statystyki

Przyszłość kierowców ciężarówek pod znakiem zapytania

autor: Magdalena Cedro05.07.2018, 07:54; Aktualizacja: 05.07.2018, 08:23
Kraje zachodnie nie mogą się pogodzić z naszą konkurencyjnością

Kraje zachodnie nie mogą się pogodzić z naszą konkurencyjnościąźródło: ShutterStock

Parlament Europejski nie może się zdecydować, czy kierujący tirami to pracownicy delegowani, czy nie. Z propozycją uregulowania zasad w branży transportu drogowego wyszła Komisja Europejska. Chce ona, by osoby zatrudnione w tym sektorze po trzech dniach w miesiącu spędzonych w jednym kraju członkowskim były uznawane za pracowników delegowanych.

 To oznacza, że przewoźnicy musieliby zapewnić kierowcom ciężarówek wynagrodzenie równe pensji pracownika w danym kraju.

Po długich dyskusjach komisja transportu w Parlamencie Europejskim zdecydowała, że pracy kierowców nie będzie regulować dyrektywa o pracownikach delegowanych. Zasadami delegowania objęty byłby za to kabotaż – czyli świadczenie usług transportowych przez firmę na terenie kraju, w którym nie ma swojej siedziby. Takie rozwiązanie ucieszyłoby polskich przewoźników, którzy obawiają się unijnych obostrzeń. Głosowanie w komisji transportu miało zakończyć prace w Parlamencie Europejskim, który w dalszych ruchach miał kierować się stanowiskiem wypracowanym przez komisję. Potem doszło jednak do precedensu – po raz pierwszy na wniosek socjaldemokratów Parlament Europejski odrzucił mandat komisji i zdecydował o przepracowaniu stanowiska raz jeszcze. Rozmówca w PE nie ma wątpliwości, że taki krok był wymierzony w kraje Europy Środkowej.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie