Spełnienie obu tych postulatów umożliwiła ustawa z 16 listopada 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (Dz.U. poz. 1961).

Co prawda już wcześniej rolnicy mogli sprzedawać swoje wyroby, ale obowiązywały ich liczne obostrzenia. Dozwolony był np. zbyt jabłek czy wiśni, ale już naleśników z tymi owocami sprzedawać nie mogli. Teraz jest inaczej. Ustawa umożliwia producentom rolnym produkcję jak najszerszego asortymentu żywności, w tym produktów złożonych, takich jak gołąbki, naleśniki czy ciasta. Co ważne, do wyrobu tych smakołyków mogą też nabywać produkty spoza gospodarstwa, lecz w ograniczonym zakresie.

I choć od stycznia rolnicy mogą korzystać z licznych ułatwień, to trzeba pamiętać, że sprzedażą rządzą pewne zasady. Zgodnie z ustawą sprzedaż produktów roślinnych i zwierzęcych, które zostały przetworzone w inny sposób niż przemysłowy, jest – po spełnieniu określonych warunków – traktowana jako przychody z tzw. innych źródeł. Co ważne, są one zwolnione z opodatkowania podatkiem dochodowym do wysokości 20 tys. zł rocznie. A co po przekroczeniu tego limitu? Dopytaliśmy Ministerstwo Finansów, czy w takiej sytuacji rolnicy mogą wybrać opodatkowanie ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. MF potwierdziło taką możliwość oraz zastosowanie w tym przypadku bardzo niskiej, bo zaledwie 2-proc. stawki. Aby skorzystać z ryczałtu, rolnik musi złożyć pisemne oświadczenie o wyborze. I kolejna ważna zmiana – rolnik nie musi już sprzedawać swojej żywności wyłącznie w miejscu produkcji lub na targowisku pod gołym niebem. Może to robić we wszelkich miejscach przeznaczonych do prowadzenia handlu, także w budynkach.

Dopuszczenie sprzedaży przetworzonej żywności pochodzenia zwierzęcego lub roślinnego nie wskazywało jednoznacznie, jakie produkty zostaną nią objęte. Dopytaliśmy więc Ministerstwo Rolnictwa, czy te najpopularniejsze, czyli masło i wędliny, spełniają nowe wymagania. Ministerstwo potwierdziło, że tak.

Wprowadzone od 2017 roku zmiany otworzyły przed rolnikami możliwość zbytu własnych produktów w czterech różnych formach: dostaw bezpośrednich, sprzedaży bezpośredniej, działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej oraz wprowadzonego od stycznia rolniczego handlu detalicznego. Omawiamy je wszystkie, choć nie ulega wątpliwości, że ta ostatnia forma jest podatkowo korzystna, a jednocześnie niezbyt uciążliwa. Trzeba tylko pamiętać o zachowaniu podstawowych wymogów dotyczących bezpieczeństwa żywności.

2 proc. tyle wynosi stawka ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, z jakiej mogą od stycznia 2017 r. korzystać rolnicy sprzedający żywność

1 074 400 zł to limit przychodów w 2016 r., którego przekroczenie uniemożliwia wybór ryczałtu w 2017 r.

Zainteresował Cię ten temat? Cały tekst przeczytasz w Tygodniku Gazeta Prawna