Prowadzący obiekty z noclegami w atrakcyjnie turystycznych miejscach zawracają uwagę, iż anulowania rezerwacji zdarzają się znacznie częściej niż w innych latach. Jak wskazują eksperci, może mieć to związek z faktem, że praktycznie przez cała dobę nie rozstajemy się z naszymi smartfonami.

– Wyposażeni w internet i aplikacje, bardzo dokładnie śledzimy to, co szykuje nam natura. Jeśli zauważamy, że warunki pogodowe zmieniają się na niekorzystne, nie mamy problemu z odwołaniem na ostatnią chwilę naszej rezerwacji – zauważa Grzegorz Kołodziej z nocleg.pl.

Kołodziej podaje przykład z początku tegorocznych wakacji, kiedy to dało się odczuć mocne obniżenie temperatury. Wtedy to nadmorscy hotelarze stracili średnio 813 złotych. Turyści natomiast musieli się pogodzić przepadkiem zadatku w kwocie średnio 316 zł.

Jak wynika z raportu nocleg.pl, najłatwiej jest nam zrezygnować z wyjazdu do Krynicy Morskiej czy Łeby. Tam odnotowano spadek bieżącej liczby rezerwacji o ponad połowę. Co ciekawe, mniej stratne są takie większe ośrodki miejskie takie jak Gdynia czy Sopot. Zanotowany spadek rezerwacji w tych miejscach dochodzi do 17 proc.

Mniej wyczuleni na kaprysy pogody są turyści wybierający wycieczki w regiony górskie. Rezerwacje odwołują oni jedynie w co czwartym przypadku. Przekłada się to na stratę zadatku w wysokości średnio 170 zł. Właściciele obiektu z kolei zarobią średnio 543 zł mniej.

Jedynym plusem zmiennej wakacyjnej pogody w Polsce jest fakt, że dzięki temu mamy szansę na znalezienie noclegu o nawet 20 proc. niższych cenach niż tych obowiązujących w czerwcu. Korzystne oferty pojawiają się w tym roku w Ustroniu, Wiśle, Szklarskiej Porębie, Szczawnicy czy Polańczyku.

Czy odwołanie rezerwacji zawsze wiąże się utratą zadatku? W tym przypadku trudno o regułę. Każdy obiekt bowiem ustala własne zasady anulowania bookingu, dlatego bardzo dokładnie należy przeczytać warunki rezerwacji. Niestety, może zdarzyć się też tak, że odwołując na ostatnią chwilę nocleg, utracimy pełną uiszczoną za zakwaterowanie kwotę. W takim przypadku w odzyskaniu pieniędzy nie pomogą nam raczej nawet najbardziej kreatywne argumenty. Ratunkiem może być jednak ubezpieczenie kosztów rezygnacji z podróży, które jest oferowane przez coraz większą ilość firmy działających na rynku. Należy jednak mieć na uwadze, że tego typu polisy są skuteczne jedynie w wypadku wystąpienia zdarzenia losowego. Powołanie się na brak słońca na plaży nie będzie wystarczającym argumentem, ale brak możliwości dojazdu na miejsce ze względu na szkody spowodowane przez burze czy ulewne deszcze powinien kwalifikować się do wypłaty odszkodowania.

Przykładowe powody rezygnacji z podróży, które mogą być objęte ubezpieczeniem:

• śmierć, nieszczęśliwy wypadek lub nagłe zachorowanie,
• spowodowana zdarzeniem losowym lub przestępstwem szkoda w mieniu,
• zwolnienie z pracy,
• wyznaczenie daty rozpoczęcia stosunku pracy na czas planowanego wyjazdu, dla wcześniej bezrobotnego,
• ciąża zagrożona lub jej powikłania,
• kradzież dokumentów,
• wyznaczenie daty egzaminu poprawkowego.