20 najgorszych prac dla młodych. Czymkolwiek się zajmiesz, będziesz żałować

Skończyłeś wreszcie studia i bardziej niż tlenu potrzebujesz pracy. Szukasz, rozglądasz się, wysyłasz CV – przecież musi się znaleźć ktoś, kto będzie szczęśliwy, mogąc zatrudnić takiego orła jak ty. Z dumnym i błyszczącym nowością tytułem „mgr” przed nazwiskiem. Ale jakoś tak się składa, że nikt nie potrzebuje dobrze wyedukowanego dyrektora. Ostatnia nadzieja w internetowych pośredniakach pracy.

Prawnik

żródło: ShutterStock

11. Świeżo upieczony prawnik na stażu

Co mówi po studiach młody prawnik do młodego prawnika w pierwszej pracy? „Hamburger, frytki i cola raz” – pewnie znacie tego suchara. Ale jeśli ominęła was kariera w którymś ze słynnych barów (przepraszam, restauracji) i trafiliście do prawdziwej kancelarii, wcale nie znaczy, że będzie lepiej. Chyba że ktoś lubi biegać z korespondencją na drugi koniec miasta (przecież szef nie wyda 10 zł na kuriera), gnać po kawę do Starbucksa oraz po jedzenie do ulubionej restauracji z sushi pana mecenasa. To w dzień. W nocy trzeba będzie posiedzieć, porządkując akta, poszukać w Lexie odpowiednich przepisów. I w ogóle – załatwić papierologię spraw, w których meritum nikt cię nie wtajemniczy. Dlatego przez pierwszy rok będziesz żyć z piętnem idioty, który nic nie rozumie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Artykuły powiązane

statystyki