Państwo nie jest naszą matką, ani nawet ojcem. Jeśli czegoś nam zakazuje, i to pod groźbą kary, mamy prawo wiedzieć dlaczego, i musimy móc w łatwy sposób uniknąć popełnienia precyzyjnie określonego przestępstwa. Niektórzy rodzice czasem pozwalają dzieciom jeść cukierki, żeby za chwilę dać po łapach – bo ciągutki to nie cukierki. Państwu robić takich rzeczy nie wolno.
Publikacja: 1 lutego 2012, 07:00 Aktualizacja: 1 lutego 2012, 08:26
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Wzburzony,nie zmieszany. z IP: 77.65.56.* (2012-02-01 10:41)
Bardzo odważny artykuł i dlatego tym bardziej popieram autorkę.
2: zbulwersowany z IP: 213.192.80.* (2012-02-01 12:11)
Na podanym przykłądzie widać, jak prawo "intelektualne" oderwane jest od rzeczywistości. Proszę zwrócić uwagę na inną kwestię: kupujący takie nowe urządzenie nie ma prawa do dokonywania w nim przezróbek, a czyniąc topopełnia przestępstwo.
Toż to czysty obłęd. Gdzie prawo własności ?
Ci sami cwaniacy korporacyjni kupującemu oprogramowanie każą zaakceptować skandaliczne warunki umowy licencyjnej : producent nie ponosi za nic odpowiedzialnosci, a kupujacy ma sie cieszyć, że używa oprogramowania firmy xxx. A jak coś nie zadziała, zawiesi, nie zapisze efektu pracy, to już Twój problem naiwny użytkowniku.
3: Bat z IP: 109.110.223.* (2012-02-01 17:08)
Komunie nawet przez myśl nie przeszły takie absurdy. Dziękuję za taką demokrację.