statystyki

Odpowiedzialność urzędnika za złe decyzje: Jest ustawa, a jakby jej nie było

autor: _18.03.2016, 07:21; Aktualizacja: 18.03.2016, 08:37
W Polsce jest wiele przepisów dyscyplinujących urzędników zarówno rządowych, jak i samorządowych, ale kary za popełnione przez nich błędy lub inne przewinienia są stosowane bardzo rzadko.

W Polsce jest wiele przepisów dyscyplinujących urzędników zarówno rządowych, jak i samorządowych, ale kary za popełnione przez nich błędy lub inne przewinienia są stosowane bardzo rzadko.źródło: ShutterStock

Przepisy dyscyplinujące urzędników zarówno rządowych, jak i samorządowych są u nas praktycznie martwe. Nawet jeśli dojdzie do wszczęcia postępowania, kary za popełniane błędy są stosowane bardzo rzadko.

reklama


reklama


Centralna Komisja ds. Inspekcji Dyscypliny Komunistycznej Partii Chin przed kilkoma dniami poinformowała, że blisko 300 tys. wysokich chińskich urzędników ukarano w 2015 r. za korupcję. W 80 tys. przypadków zastosowano kary w postaci degradacji.

W Polsce jest wiele przepisów dyscyplinujących urzędników zarówno rządowych, jak i samorządowych, ale kary za popełnione przez nich błędy lub inne przewinienia są stosowane bardzo rzadko. Potwierdza to też nasza minisonda (s. C22–23). Co więcej, jeśli weźmiemy pod uwagę ustawę z 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (Dz.U. nr 34, poz. 173 ze zm.), to dopiero pierwszą sprawą, która znalazła swój finał przed kilkoma tygodniami w sądzie, była sprawa pracownika samorządowego zatrudnionego w starostwie ostródzkim. Innych rozstrzygnięć, mimo prawie pięciu lat obowiązywania przepisów, nie było. Z danych uzyskanych z Prokuratury Krajowej wynika, że tego typu sprawy praktycznie nie trafiają do sądów.

– W ubiegłym roku zarejestrowano cztery postępowania związane z przepisami ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Wobec trzech spraw (w tym jednej z poprzedniego roku) prokuratura odmówiła wytoczenia powództwa, a w przypadku kolejnej zawarto ugodę, która polegała na tym, że dwóch urzędników zobowiązało się zapłacić na rzecz powiatu 2850 zł – wylicza Maciej Kujawski z Prokuratury Krajowej. Podkreśla, że dwie sprawy wciąż się toczą.

Za co i jak odpowiadają pracownicy

Za co i jak odpowiadają pracownicy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Co ciekawe, w pierwszych kilku latach obowiązywania przywołanej ustawy do prokuratury nie spłynął żaden wniosek o wszczęcie postępowania. Prokuratura przyznaje, że w związku z reformą polegającą na połączeniu Prokuratury Krajowej z Ministerstwem Sprawiedliwości pod znakiem zapytania pozostaje celowość gromadzenia tego typu informacji.

Sądy bez spraw

Jedna z nielicznych spraw wniesiona na podstawie wspomnianej ustawy trafiła do sądu w Krakowie. Nie udało się nam dowiedzieć, czego konkretnie dotyczy. Spektakularne sprawy dotyczące karania urzędników miały natomiast miejsce jeszcze przed obowiązywaniem przywołanej ustawy z 2011 r. Wówczas obowiązujące przepisy dawały możliwość, a nie obowiązek, domagania się zwrotu kwoty odszkodowania od urzędnika. Skarb Państwa mógł dochodzić od urzędnika odszkodowania, jeżeli funkcjonariusz publiczny wyrządził komuś szkodę w związku z wykonywaną przez siebie pracą, a szkoda została naprawiona przez organ administracji publicznej. Trzeba się jednak było liczyć z ograniczeniami, jakie wynikają z kodeksu pracy. Zgodnie z jego postanowieniami pracownik był (i jest) zobowiązany do naprawienia szkody do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.


Pozostało jeszcze 86% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • Zachodniopomorzanin(2016-03-18 22:30) Odpowiedz 00

    Kwestionuję Wasz artykuł. Mnie okradli urzędnicy i skierowałam od 2011 roku do prokuratury wiele wniosków, a odmowa ścigania urzędników wiąże się bezpośrednio z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego Nr SK 27/13 [nieprzyznanie statusu pokrzywdzonego, w rozumieniu art. 49 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku - Kodeks postępowania karnego, podmiotowi którego dotyczy dokument poświadczający nieprawdę, wystawiony przez osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu, i innymi całkowicie uniemożliwiającymi pociągnięcie urzędników do odpowiedzialności. Prokurator Generalny o tym wie, Pani Premier o tym wie, Prokurator Okręgowy o tym wie, a sędzia dosłownie tydzień temu stwierdza po raz kolejny brak potrzebny ścigania okręg szczeciński. System wytworzony przez komuchów a udoskonalony przez Tuska każdemu pasuje,. Tylko nie piszcie, ze nie ma wniosków o ściganie. Lokalne prokuratorzy zawsze znają się z urzędnikami i ich nie ścigają. Jak organy ścigania, albo ktoś do publikacji zainteresowany, to materiałów o przekrętach władzy i zaniechaniach prokuratorów udostępnię na kilogramy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama