Cel? Lepsze śledzenie przepływu towarów i wyeliminowanie szarej strefy. A niektórzy eksperci już się zastanawiają, czy z czasem system ANPRS może zastąpić w prowadzony przed zaledwie kilkoma miesiącami nasz krajowy pakiet przewozowy. W końcu projekt nowelizacji ustawy o drogach publicznych, który pod koniec listopada przyjął rząd, pozwoli Krajowej Administracji Skarbowej, Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego oraz Straży Granicznej instalować kamery przy drogach. Z uzasadnienia wynika, że fiskus myśli również o tym, żeby ich użyć do wyłapywania nadużyć celno-podatkowych.

Na razie resort finansów udoskonala pakiet przewozowy. W Sejmie trwają prace nad projektem nowelizacji, która nakaże wyposażyć pojazdy przewożące towary wrażliwe w geolokalizatory. Fiskus łatwiej sprawdzi, czy ciężarówka faktycznie przebyła deklarowaną trasę. Co jednak istotne: dane będą rejestrowane, a urzędnicy nawet po 12 miesiącach odtworzą z dokładnością co do sekundy tempo jazdy, przystanki, zmiany kierunku. A lada chwila trafi pod obrady rządu jeszcze jeden projekt, zgodnie z którym monitoring obejmie także kolej.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Kamery i GPS to nie wszystko. Postrachem firm transportowych jest Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego, który ruszył pod koniec listopada. To część wielkiego europejskiego systemu, który ma ułatwić przepływ informacji o naruszeniach przepisów drogowych. Dzięki niemu niemieckie służby dowiedzą się o naruszeniach w Polsce, a polskie szybciej poznają, co dzieje się we Francji. Jedno jest pewne: Wielki Brat coraz dokładniej kontroluje polskie i europejskie drogi.

ZAINTERESOWAŁ CIĘ TEN TEMAT? CZYTAJ WIĘCEJ W TYGODNIKU E-DGP >>