Motoryzacja

24 marca 2017 r.

Łukasz Bąk

Bąk: Porsche? Dziękuję, wolę Fiestę [FELIETON]24 marca 2017 r.

Jak doskonale wiecie, zawsze staram się być szczery w opisywaniu samochodów. Możecie być pewni, że nigdy nie zdarzyło mi się uznać za dobry modelu, który mi się nie spodobał (nawet wtedy, gdy producent pozwolił mi pojeździć nim po Sardynii). I odwrotnie – nigdy nie napisałem źle o aucie, które wydało mi się dobre (bo np. zaserwowany podczas prezentacji stek był niedosmażony).

24 lutego 2017 r.

Łukasz Bąk

Bąk: Jesteś cudowna, ale cię nie kocham24 lutego 2017 r.

Zanim koncern motoryzacyjny wypuści na rynek nowy model, przeprowadza zakrojone na szeroką skalę badania, które mają pomóc mu znaleźć odpowiedź na pytanie: czego naprawdę kierowcy oczekują od naszych aut? Innymi słowy, producenci zapewniają, że wsłuchują się w głos ludu. Że ich produkty są projektowane dokładnie tak, jak życzą sobie ich późniejsi użytkownicy. Że starają się uwzględnić wszystkie nasze wskazówki, potrzeby i spostrzeżenia.

10 lutego 2017 r.

Volkswagen Up!

Bąk: Trump, mam auto dla Ciebie10 lutego 2017 r.

Po gigantycznym karambolu, jaki miał miejsce kilka tygodni temu na A1 pod Łodzią, ktoś rzucił pomysł, by bezwzględnie zakazać ciężarówkom wyprzedzania się na ekspresówkach i autostradach. I automatycznie przyklasnęło mu pół Polski. Informację szybko podchwyciło Ministerstwo Infrastruktury i Nicnierobienia, które podobno poważnie zastanawia się nad przygotowaniem stosownego przepisu. I wszyscy powtarzają taki sam argument: „manewr ten zmusza w wielu przypadkach kierowców aut osobowych jadących za ciężarówkami do nagłego hamowania. Samo wyprzedzanie zaś bywa czasochłonne, co prowadzi do utrudnień w płynności ruchu”.

27 stycznia 2017 r.

Seat Ateca 1,4 TSI

Bąk: Powinien nazywać się "Amnezja" [SEAT ATECA]27 stycznia 2017 r.

Samochody, którymi jeżdżę w ciągu roku, podzielić można z grubsza na trzy grupy. Do pierwszej zaliczają się modele, które są – co tu dużo mówić – beznadziejne. Często do tego stopnia, że w odmętach internetu zaczynam szukać nazwisk ludzi odpowiedzialnych za ich wypuszczenie na rynek. Ale nie po to, by ich znieważyć czy ośmieszyć. Przeciwnie. Chciałbym nawiązać z nimi kontakt po to, by postawić im whisky. Bo dzięki nim mam o czym pisać.

20 stycznia 2017 r.

Volvo XC90 T8

Bąk: Ingvar, jesteś kiepski w łóżku20 stycznia 2017 r.

Obecnie każda licząca się marka obowiązkowo musi mieć w swojej gamie jakiś model hybrydowy. I za każdym razem, gdy prezentuje go szerszej publiczności, robi wokół niego tyle szumu, jakby co najmniej na nowo wynalazła koło, proch albo tabletkę antykoncepcyjną.

13 stycznia 2017 r.

Łukasz Bąk

Bąk: Grzybobranie jest ciekawsze13 stycznia 2017 r.

Gdy kilkanaście lat temu, jeszcze jako nastolatek, mieszkałem daleko na południu Polski, nikogo nie dziwiło, że na Wszystkich Świętych spadało dwa metry śniegu, który topniał dopiero w okolicach Bożego Ciała. Żadna telewizja nie informowała przez cały tydzień na żółtym pasku z adnotacją „PILNE”, że na zewnątrz jest -20 stopni Celsjusza. Bo dla wszystkich naturalne było, że „jak jest zima, to musi być zimno”. Nikomu nie przyszło nawet do głowy, żeby zamknąć szkoły – po prostu udawaliśmy się na lekcje na nartach biegowych, co było doskonałym treningiem przed zajęciami z WF-u. A te polegały na ręcznym odśnieżaniu terenu wokół szkoły. W samych T-shirtach, dzięki czemu przez cały następny rok nie mieliśmy nawet najmniejszego kataru.

12 stycznia 2017 r.

Najpopularniejszym sprowadzanym modelem pozostaje Audi A4. A to – zdaniem ekspertów – dowodzi tezy, że zdecydowana większość Polaków nadal woli kupić kilkunastoletnią limuzynę klasy premium z dużym przebiegiem niż np. nowe miejskie auto w podobnej cenie

Ulubione auto Polaka? Dwunastoletnie audi A412 stycznia 2017 r.

Zapowiedzi podwyższenia akcyzy sprawiły, że rzuciliśmy się na używane samochody. Od momentu wstąpienia do UE sprowadziliśmy ich już ponad 10 mln. Import „używek” dynamicznie przyspieszył w końcówce 2016 r. – wynika z najnowszych statystyk opublikowanych przez instytut Samar, który monitoruje rynek motoryzacyjny.

5 stycznia 2017 r.

LEXUS IS 300H

Bąk: Alkohol? Znacznie groźniejszy jest katar [OPINIA]5 stycznia 2017 r.

Przez cały okres świąteczno-noworoczny moja rodzina nieskutecznie odpierała ataki jakiegoś paskudztwa. Gdy wy wsuwaliście bożonarodzeniowy bigos, my tratowaliśmy siebie pod drzwiami toalety. Gdy łamaliście się opłatkiem, my dzieliliśmy się ostatnimi tabletkami aspiryny. Kiedy wy wznosiliście noworoczny toast kieliszkami szampana, my opróżnialiśmy kolejne kubki z gripexem i buteleczki z syropami. A gdy w całym kraju w górę wystrzeliły fajerwerki, osobiście miałem wrażenie, że wszystkie eksplodują w samym centrum mojej głowy. Oczywiście postanowiliśmy się poradzić lekarza. Ten stwierdził, że to zwykła grypa i jedyne, co uznał za słuszne nam przepisać, to trzy palety witaminy C i jeden kontener chusteczek higienicznych.

23 grudnia 2016 r.

Łukasz Bąk

Bąk: Kompromis? Przecież to on prowadzi do nieporozumień! [OPINIA]23 grudnia 2016 r.

Jednym z moich zainteresowań – poza nieustannym próbowaniem wprowadzenia tyłu dowolnego auta w poślizg – jest gotowanie. Niestety nie jestem w tym tak dobry, jak w zdzieraniu tylnych opon, w związku z czym żaden z producentów garnków, piekarników, noży, sztućców i desek do krojenia nie zaprasza mnie na prezentacje nowych modeli na Sardynię. A nawet nie pozwala mi ich testować we własnej kuchni. Muszę zatem kupować wszystko sam.

9 grudnia 2016 r.

Łukasz Bąk

Bąk: Ładowarki do aut? Instalujcie je przy domach publicznych9 grudnia 2016 r.

Zapewne i do waszych uszu dotarła informacja, że branża energetyczna pod rękę z naszymi władzami państwowymi przymierza się do wielkiej motoryzacyjnej ofensywy. Obiecali nam już masowo produkowane polskie auto na prąd, milion elektryków na drogach, a nie dalej niż kilka dni temu – sieć stacji ładowania składającą się z 10 tys. „dystrybutorów”. Nie ukrywam, że gdy tylko przeczytałem tego newsa, pomyślałem sobie: „Nareszcie! Zaczynam odkładać na BMW i3”. Ale gdy tylko zacząłem zagłębiać się w temat, moją głowę zaczęła zaprzątać zupełnie inna myśl – kogo zatrudniono do opracowania tego planu? Żyrafę? Pluszowego misia? Człowieka o IQ mchu leśnego?

Prawo na co dzień

Reklama