statystyki

Internet mobilny, wersja średniowieczna: Gwarantowana prędkość w T-Mobile i Play to 8 kb/s

autor: Piotr Dziubak24.09.2013, 06:54; Aktualizacja: 24.09.2013, 07:48
Internet telefon

Po 13 latach rozwoju mobilnej sieci firmy gwarantują nam minimalną prędkość transmisji: 8 kb/s. źródło: ShutterStock

Korzystasz z mobilnego internetu? Operator reklamował szybkie łącze do 15 Mb/s? Zajrzyj do regulaminu usługi. Gwarantowana prędkość internetu wynosi... 8 kb/s – prawie dwa tysiące razy mniej. Taki zapis znajduje się w regulaminach świadczenia usług telekomunikacyjnych na rzecz abonentów T-Mobile oraz w sieci Play.

reklama


reklama


Po 13 latach rozwoju mobilnej sieci firmy gwarantują nam minimalną prędkość transmisji: 8 kb/s. Wystarczy, by wejść na stronę, ale trzeba czekać. Godzinami. Wkrótce się dowiemy, kto sprzedaje naprawdę szybki internet. Regulaminy nadal są jednak pisane językiem zrozumiałym tylko przez specjalistów.

Wymóg informowania o minimalnym poziomie jakości usług zapisano w znowelizowanej w tym roku ustawie – Prawo telekomunikacyjne. Do tej pory w umowach pisano, że kupujemy internet o prędkości „do...” i operator deklarował jakąś wartość. – Przyjęte przez operatorów wskaźniki są zaskakująco niskie – twierdzi Tomasz Kulisiewicz, analityk rynku z firmy Audytel. Dlaczego? – To najniższy poziom świadczonej transmisji danych przez T-Mobile niezależnie od dostępnej technologii czy poziomu sygnału – wyjaśnia Wojciech Strzałkowski z biura prasowego firmy. Dodaje, że gwarantowana prędkość została określona na podstawie badań oraz analizy możliwości technicznych i technologicznych świadczenia usługi w różnych lokalizacjach.

Prawo telekomunikacyjne stanowi, że umowy i regulaminy o świadczenie usług muszą być jasne, zrozumiałe i powinny zawierać konkretne informacje. Tymczasem minimalna gwarantowana prędkość internetu w sieci Plus jest określona jako „wynik symulacji sygnału o poziomie -97dBm na zewnątrz budynków z ufnością 75 proc.”. Podobnych niezrozumiałych zapisów jest więcej.

Skąd więc mamy wiedzieć, co tak naprawdę oferuje nam telekom? Zdaniem Kulisiewicza na rynku występuje asymetria informacji. – Jest prawie 300 taryf, w których gubią się nawet pracownicy sieci. Dla operatora korzystne jest utrzymywanie wielu cenników, bo wtedy może nam wmówić właściwie wszystko – wyjaśnia ekspert.

Znowelizowane w tym roku prawo telekomunikacyjne miało sprawić, że umowy zawierane z operatorami będą jasne, zrozumiałe i będą zawierać konkretne informacje. Konsumentom miało być łatwiej dochodzić swoich praw i porównywać oferty. Ale w dokumentach, które podpisujemy w salonach telekomów, nadal są nieprecyzyjne zapisy, które powodują, że nie wiemy, jakie mamy gwarancje i czego możemy wymagać od operatora. Przykłady? „Operator świadczy usługi o jakości zgodnej z europejskimi standardami ETSI, ITU”; „W uzasadnionych przypadkach operator może ograniczyć dostępność niektórych kierunków połączeń międzynarodowych”.

Konsument nie ma też szans w konfrontacji z operatorem, jeśli nie jest zadowolony z jakości świadczonych usług. Np. kupując internet o prędkości 15 Mb/s, otrzymuje gwarancję tylko na 8 kb/s.

Tak jest w sieci Play. – To minimalna gwarantowana prędkość, jednak tam, gdzie jest zasięg naszej sieci, internet jest na pewno znacznie szybszy – podkreśla Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Playa.

Tomasz Kulisiewicz, analityk rynku telekomunikacyjnego z firmy Audytel, tak tłumaczy niechęć operatorów do gwarantowania wyższej prędkości: – Szybkość transmisji zależy od wielu czynników: liczby zalogowanych do sieci klientów, rodzaju przesyłanych plików, wreszcie odległości od stacji bazowej – wyjaśnia. Dodaje, że operatorzy stosują też zasadę overbookingu, który polega na tym, że sprzedaje się usługi większej liczbie osób, niż jest się w stanie obsłużyć.

Czy konsumenci są bezbronni wobec złych praktyk operatorów? Niekoniecznie. Wiele będzie zależało od losów trwających właśnie rozmów telekomów z Urzędem Komunikacji Elektronicznej w ramach podpisanego w 2012 r. memorandum w sprawie współpracy na rzecz podnoszenia jakości usług dostępnych na rynku telekomunikacyjnym.

UKE chce m.in. powstania wykazu wskaźników jakości usług, które będą publikowane przez firmy telekomunikacyjne. Będą one jednolite dla wszystkich operatorów i umożliwią np. weryfikację prędkości łącza internetowego, za które płaci klient sieci.

– Wprawdzie prawo nie przewiduje na razie możliwości składania reklamacji na zbyt wolne łącza, ale wyniki testów prędkości będą mogły być publikowane, a to jest wystarczająca presja na operatorów, aby zapewnili usługi lepszej jakości – uważa Kulisiewicz.

– Prace w ramach memorandum przebiegają zgodnie z założonym przez UKE harmonogramem i wspólnie z pozostałymi sygnatariuszami zbliżamy się już do finału uzgodnień. Powinny zakończyć się na przełomie września i października. Wówczas to publicznie poinformujemy o uzgodnionych wskaźnikach oraz metodach pomiaru jakości usług – mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • kontra(2013-09-24 09:25) Odpowiedz 10

    Wcale nie inaczej jest z LTE w Plusie.

  • matitalolo(2013-09-24 07:34) Odpowiedz 00

    Republika ziemniaczano-buraczana czyli czwarty świat

  • niecz(2013-09-24 14:09) Odpowiedz 00

    ~11 Nie da się mieć niżej niż 8 :) jest to minimum tego co bity przechodzą :) Ale z tego co widziałem to prędkość minimalna w T-M to 16 kb/s, Play owszem, ma 8 kb/s ale T-M i Orange chyba mają po 16 kb/s

  • krzysztofzak(2013-10-14 11:59) Odpowiedz 00

    całe szczęście nasz kraj idzie do przodu. powoli ale jednak idzie.
    osobiście od pół roku zrezygnowałem z internetu kablowego, na rzecz mobilnego modem Lte Plusa, w moim mieście jest dobry zasięg także transfer mam rewelacyjny filmy ściągają sie tak szybko, brak zacięć na YouTube gdzie ostatnio codziennie siedzę, A Plus zrezygnował z limitu także cud i miód.

  • KCz(2013-10-06 13:56) Odpowiedz 00

    A ja uważam Panie (Pani) IT, że jak firma reklamuje internet mobilny do 15 Mb/s to minimalna prędkość nie powinna być niższa od dwu lub trzykrotnie niższej, czyli minimum 5 Mb/s. Dlatego w reklamie (informacji) powinien być obowiązek podawania także minimalnej gwarantowanej prędkości, aby klienci wiedzieli co kupują (w umowie już jest to stosowane). Mam nadzieję, że przy rzetelnej reklamie (informacji) firmy dające minimum 8 kb/s wcześniej czy później zbankrutują, a zastąpią je firmy uczciwe nie nastawione na maksymalny zysk tylko odpowiednio inwestujące część zysku w rozwój infrastruktury informatycznej.

  • alicja_z_krainy_zwanej_Polska(2013-09-25 11:10) Odpowiedz 00

    Wszyscy operatorzy tak robią!!
    Netia, TP,Dialog i inni również...nawet radiówka osiedlowa.
    To jest normalne b, bo co mają zrobić operatorzy gdy w godzinach szczytowych przytyka się sieć?

  • wojti(2013-09-25 11:10) Odpowiedz 00

    co się dziwić, w końcu prędkości internetu mobilnego nie da się po prostu zagwarantować, nie wiadomo w jakim miejscu jest kloient chyba że on zagwarantuje że będzie znajdował się w odległości 2km od nadajnika lte to wtedy te 20mb/s bedzie miał ;) jak ktoś jest na zadupiu i ma ledwo 2g to sorry ze 100kb powinien się cieszyć ;) ina sprawa to agresywny telemarketing który wciśnie ludziom wszystko bo w końcu liczy się cel, technologie wojskowe i superzasięg na krańcu świata w ich ustach to rzecz na wyciągniecię ręki. Ludzie wszystko kupią.

  • internauta-kosmonauta(2013-09-24 22:13) Odpowiedz 00

    Dziękuję redakcji Gazety Prawnej za zainteresowanie tym tematem, od dawna mnie to irytuje. Podobnie zresztą postępują nie tylko telekomy komórkowe, ale również pozostali dostawcy internetu (telefonia stacjonarna, TV kablowe, lokalne sieci osiedlowe i akademickie).

  • micra(2013-09-24 21:30) Odpowiedz 00

    Nie, to nie jest żaden kant - to jest gwarantowana minimalna prędkość - była od zawsze i będzie od zawsze. Nikt nie zagwarantuje wszystkim pełnej prędkości, bo to tak jakby zagwarantować 120km/h na autostradzie niezależnie od ilości samochodów. To nie jest możliwe. CIR się to nazywa i w niektórych ofertach jest równy 0kbit/s - tak dokładnie, 8kbit/s to nie jest dużo, ale nikt też nie da powyżej 128kbit/s i to przy sporych opłatach.

    Poszukajcie informacji o CIR.

  • WiMax Wlkp(2013-09-25 10:07) Odpowiedz 00

    WiMax Wlkp, internet bez limitów plus stała prędkość, możliwość testowania internetu przez 2msc, zainteresowany ? Dzwoń 780-225-941. Pozdrawiam

  • andrzej kowalski(2013-09-24 18:53) Odpowiedz 00

    przeciez UKE i UOKiK MUSZA PLACIC PENSJE SWOIM URZEDNIKOM.odpowiedz dla zdegustowanego.

  • andrzej kowalski(2013-09-24 18:46) Odpowiedz 00

    to co proponuja firmy T-mobile i Play tosciema.wygoniono ich z krajow zachodnich to przeszli na wschod,juz niedlugo polacy to nie glupcy,a firmy te pojda oszukiwac rumunow,blugarow az do japoni.bo tam nie wejda.

  • MP(2013-09-24 18:32) Odpowiedz 00

    @13
    Zaden lejek mi sie nie wlaczyl bo byl to Internet na karte i nawet nie udalo mi sie przez miesiac wykozystac tych 2MB transferu.
    Nie wiem czy miejscowosc 60km od Warszawy mozna nazwac glebokimi Bieszczadami.
    Z polaczeniami telefonicznymi w T-Mobile w tym samym miejscu problemow nie bylo. Sygnal byl silny.
    @16
    Bardzo ciekawe co piszesz bo bardzo czesto nie udawalo mi sie uzyskac predkosci wiekszej niz 5kb/s. Max predkosc jaka raz uzyskalem to bylo 17kb/s i bylo to przez 5 minut a potem cisza przez 30minut.
    Chyba 8b/s pomylilo Ci sie z 8kb/s.

  • Misiek(2013-09-24 14:24) Odpowiedz 00

    Orange i Play to naciągacze - 8 kb/s. Mieszkam we Wrocku ok 1km od rynku (Centrum miasta), te 8 kb to i tak sukces.

    Z mobilnego netu masz tylko mobilny, bo netu prawie nie ma.

  • Zdegustowany(2013-09-24 13:32) Odpowiedz 00

    <Niech żyje Zimbabwe Nigeria ..i inne kraje III świata>
    W tym ironicznym stwierdzeniu jest wiele prawdy. Tamtejsza ludność, w przerwie w wypasaniu bydła, czasem łączy się z netem, z laptopów na korbkę, za 100USD... Niewiele urządzeń, w przeliczeniu na 1 słup GSM/3G, lub na 1 km kwadr., a to przekłada się na szybkość przesyłania danych i możliwość załapania się do sieci. W górach, w Sylwestra kilka min ut przed i po północy, naraz wszyscy chcą sobie słać MMS/SMS-y lub dzwonić z życzeniami - i sieć pada, bo nie jest policzona na taką lawinę połączeń. To tak jakby naraz wszyscy przechodnie na ulicy usiłowali wejść do nadjeżdżających na przystanki tramwajów i autobusów. Pewnie zabrakłoby miejsca dla połowy lub większej liczby tych raptownie dobijających się pasażerów. Inna sprawa, że metody zapisu wydajności netu, w umowach w Polsce- w stylu "Prędkość do...Mbps", a nie podająca przedziału oferowanej prędkości od- do, to sprawka UKE i UOKiK. Te Urzędy tolerują, na skargi klientów nie reagują, wiele innych niegodziwości, jak np. zawyżone ceny połączeń z UPC ze stacjonarnych telefonów do Play; nie wliczanie połączeń do Play - do puli ryczałtowych połączeń abonamentowych, blokowanie przez UPC nagrań, na dysku dekodera Mediabox CISCO, użyczonego klientom itp. Sieć Play, od kilku już lat nie wymienia felernego przekaźnika GSM/3G, na ul. Łukasińskiego w Częstochowie, pomimo wielu skarg, na ten słup; czasem nie ma wcale możliwości załapania, się, wiesza się, czasem pracuje tylko na EDGE.

  • i(2013-09-24 08:09) Odpowiedz 00

    To wszystko jest w jakimś sensie nowością, ale jest chyba przereklamowane, nie „chodzi” tak szybko jak podają, czy powinno, występują też niechciane rozłączenia, zarówno mobilny ale i na stałym łączu, niektóre strony z pierwszych stron portali otwierają się „wieki” lub w ogóle, poza tym pchają się jakieś niechciane reklamy i tu nic się nie zmienia

  • Luk(2013-09-24 11:30) Odpowiedz 00

    Heheh śmieszni są ci nasi operatorzy ja mieszkam w samym centrum warszawy nie daleko pałac kultury mam orange nie dość ze zanika zasięg to do tego dowiedziałem się na infolinii że w tym miejscu na 2g tylko chodzi to się kur... pytam gdzie w takim razie mozna odbierac te prędkości które reklamują???!!!

  • moor(2013-09-24 11:23) Odpowiedz 00

    @11 są dwie możliwe przyczyny: albo włączył Ci się lejek, albo pojechałeś w głębokie Bieszczady, z dala od ludzkich siedlisk i się dziwisz, że są problemy z transmisją danych.

  • rebecca2001(2013-09-24 11:00) Odpowiedz 00

    Witajcie w Lemingradzie ...:)

  • MP(2013-09-24 10:26) Odpowiedz 00

    W T-mobile to nawet te 8kb/s czasami jest marzeniem.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama