Środki na drogi lokalne przydzielane są w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (NPPDL). Kończy się on jednak w tym roku, dlatego rząd musi zadecydować, na jakich zasadach samorządy będą się ubiegać o pieniądze na 2016 r. i w latach kolejnych. Nieoczekiwanie postanowił wycofać się z uregulowania ich w ustawie i zachować obecne rozwiązanie.

Jedyna zmiana w ustawie będzie dotyczyła przekazania nadzoru nad tymi środkami Ministerstwu Infrastruktury i Rozwoju (MIR). Obecnie zadanie to realizuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Wprowadzeniem tej regulacji zajęli się jednak posłowie, a nie rząd. Do Sejmu wpłynął już komisyjny projekt nowelizacji ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.

– To resort infrastruktury, a nie administracji, odpowiedzialny jest za całą sieć dróg w Polsce. Stąd ta zmiana – uzasadnia Stanisław Żmijan, przewodniczący komisji infrastruktury.

– Chcemy przyśpieszyć prace, a jeśli projekt zgłasza sejmowa komisja, ścieżka legislacyjna się skraca. Konieczne bowiem jest, aby samorządy jak najszybciej dowiedziały się, na jakich warunkach będą mogły się ubiegać o środki na ten cel. Przygotowanie wniosku wymaga bowiem czasu, a będą miały na to zaledwie kilka miesięcy (wnioski przyjmowane były do tej pory we wrześniu – red.) – wyjaśnia Marek Wójcik, wiceminister administracji i cyfryzacji.

Rząd zapewnia, że samorządy nie mają powodów do obaw.

– Kontynuacja obecnego sposobu wsparcia samorządów w zakresie budowy dróg lokalnych zostanie przeprowadzona w postaci dotacji celowej w niezmienionym zakresie – zapewnia Piotr Popa, rzecznik prasowy MIR.

Dodaje, że resort już pracuje nad założeniami do nowego programu.

– Obecnie analizujemy uwagi i sugestie przesłane przez 16 wojewodów odnośnie do dotychczas obowiązujących zasad i kryteriów przyznawania dofinansowania – informuje Piotr Popa. Dotyczą one głównie składania wniosków, organów właściwych do ich oceny, wielkości udziału własnego jednostki samorządu terytorialnego i rozliczeń dotacji.

– Planowane jest również spotkanie z przedstawicielami urzędów wojewódzkich celem omówienia zgłoszonych propozycji – dodaje.

Jednak samorządy są zaniepokojone takim przebiegiem wypadków. – Jestem zaskoczony tą informacją. Inne były ustalenia na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Będziemy wnosić o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji – zapewnia Edward Trojanowski ze Związku Gmin Wiejskich RP. Podkreśla, że samorządy nie były zwolennikami przejęcia opieki nad tym zadaniem przez ministra infrastruktury.

– Proponowaliśmy, aby zajmował się nią nadal resort administracji. Najkorzystniejsze było to, że nowelizacja ustawy gwarantowała 1 mld zł rocznie na schetynówki – dodaje Edward Trojanowski.

Podobnie uważa Jarosław Komża ze Związku Powiatów Polskich. – To może budzić wątpliwości. Zaproponowana przez komisję sejmową ustawa milczy na temat wydatków, które będzie ponosił budżet – mówi Jarosław Komża.

Marek Wójcik zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju. – Chcemy, aby na drogi trafiało 1 mld rocznie. To jednak będzie zawarte w programie. Dla samorządów to nic w praktyce nie zmienia – twierdzi.

Inne zdanie mają jednak przedstawiciele powiatów.

– Już nieraz rząd traktował NPPDL jak fundusz pożyczkowy, z którego łatał dziury w budżecie – przypomina Jarosław Komża.

Z takiego rozwiązania zadowolone jest Ministerstwo Finansów. „Konieczność ujmowania w ustawach budżetowych na kolejne lata kwoty co najmniej 1 mld zł rocznie ogranicza możliwość kreowania elastycznej polityki rządu w zakresie wydatków budżetu państwa” – wskazywała Hanna Majszczyk, wiceminister finansów, w opinii do rządowego projektu.