statystyki

Odkłamywanie mitów wokół „ACTA 2”

autor: Szymon Cydzik03.07.2018, 07:20; Aktualizacja: 03.07.2018, 08:21
Ponadto propozycja Komisji przewiduje obligatoryjną procedurę odwoławczą od usunięcia treści, jeśli użytkownik uzna, że skasowano ją bezprawnie, gdyż mieściła się w przewidzianych w prawie autorskim wyjątkach (w tej ostatniej kwestii dyrektywa również nic nie zmienia).

Ponadto propozycja Komisji przewiduje obligatoryjną procedurę odwoławczą od usunięcia treści, jeśli użytkownik uzna, że skasowano ją bezprawnie, gdyż mieściła się w przewidzianych w prawie autorskim wyjątkach (w tej ostatniej kwestii dyrektywa również nic nie zmienia).źródło: ShutterStock

 W tym tygodniu na posiedzeniu plenarnym w Strasburgu odbędzie się głosowanie nad treścią dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Jeśli PE przyjmie propozycje przedstawioną przez komisję ds. prawnych (JURI), możliwe będą dalsze negocjacje między parlamentem, Radą i Komisją Europejską. Dopiero gdy te trzy instytucje ustalą wspólną wersję, dyrektywa będzie mogła być przyjęta. A potem państwa członkowskie będą miały nawet dwa lata na jej implementację.

Choć więc do wejścia przepisów w życie daleka droga, już wzbudzają one wiele emocji. Pojawiły się wypowiedzi określające dyrektywę jako „ACTA 2”, które wprowadzi „podatek od linków” oraz „cenzurę internetu”, zakazując m.in. tworzenia i udostępniania memów.

Źródła zbliżone do Komisji Europejskiej uspokajają jednak, że nowe przepisy nie wprowadzą ani podatku, ani żadnej innej opłaty za linkowanie treści w sieci. Po prostu wydawcy zyskają większe możliwości ochrony swoich praw przed podmiotami, które korzystając z wytworzonych przez nich treści, same na nich zarabiają.

Art. 11 dyrektywy wprowadzi prawo pokrewne, obejmujące wydawcę taką samą ochroną jak autorów, nadawców czy producentów filmowych. Nie zmieni się zaś definicja prawa autorskiego, zatem treści, które obecnie nie są nim objęte (np. większość linków), dalej nie będą podlegały ochronie.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • ChnjWasTo(2018-07-03 13:21) Zgłoś naruszenie 40

    Gazeta Prawna znów kłamie, gratuluję dla redaktorów proniemieckich

    Odpowiedz
  • tylko wyjście z tego ZSRR BIS(2018-07-03 10:13) Zgłoś naruszenie 22

    UE - to nic dobrego. Szemrana oligarchia, uchwalająca potajemnie jakieś akty prawne, na które obywatele krajów członkowiskich tej patologicznej organizacji nie mają wpływu. UE to najbardziej niedemokratyczna, szemrana organicacja, która ma gębę napchaną demokratycznymi frazesami. Czym prędzej powinniśmy tak jak Brytyjczycy, opuścić tą patologię.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane