statystyki

Chińczycy są wreszcie gotowi zapłacić za błędy COVEC

autor: Konrad Majszyk08.04.2015, 07:34; Aktualizacja: 08.04.2015, 08:05
W ramach odwilży w polsko-chińskich relacjach biznesowych po obu stronach zawieszono część postępowań sądowych.

W ramach odwilży w polsko-chińskich relacjach biznesowych po obu stronach zawieszono część postępowań sądowych.źródło: ShutterStock

Prezes koncernu przyjeżdża, żeby zresetować stosunki po fiasku budowy A2. Wypłata gwarancji to pierwszy krok. Ale będą następne

Pierwszy plan był taki, że Shi Ping, prezes COVEC, przyjedzie jeszcze w tym tygodniu. Ostatecznie stanęło na tym, że lepszą datą będzie druga połowa kwietnia. Cel wizyty: spróbować zamknąć sprawę rozliczeń z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie dwóch kontraktów na A2 Łódź–Warszawa, które zostały zerwane w 2011 r.

W ramach odwilży w polsko-chińskich relacjach biznesowych po obu stronach zawieszono część postępowań sądowych. Chińczycy wysyłają do GDDKiA sygnały, że są w stanie zapłacić za wpadki COVEC, chociaż nie tyle, ile chce strona polska. – Chcą wrócić, bo widzą, że Polska to obiecujący rynek. To tutaj do 2020 r. trafi ponad 83 mld euro w ramach unijnej polityki spójności. W ciągu najbliższych lat to będzie jedyny tak duży plac budowy w tej części Europy – tłumaczy Marek Zdziebłowski, przewodniczący komisji budownictwa w BCC.

Zabagnione sprawy w Polsce stanowią też barierę przed dostaniem się do innych krajów UE. Spór z GDDKiA stał się uzasadnieniem do podawania Chińczykom czarnej polewki na zachodnich rynkach, które chronią swoich wykonawców. – Na Stary Kontynent Chińczycy próbują dziś wejść m.in. przez Serbię. Ale rynek wewnątrz UE jest dla nich zamknięty, dopóki nie zresetują sporu w Polsce – tłumaczy Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych TOR.

Prezesowi COVEC będzie towarzyszył m.in. Zhang Wendong, szef Exim Banku. To jedna z dwóch chińskich instytucji finansowych – obok Bank of China – która w 2011 r. odmówiła wypłaty dla GDDKiA gwarancji kontraktowych z łącznej puli 129 mln zł (tylko Deutsche Bank od razu przelał 13 mln zł). Reszta pieniędzy została przelana dopiero w lutym tego roku, ale to nie zamyka sprawy, bo GDDKiA żąda jeszcze odsetek od gwarancji.

Przyjechać ma też chiński wiceminister spraw zagranicznych, w gestii którego jest Europa Centralna i Wschodnia. Okazją do spotkań z naszymi decydentami będzie m.in. Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach. Później zaplanowane są jeszcze wizyty przedstawicieli banków ICBC i Bank of China.

– Chińczycy chcą załatwić sprawę pakietowo. Próbują ustalić na najwyższym szczeblu, ile należy dopłacić, żeby została raz na zawsze zamknięta – mówi nasz informator znający kulisy tej gry.

Polska takiej oferty nie formułuje. – Sytuację komplikuje np. fakt, że kiedy chińskie banki uwolniły kwoty gwarancyjne, GDDKiA zażądała odsetek od gwarancji – usłyszeliśmy.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • przecietny obywatel III RP(2015-04-08 18:02) Zgłoś naruszenie 00

    Polska potega panstwa praworzadnosci i postawy: "zero tolerancji dla oszustw i korupcji" jest przykladem dla calego swiata. Norwegowie, biznesmeni z Singapuru, bankowcy z Szwajcarii, przemysl z Niemczech, biznes z Japonii, po prostu wszyscy przygladaja sie i inspiruja panstwem idealnym: Polska. Takie podejscie jest po prostu wynikiem stuleci przodownictwa we wszelkich mozliwych dziedzinach polityki i ekonomi. Historia Polski pokazuje jak sprawnie to panstwo radzilo sobie na arenie miedzynarodowej przez ostatnie wieki. Nasze produkty oraz marki najlepszej jakosci zalewaja caly swiat. Tak tez Polska powinna byc bariera dla Chin i jesli Polska nie zweryfikuje pozytywnie drugiej co do wielkosci gospodarki na swiecie, to za pomoca posiadanych wplywow w IMF, UN, EU, Rosji, USA, Indiach, krajach arabskich oraz krajach poludniowoamerykanskich, sprawi, ze za kilka miesiecy Chiny znajdza sie poza pierwsza dziesiatka panstw w rankingu sily gospodarczej. Tak powinno byc, bo nie mozna pozwolic na chaos na swiecie. Misja skolonizowania Marsa, ktora rozpocznie sie w najblizszych latach i ktorej przewodniczy Polska poprzez wsparcie naukowe, przemyslowe, oraz biznesowe moze okazac sie fiaskiem jesli tylko Chiny nie beda we wasciwy sposob odnosic sie do najwazniejszego panstwa na swiecie, czyli: POLSKI! Tak im dopomoz wrog!

    Odpowiedz
  • balantiaga(2015-12-29 13:56) Zgłoś naruszenie 00

    Cos Ty sie upil?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie