statystyki

Wypożyczalnia rowerów po chińsku. Jednoślad można zostawić gdzie się chce

autor: Krzysztof Śmietana17.01.2018, 07:29; Aktualizacja: 17.01.2018, 09:02
rower, rowery

Za półgodzinną przejażdżkę zapłacić trzeba tylko złotówkę.źródło: ShutterStock

Biznes miejskich jednośladów pojechał w kierunku sprawdzonym za Wielkim Murem – w Warszawie można zostawiać bicykla, gdzie się chce.

Na ulicach stolicy pod koniec ubiegłego roku pojawiły się gęsto rozstawione czerwono-czarne rowery. To całkiem nowy system jednośladów publicznych Acro Bike. Od popularnego Veturilo czy przedsięwzięć tego typu w innych miastach Polski i Europy odróżnia go przede wszystkim jedno: jednośladów nie trzeba zostawiać w przeznaczonych do tego stacjach dokujących.

To całkiem prywatna inicjatywa, do której miasto nie dopłaca. Rowery wypożycza się i oddaje przy pomocy smartfona. Wystarczy ściągnąć odpowiednią aplikację, założyć w niej konto, wpłacić pieniądze (w tym 99 zł kaucji – to druga różnica w porównaniu z Veturilo). Przycisk „unlock” w aplikacji otwiera obejmę blokującą koło. Za 30-minutową przejażdżkę trzeba zapłacić 1 zł.

Magdalena Gromniak, dyrektor generalna Acro Bike, mówi, że za przedsięwzięciem stoi polski kapitał, ale przyznaje, że jest ono wzorowane na podobnych, działających w Chinach.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie