statystyki

Zbiorowe korzystanie z twórczości. Szansa na dobre zmiany?

autor: Jan Błeszyński25.04.2017, 11:29; Aktualizacja: 25.04.2017, 13:42
muzyka, biznes

Sens ustawowej regulacji zbiorowego zarządzania polega z jednej strony na zapewnieniu użytkownikom łatwego dostępu do repertuaru na słusznych warunkach, a z drugiej na zapewnieniu uprawnionym należytej realizacji ich praw na ujednoliconych zasadachźródło: ShutterStock

Czekająca nas implementacja jest szansą na uporządkowanie zbiorowego korzystania z twórczości autorskiej. Oby nie doprowadziła do głębokiego kryzysu wynikającego z próby zadowolenia jednocześnie wszystkich lub chęci uniknięcia odpowiedzialności za kształt zasad dostępu i korzystania z dorobku kulturalnego.

Reklama


Rządowe Centrum Legislacji zamieściło 13 kwietnia na swoich stronach projekt nowelizacji prawa autorskiego implementującej dyrektywę o zbiorowym zarządzaniu online utworami muzycznymi. To obszerny dokument wymagający wszechstronnej analizy. Może on zmienić zarządzanie autorskimi prawami majątkowymi, a w praktyce wpłynąć zasadniczo na stan ochrony praw autorskich w Polsce. To „może” stanowi szansę uporządkowania wielu spraw, ale niesie też ogromne zagrożenie, zwłaszcza dla rodzimych twórców i przyszłej obecności w mediach elektronicznych polskiej twórczości. Stanowi zagrożenie przyjęcia pomysłów nieprzemyślanych lub co gorsze, podsuwanych w złej wierze, w celu trwałego zdemontowania racjonalnego systemu zbiorowego zarządzania.

Dyrektywa w wyważony sposób reguluje cyfrowy obrót prawami do utworów muzycznych, pozostawiając ustawodawcom państw Unii znaczną swobodę w realizacji zasad dostępu do twórczości muzycznej, w tym przez działania organizacji zbiorowego zarządzania. Wynikające z niej kategoryczne regulacje nie nasuwają zastrzeżeń. Wątpliwości nie budzi zwłaszcza to, że użytkownicy powinni mieć zapewniony dostęp do twórczości na równych i transparentnych zasadach, w zamian za wynagrodzenie w słusznej wysokości, że organizacje zarządzające prawami autorskimi w zakresie, w którym działają w charakterze OZZ i korzystają w związku z tym z określonych przywilejów, powinny podlegać pełnej kontroli. Sens ustawowej regulacji zbiorowego zarządzania polega przecież z jednej strony na zapewnieniu użytkownikom łatwego dostępu do repertuaru na słusznych warunkach, z drugiej zaś na zapewnieniu uprawnionym należytej realizacji ich praw na zasadach ujednoliconych w ramach zbiorowego zarządzania w odniesieniu do poszczególnych rodzajów dóbr i pól eksploatacji.

Poprawiać nie ma sensu

Nie powinno budzić wątpliwości, że zarówno ze względu na społeczno-kulturowe znaczenie, jak i potrzebę zapewnienia równowagi i proporcjonalności niezbędna jest ustawowa reglamentacja zbiorowego zarządzania, w szczególności działalności OZZ. Zasady te obowiązują już teraz, tyle że nie zawsze są konsekwentnie stosowane. Liczne kwestie wymagają też zmian. Można je sprowadzić do konieczności gruntownej zmiany przepisów o zezwoleniach na działanie OZZ, zasad zatwierdzania tabel wynagrodzeń, działania Komisji Prawa Autorskiego oraz dotyczących współpracy OZZ, a nade wszystko ujednolicenia praw i obowiązków OZZ w zakresie reprezentacji uprawnionych na poszczególnych polach eksploatacji (pisałem o tym ostatnio w „Prawniku” z 21 marca 2017 r.). Ustawowa reprezentacja OZZ powinna obejmować pełny zakres objęty zezwoleniami na zbiorowe zarządzanie. Gruntownej zmiany wymagają przepisy uchwalone w ramach nowelizacji z 2010 roku. Przepisy te uchwalono bez należytego przemyślenia przyjętych rozwiązań i nie licząc się ze zgłaszanymi krytycznymi uwagami. Obecnie nie chodzi jednak o ich poprawienie. Wymagają one opracowania od początku. Bez zastąpienia ich kompleksowo ujętym nowym tekstem przygotowywana implementacja dyrektywy doprowadzi do pogłębienia już istniejącego chaosu. Jednocześnie oczekiwać należy, że zachowany zostanie podstawowy polski dorobek ukształtowanych w toku kilkudziesięcioletniej praktyki zasad zbiorowego zarządzania, tyle że ujęty w sposób ujednolicony, a więc zarówno odnoszony do wszystkich pól eksploatacji, proporcjonalny, tzn. racjonalnie wyważający interes użytkowników i uprawnionych do utworów, a także pozwalający na osiągnięcie zrównoważonego poziomu efektywności zbiorowego zarządzania.

Mitem jest twierdzenie, że wadą obowiązującego systemu zbiorowego zarządzania jest pluralizm OZZ. Pluralizm gwarantuje uprawnionym swobodę zrzeszania się. Poszczególne OZZ powinny natomiast mieć określone obowiązki w zakresie współpracy. W szczególności powinna ona obejmować wspólne licencjonowanie i przygotowywanie do zatwierdzenia tabel wynagrodzeń. W ten sposób pluralizm nie powodowałby zmniejszenia dostępności użytkowników do repertuaru bez względu na to, której OZZ twórca powierzył zarządzanie swoimi prawami.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama