statystyki

Rosyjskie sankcje zagrożą polskiej gospodarce: Kolejne branże w polu rażenia moskiewskiego embarga

autor: Bartłomiej Mayer06.08.2014, 06:39; Aktualizacja: 06.08.2014, 08:26
Obroty handlu zagranicznego w I kw. 2014 r.

Obroty handlu zagranicznego w I kw. 2014 r.źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Producenci żywności, maszyn, chemikaliów, mebli i okien, firmy transportowe, a nawet linie lotnicze. To dla nich rosyjskie retorsje za unijne sankcje mogą być najbardziej dotkliwe

Reklama


Ekonomiści City Handlowego szacują, że rosyjskie embargo na import polskich owoców i warzyw oraz unijne sankcje wobec Rosji mogą obniżyć dynamikę wzrostu gospodarczego Polski o 0,3–0,4 pkt proc. To i tak stosunkowo optymistyczne prognozy. Zdaniem wicepremiera Janusza Piechocińskiego kryzys za naszą wschodnią granicą będzie miał większy wpływ na tegoroczne polskie PKB, obniżając jego wzrost o 0,5–0,6 pkt proc.

– Lekko licząc, oznacza to spowolnienie tegorocznego wzrostu gospodarczego Polski z prognozowanych wstępnie 3,5 proc. do 3 proc. – tłumaczy Maciej Jędrzejak, szef Saxo Banku w Polsce. W opinii części innych specjalistów to niedoszacowane prognozy. – Od początku uważałem, że ten spadek będzie znacznie głębszy. W obecnych warunkach, czyli jeśli nie dojdzie do rozszerzenia rosyjskich sankcji, sięgnie on co najmniej 1 pkt proc. – mówi nam Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK. W jego opinii rządzący albo nie uświadamiają sobie, jak duży wpływ na naszą gospodarkę ma handel ze Wschodem, albo po prostu nie chcą eksponować faktycznego zagrożenia.

Jak wyjaśnia Szewczak, nie chodzi tylko o sprzedaż polskich towarów do Rosji, lecz także do wielu innych państw WNP. – Polskie produkty sprzedawane na rynek rosyjski są często dalej reeksportowane, np. na Ukrainę, Białoruś, ale również do państw Azji Środkowej, przede wszystkim Kazachstanu – mówi główny ekonomista SKOK. Na razie najbardziej poszkodowani są eksporterzy żywności, bo sankcje biją w rolnictwo i sadownictwo. Rosja – jak wynika z danych Agencji Rynku Rolnego – zajmowała w 2013 r. trzecie miejsce wśród krajów importujących nasze produkty rolno-spożywcze. Nasi eksporterzy sprzedali Rosjanom żywność za 1,3 mld euro, czyli o 19 proc. więcej niż rok wcześniej. Przede wszystkim chodzi o jabłka, sery, mięso wieprzowe oraz pomidory i inne warzywa.

Wszystkie te towary znajdują się w sferze zagrożenia. – Embargo może dotknąć całości polskiego eksportu żywności, w tym również produkcji przetworzonej – potwierdza Marcin Tarnawski, ekspert z Instytutu Kościuszki. Jednak artykuły rolno-spożywcze, wbrew powszechnej opinii, nie są bynajmniej największą grupą towarów, jakie sprzedajemy Rosjanom. Stanowią one nie więcej niż jedną dziesiątą całego polskiego eksportu do Rosji. Ponad 40 proc. eksportu dotyczy zaś wyrobów przemysłu maszynowego i elektromaszynowego. Na drugim miejscu znajduje się branża chemiczna, która odpowiada za prawie jedną piątą naszego eksportu, a kolejne pozycje zajmują przemysł metalurgiczny oraz drzewno-papierniczy, z których każdy odpowiada za ok. 10 proc. polskiej sprzedaży na rynek rosyjski.

Eksperci oceniają, że w tej sytuacji może dojść do eskalacji rosyjskich reperkusji wymierzonych w naszą gospodarkę. – To cisza przed burzą. Myślę, że to nie jest koniec rosyjskich sankcji, a embargo na jabłka i inne owoce nie jest tylko blefem – uważa główny ekonomista SKOK. – Niestety, Kreml ma jeszcze duże pole manewru – dodaje Maciej Jędrzejak. W jego opinii mamy do czynienia z początkiem wzajemnych sankcji Zachodu i Rosji i sytuacja może zmierzać w kierunku wojny gospodarczej.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane

Reklama