statystyki

Pobór 40 euro pozostaje bez zmian, ale czasem można go uniknąć

autor: Łukasz Zalewski27.09.2017, 08:55; Aktualizacja: 27.09.2017, 11:37
przyszłość euro

Zgodnie z ustawą o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, wierzycielowi przysługuje od dłużnika prawo żądania rekompensaty za koszty odzyskiwania należności (40 euro)źródło: ShutterStock

Samorządy nie zawsze muszą odzyskiwać rekompensaty za opóźnienie w płatności transakcji handlowych. Tak wynika z najnowszego wspólnego stanowiska resortów rozwoju i finansów.

Reklama


Niektóre miasta przyznają, że mają problem z poborem kwoty 40 euro, która jest rekompensatą za opóźnienie w płatności transakcji handlowych (chodzi o zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym, jak np. czynsze). W efekcie postulują zmiany przepisów w tym zakresie. To jednak, jak tłumaczy Ministerstwo Rozwoju w stanowisku uzgodnionym z Ministerstwem Finansów, jest nierealne. „Wprowadzenie przepisów dotyczących rekompensaty do naszego prawa wynikało z konieczności wdrożenia prawa unijnego – dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. Zniesienie rekompensaty bądź ustanowienie jej w wysokości niższej niż 40 euro byłoby niezgodne z prawem UE” – wskazuje resort rozwoju.

Zasady ogólne

Zgodnie z ustawą o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, wierzycielowi przysługuje od dłużnika prawo żądania rekompensaty za koszty odzyskiwania należności (40 euro). Jak zaznacza resort rozwoju, sytuację wierzycieli – podmiotów publicznych kształtuje przy tym nie tylko ustawa o terminach zapłaty, ale także ustawa o finansach publicznych. Ta ostatnia nakłada na jednostki sektora finansów publicznych, w tym samorządu terytorialnego (JST), obowiązek naliczania i odzyskiwania swych należności. Zobowiązanie to obejmuje także wierzytelności wynikające z prawa cywilnego, w tym wspomnianą rekompensatę za opóźnienie. Niepobranie lub niedochodzenie przysługującej JST należności stanowi również zasadniczo naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

– JST może jednak w pewnych przypadkach skorzystać z odstępstw lub wyjątków od ogólnych zasad – wyjaśnia resort rozwoju. [ramka] I wskazuje, że możliwe jest niedochodzenie wierzytelności bez narażania się na zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych, jeżeli ich wysokość nie przekracza łącznie w roku budżetowym kwoty minimalnej, która obecnie wynosi 3161,77 zł.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama