statystyki

Hybryda z Doliny Kolejowej. Innowacje jadą po torach

autor: Konrad Majszyk22.08.2016, 07:33; Aktualizacja: 22.08.2016, 08:39
Lokomotywa Gama w wersji elektrycznej eksploatowana przez Koleje Mazowieckie

Lokomotywa Gama w wersji elektrycznej eksploatowana przez Koleje Mazowieckieźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rząd chce dofinansować budowę lokomotywy spalinowo-elektrycznej – dowiedział się DGP. To już kolejny projekt, który ma zwiększyć konkurencyjność tej gałęzi polskiego przemysłu.

Reklama


Według naszych ustaleń bydgoska Pesa może dostać zielone światło i wsparcie finansowe dla projektu lokomotywy spalinowo-elektrycznej. To ma być impuls rozwojowy dla przemysłu w ramach tzw. Doliny Kolejowej, którą lansuje wicepremier Mateusz Morawiecki. Przewoźnik – PKP Intercity – zobowiąże się do przetestowania lokomotywy w ruchu pasażerskim, kiedy prototyp będzie gotowy. Na początku września ma być w tej sprawie podpisany list intencyjny. Tej informacji spółka na razie oficjalnie nie potwierdza. – Jest za wcześnie na szczegóły – usłyszeliśmy w PKP.

Finansowym paliwem mogą być granty z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, do którego Pesa bez rozgłosu szykuje wniosek, który będzie musiał rywalizować z innymi. Nabór w ramach programu NCBR Innotabor ruszył w ubiegłym tygodniu i potrwa do 30 września. Do rozdysponowania w ramach pierwszego z konkursów jest prawie 200 mln zł. Jak powiedział nam Piotr Pryciński z NCBR, w planach są jeszcze dwa konkursy i wtedy łączna pula może przekroczyć 600 mln zł.

Lokomotywa hybrydowa mogłaby prowadzić pociągi zarówno po odcinkach zelektryfikowanych, jak też pozbawionych trakcji. Na przykład pociągi Intercity jadące na Hel, które dziś na stacji w Redzie muszą zmieniać lokomotywę z elektrycznej na spalinową. A to stanowi dodatkowy koszt i powoduje stratę czasu. W ramach najnowszej strategii taborowej do 2023 r. PKP Intercity ma wydać na tabor 1,8 mld zł. W planach jest zakup m.in. 40 lokomotyw. To będzie jedno z większych zleceń na lokomotywy w całej UE. Jeśli ewentualne testy hybrydy wypadną pomyślnie, znajdą się tam też lokomotywy spalinowo-elektryczne.

Przedstawiciele Pesy przyznają, że są sygnały świadczące o zainteresowaniu taborem hybrydowym, ale w sprawie hybrydy wypowiadają się ostrożnie. – Taka lokomotywa musiałaby być przeznaczona dla konkretnego klienta. Jeśli będzie zapotrzebowanie, jesteśmy gotowi stworzyć projekt, zbudować prototyp i uzyskać homologację na rynek polski w trzy lata. W przypadku dopuszczeń na rynki zagraniczne okres ten byłby dłuższy – mówi Ireneusz Kozłowski, szef rynku lokomotyw w Pesie.


Pozostało jeszcze 48% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Reklama

Komentarze (1)

  • Bogusław(2016-08-22 11:32) Zgłoś naruszenie 20

    Dobrze poczytać, że w polskim przemyśle stawia się i wspiera innowacyjność. Nie ma lepszej drogi, jeśli coś chce się znaczyć w zglobalizowanej gospodarce, w konkurencji z koncernami z innych krajów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Reklama