czytelnika powodem do omijania wszystkich agentów a zakup u pośrednika kończyć się ma reklamacją i nieudanym urlopem! Jak tak można? Gwarantuję, iż grono agentów nie pozostawi tego bez echa, a Pani publicznie będzie musiała przeprosić całą branże za swoje wypociny na potrzeby kolejnej aferki w środku sezonu turystycznego.

    Z poważaniem
    Właścicielka Biura Podróży

  • gocha22(2014-07-19 11:10) Odpowiedz 00

    Historia wyssana z palca...Artykuł na poziomie Pudelka...Agenci nie wciskają takich bzdur klientom, bo szybko by ich stracili. Agenci rzetelnie informują, że w srodku sezonu nie ma co liczyć na dobrą jakość w niskiej cenie i starają się namówić klienta na lepsze hotele za większe pieniądze. Ani agent ani nawet biuro podróży nigdy nie wie na którym piętrze będą zakwaterowani jego klienci ewentualnie mogą wiedzieć, że będzie to budynek główny, inne skrzydło, bungalow itp ale z pewnością nie znają położenia tego pomieszczenia. Bzdur w tym artykule jest bez liku... Czekam na artykuł pt. jak dziennikarze oszukują czytelników i dlaczego właściwie to robią...

  • przemek(2014-07-19 11:08) Odpowiedz 00

    Pani Patrycja Otto. To ta sama Pani, która przed dwoma laty okłamała czytelników, że tylko biura posiadające certyfikat Rzetelna Firma są OK a gdy okazało sie zevwwzystkie które upadaly podczas kryzysu miały ten certyfikta nawet nie napisała PRZEPRASZAM myliłam sie. Ta Pani bierze pieniądze i pisze artykuły pod kogoś. Gazet Prawną wdtydz sie zatrudniając takiego kogoś.

  • Jerzy Zieliński(2014-07-19 10:47) Odpowiedz 00

    Patrząc z punktu widzenia psychologa i czytając artykuły autorki miała ona bardzo trudne dzieciństwo.

  • bp(2014-07-19 10:17) Odpowiedz 00

    Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać .. Tak ,tak "Pani w biurze" zaproponowała pokój na trzecim piętrze i na pewno podała jeszcze konkretny nr pokoju !!! totalna bzdura!! niech Pani redaktor mi powie u którego TO można skorzystać z takiej oferty ???

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama