Dymisje, nawet i Ministra Infrastruktury, nie rozwiążą problemów kolei. Trzeba wzmocnić Urząd Transportu Kolejowego i dać mu nadzór nad branżą. Jeśli ministerstwo nie wie, jak to zrobić, może ściągnąć rozwiązania z W. Brytanii.
Minister infrastuktury Cezary Grabarczyk, zamiast szukać sposobu na uzdrowienie polskich kolei, zapowiada to, co rząd zapowiada zawsze, gdy nie ma pomysłu: ofensywę legislacyjną i dymisje. Kluczem do rozwiązania problemów kolei nie są odwołania prezesów, tylko wzmocnienie Urzędu Transportu Kolejowego. Powinien on być dla branży tym, czym Urząd Regulacji Energetyki dla firm energetycznych i Urząd Komunikacji Elektronicznej dla operatorów telefonicznych – regulatorem i nadzorcą. Dziś spółki kolejowe są tak niezależne, że nie potrafią wspólnie ustalić rozkładu jazdy. A to z tego powodu od tygodnia na kolei panuje chaos.
Teraz uprawnienia szefa UTK ograniczają się do bezpieczeństwa ruchu. Może zabronić wjechania na tory lokomotywie bez certyfikatu, ale nie ma prawa nakładać kar na przewoźników, którzy nie uzgodnili zmian w rocznym rozkładzie jazdy.
Resort wciąż nie przygotował ustawy, która dawałaby UTK nadzór nad branżą. A wystarczyłoby sprawdzić, jak działają podobne urzędy w Unii Europejskiej. Do tego gotowe rozwiązanie można ściągnąć z Wielkiej Brytanii. Tam po fali krytyki za spóźnienia pociągów znacjonalizowano spółkę, która jest właścicielem torów, i utworzono spółkę Network Rail (która w zasadzie jest spółką non profit). Jest ona operatorem infrastruktury kolejowej. Jej pracę nadzoruje wprost Biuro Regulacji Kolei (Office of Rail Regulation). Z usług Network Rail korzystają prywatne przedsiębiorstwa kolejowe. Od czasu wprowadzenia tych regulacji brytyjskie koleje odzyskują zaufanie pasażerów.
Gdy premier zażądał głów za gigantyczne spóźnienia pociągów, pierwszy do dymisji był on sam. Gdy okazało się, że zachowa stanowisko, do dymisji szykują się wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt i Andrzej Wach, prezes PKP SA. Minister winę za bałagan zrzuca na największych przewoźników – Przewozy Regionalne i PKP Intercity. Spółki nie ustaliły w porę rozkładów, choć rozmowy na ten temat rozpoczęły się na początku roku. Ostateczny rozkład jazdy powinien zostać podany do publicznej wiadomości siedem dni przed jego wejściem w życie, jednak tak się nie stało. Z tego powodu prezesi PKP SA, PKP Intercity oraz PKP Polskich Linii Kolejowych zostali ukarani odebraniem nagrody rocznej.
Posadą zapłaci Juliusz Engelhardt, który odpowiada za kolej. Powodem dymisji nie jest tylko sytuacja z ostatnich dni. To on forsował fatalnie przygotowaną reformę, czyli przejęcie przez szesnastu marszałków województw od państwa udziałów w Przewozach Regionalnych. Efekt – spółka, która obsługuje 3 tys. połączeń dziennie, popadła w długi i wypuszcza pociągi na tory tylko dlatego, że nie płaci za korzystanie z infrastruktury. Reforma źle odbiła się również na PKP Intercity, które już w połowie roku było 150 mln zł na minusie. Zatory płatnicze uderzają w spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe, której grozi utracenie płynności finansowej i brak pieniędzy na pensje ponad 40 tys. kolejarzy.
Jeszcze kilka tygodni temu numerem jeden na giełdzie następców Engelhardta był Grzegorz Mędza, obecny szef PKP Intercity. On sam mówił „DGP”, że nie jest zainteresowany powrotem do resortu, gdzie pracował już w rządzie Marka Belki.
Niepewna jest też posada Andrzeja Wacha, prezesa PKP SA, spółki matki na kolei. – Oddaję się do dyspozycji – powiedział wczoraj „DGP”.
Wątpliwe jednak, czy personalne zmiany uleczą koleje. PKP PLK na modernizację torów do 2015 r. mają do wydania 16 mld zł z UE. To wystarcza jednak tylko na remont głównych połączeń. Spółce brakuje natomiast na bieżące utrzymanie tysięcy kilometrów torów w całej Polsce. To dlatego kiedy temperatura spada poniżej zera, tory i rozjazdy nie wytrzymują.
PRAWO
Odszkodowanie za spóźnienie
Prawa pasażerów pociągów w UE reguluje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego z 2007 r. W Polsce obowiązuje ona dla ruchu międzynarodowego. Dla przewozów krajowych ma zostać wprowadzone za pół roku.
Zgodnie z rozporzadzeniem jeśli pociąg spóźni się o co najmniej godzinę, pasażer może żądać zwrotu kosztu biletu lub zmiany trasy podróży na porównywalnych warunkach.
Jeśli mimo opóźnienia kontynuuje podróż, jest uprawniony do odszkodowania w wysokości 25 proc. ceny biletu (w przypadku opóźnienia wynoszącego od 60 do 119 min) lub 50 proc. ceny biletu (gdy opóźnienie wynosi 120 i więcej minut).
Wypłata odszkodowania musi nastąpić w ciągu jednego miesiąca od złożenia wniosku. Jeśli przewoźnik dołożył wszelkich starań, a mimo to nie mógł zapobiec sytuacji, w której nastąpiło opóźnienie, pasażerowi nie przysługuje odszkodowanie.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: polska ekunomia z IP: 174.138.169.* (2010-12-20 07:48)
Trzeba było narobić jeszcze więcej spółek, prezesesów, dyrektorów itd... Wzmocnienie kolejnego organu kolejnym pociotkiem na pewno spowoduje, racjonalną gospodarkę na kolei :)
2: pasażer z IP: 145.237.112.* (2010-12-20 07:48)
Kto zdrowy na rozumie wprowadza zmiany w rozkładzie jazdy pociągów na zimę???!!! Nie lepszym pomysłem jest np okres wakacyjny? Teraz rozpacz bo nie dość że pogoda wiadomo jaka to jeszcze zmiany w rozkładzie wymyslone przez " mądrych" chyba przy kieliszku
3: Na jakiego nadzorcę? z IP: 212.244.6.* (2010-12-20 09:20)
Jest Rudy nadzorca, to na kogo czekamy?- może na Putina?
4: Tomek Janiszewski z IP: 88.220.166.* (2010-12-20 11:41)
Propagana jak za czasów kumuny. I tak wiadomo że PKP PIC nie może spokojnie patrzeć na konkurencyjne InterRegio PR, i pod chciejstwo PKP PIC szykowane są zmiany prawne dające UTK prawo do nakładania na PR kar za "nieuzgodnienie rozkładu" czytaj: uruchomienie pociągów IR wbrew sprzeciwowi PKP PIC. Jako żywo przypomina mi to alarmistyczne łajania leśnych dziadków z Polskiego Związku Żeglarskiego w 2007 roku: "Nasze prawo nie chroni wodniaków" kiedy to powstawały liberalne przepisy znoszące obowiązek posiadania uprawnień na prowadzniee poważnej częśći łodzi żaglowych.
5: Kazek39 z IP: 88.156.21.* (2010-12-20 11:58)
Za dużo spółek, spółeczek i zarządzających, ale nie widać całościowo odpowiedzialnych za koordynacje tych wielu celowo utworzonych podmiotów, dla stanowisk i wyprowadzania kasy.
Ktoś powinien odpowiedzieć za rozbicie Kolei na spółki i spółeczki , bo to jest głowna przyczyna chaosu
6: Konrad II Mazowiecki z IP: 79.188.99.* (2010-12-20 14:33)
Chamy i matoły po "rewolucji", "managerowie". Masakra! Kto śmie w tej materii narzekać na komunę???
7: republikanin z IP: 89.74.173.* (2010-12-20 14:37)
Jak na Słowcji sprywatyzowali LASY PAŃSTWOWE
Na Słowacji aktualnie kryzys gigant, a drewno kupują u nas i zreszta nie tylko...jedzenie też i tylko dzięki temu moga związać jakoś koniec z końcem, a wprowadzone Euro wychodzi im bokiem.
Statne Lesy/SL/ na Słowacji czyli Lasy Państwowe/LP/ u nas moga sie od nas jeszcze długo uczyć, oni są na etapie LP 20 lat temu i wcześniej zbankrutuja, bo potzrebuja właśnie 2 mld euro żeby zamknąć bilans. Czy w LP tez ma tak byc? Wszystko do tego celu zmierza, szczególnie zapędy Rostowskiego w podwójnej księgowości, aby tylko dług bupliczny na papierze był mniejszy niz 55%, a nie żeby go zlikwidować, albo chociaż zmniejszyć.
Jeżeli ludzie w Polsce sie nie opamiętają to z LP...będzie tak jak ze stoczniami... juz nie ma do nich powrotu, a firmy które kooperowały setki lat np Cegielski zostały na lodzie... bez pracy i mozliwości, ale o tym sie nie mówi. Kto do tego doprowadził w białych rękawiczkach i takiej właśnie propagandzie jak Ogórek i Ty ali?
8: saper z IP: 89.74.173.* (2010-12-20 14:37)
Jak na Słowcji sprywatyzowali
Na Słowacji aktualnie kryzys gigant, a drewno kupują u nas i zreszta nie tylko...jedzenie też i tylko dzięki temu moga związać jakoś koniec z końcem, a wprowadzone Euro wychodzi im bokiem.
Statne Lesy/SL/ na Słowacji czyli Lasy Państwowe/LP/ u nas moga sie od nas jeszcze długo uczyć, oni są na etapie LP 20 lat temu i wcześniej zbankrutuja, bo potzrebuja właśnie 2 mld euro żeby zamknąć bilans. Czy w LP tez ma tak byc? Wszystko do tego celu zmierza, szczególnie zapędy Rostowskiego w podwójnej księgowości, aby tylko dług bupliczny na papierze był mniejszy niz 55%, a nie żeby go zlikwidować, albo chociaż zmniejszyć.
Jeżeli ludzie w Polsce sie nie opamiętają to z LP...będzie tak jak ze stoczniami... juz nie ma do nich powrotu, a firmy które kooperowały setki lat np Cegielski zostały na lodzie... bez pracy i mozliwości, ale o tym sie nie mówi. Kto do tego doprowadził w białych rękawiczkach i takiej właśnie propagandzie jak Ogórek i Ty ali?
9: Sukces Tuska z IP: 79.187.154.* (2010-12-20 14:46)
Kto podzielił PKP na spółki i spółeczki, aby kolesie mieli ciepłe posadki?
10: baca -To jest dramat. z IP: 83.5.204.* (2010-12-20 15:38)
do 9: Sukces Tuska
A może o to chodzi, by przyspieszyć nadejście Deutsche Bahn?
-Może dlatego władze RP nie potrafią nadać PKP zwyczajnie przyzwoitych ram organizacyjnych, choćby importując gotowe wzory z Zachodu?
-A nawet gdy chcą, to gdzieś na szczeblu średnim i niskimpojawia się blokada… i się nie da.
![]() |