TECHNOLOGIE

Problem oszukiwania klientów za pomocą SMS-ów premium występuje w Polsce od wielu lat. Już w marcu 2011 r. zorganizowano w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej pierwsze spotkanie z cyklu „Stół bez kantów”. Operatorzy w toku uzgodnień zobowiązali się do wprowadzenia uczciwych reguł oferowania klientom usług SMS premium. Tyle że jeden z nich w ogóle nie dołączył do samoregulacji. A inni wraz z upływającym czasem się wykruszali.

Anna Streżyńska, gdy została ministrem cyfryzacji, zapowiedziała: – W prawie telekomunikacyjnym wprowadzimy regulacje chroniące konsumentów przed naruszeniami z tytułu świadczenia usług SMS premium.

Słowa dotrzymała. Projekt właśnie trafił do konsultacji.

Finansowy lejek

Kluczowe zmiany będą dotyczyły art. 64 ustawy – Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1489 ze zm.). W ust. 4 projektodawca proponuje zobowiązać dostawcę usługi premium do każdorazowego uzyskania zgody abonenta na skorzystanie z tejże usługi, o ile ma ona powtarzalny charakter (chodzi głównie o subskrypcję). Oznacza to, że za każdym razem, gdy abonent wyrazi generalną wolę skorzystania z usługi, zanim dojdzie do zawarcia umowy i obciążenia go opłatami, jej dostawca będzie zobligowany do uzyskania zgody dodatkowej.

Proponowany art. 64 ust. 5 przewiduje z kolei zobowiązanie dostawców usług telekomunikacyjnych do umożliwienia abonentowi wskazania w umowie progu kwotowego, do wysokości którego zainteresowany będzie mógł korzystać z usług premium. Mówiąc prościej: jeśli ktoś wskaże, że godzi się na dodatkowe wydatki, np. w wysokości 100 zł miesięcznie, tylko do takiej wartości będzie mógł korzystać z tych świadczeń. Jeśli przedsiębiorca nie zablokuje po przekroczeniu progu dostępu do usług, będą one w praktyce świadczone nieodpłatnie. Nie będzie bowiem można za nie żądać pieniędzy od abonenta.

Ministerstwo Cyfryzacji zadbało też o tych konsumentów, którzy nie określą żadnego progu kwotowego. Wówczas domyślnie operatorzy będą musieli przyjąć wartość 35 zł miesięcznie. Jeśli klient będzie sobie życzył zwiększenia limitu, oczywiście będzie to możliwe.

Konsumenci będą musieli też być dokładniej informowani przez przedsiębiorców. Na przykład wprowadzony zostanie obowiązek przekazywania przez dostawcę usługi informacji o możliwości nieodpłatnego blokowania połączeń na numery oraz z numerów o podwyższonej opłacie. Co istotne, abonenci, którzy zadeklarują taką wolę, będą mogli doprowadzić do blokady całkowitej, czyli także niezamówionych wiadomości przychodzących.

„W chwili obecnej, pomimo woli abonenta w przedmiocie zablokowania takich usług (np. korzystania z telefonu przez dziecko), nie jest możliwe zablokowanie SMS-ów przychodzących. W wielu przypadkach w takich wiadomościach pojawiają się treści obsceniczne lub drastyczne” – przyznaje resort cyfryzacji w uzasadnieniu do projektu.

Świadomość zagrożeń

Eksperci chwalą propozycje urzędników. – Projektodawca zdecydował się na podjęcie bardzo dobrych, a miejmy nadzieję, że również skutecznych, działań. Praktyka rynku telekomunikacyjnego w ostatnich latach pokazała, że abonenci nie mają dostatecznej wiedzy lub sprytu, by skutecznie opierać się różnym formom subskrypcji premium – twierdzi Jakub Kralka, prawnik prowadzący blog Techlaw.pl oraz szef zespołu Bezprawnik.pl.

Jego zdaniem więc skoro nie brakuje przypadków żerowania na naiwności mniej świadomych użytkowników, to ingerencja państwa w relacje pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami jest potrzebna. – Pozostaje mieć nadzieję, że proponowane narzędzia okażą się skuteczne. Ale już sam fakt, że ustawodawca jest świadomy istnienia licznych zagrożeń i patologii, które uderzają w obywateli za pośrednictwem świata nowych technologii, zasługuje na pochwałę – uważa Kralka.

Ministerstwo Cyfryzacji chce, aby większość nowych przepisów weszła w życie już 1 stycznia 2018 r.

Intensywne działania przeciwko dostawcom usług premium SMS i operatorom komórkowym podejmuje w ostatnim czasie również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Trzy tygodnie temu urząd poinformował, że wszczął postępowanie przeciwko Polkomtelowi. Spółka bowiem odsyłała niezadowolonych klientów, którzy nieświadomie skorzystali z usług SMS premium, do zewnętrznych podmiotów. Przy czym nie wskazywała, kto konkretnie powinien rozpatrzyć reklamację. W rzeczywistości – jak wyjaśnił UOKiK – operator ma obowiązek podać niezadowolonym abonentom nazwę podmiotu, z którym współpracuje przy realizacji wysoko płatnej usługi. Powinien też lepiej kontrolować swoich partnerów, tak by nie zdarzały się nagminnie przypadki osób, które czują się naciągnięte. ⒸⓅ

Usługa niekoniecznie premium

Usługa niekoniecznie premium

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Etap legislacyjny

Projekt przekazany do konsultacji