statystyki

Umowy zlecenia: Składki zapłacone, ale do zasiłku nie są wliczane

autor: Anna Kwiatkowska22.04.2016, 17:30
Oszustwo

Polskie ubezpieczenia społeczne oparto na prostej zasadzie – im więcej składek płacisz, tym większe świadczenia otrzymasz.źródło: ShutterStock

Przychód pracownika z dodatkowych umów-zleceń, które wykonuje dla swojego pracodawcy, jest obciążony pełnymi należnościami ZUS. Nie jest jednak uwzględniany w świadczeniach chorobowych. Polskie ubezpieczenia społeczne oparto na prostej zasadzie – im więcej składek płacisz, tym większe świadczenia otrzymasz. W niektórych przypadkach dochodzi jednak do zachwiania tej reguły, np. jeszcze do niedawna przedsiębiorca mógł wpłacić jedną wysoką składkę i cieszyć się relatywnie wysokim zasiłkiem, obecnie taką możliwość pozostawiono tylko ubezpieczonym obowiązkowo (np. pracownikom).

 Czasem jednak sytuacja jest odwrotna – od przychodu należności do ZUS są odprowadzane, ale ubezpieczony nigdy z ubezpieczenia nie skorzysta. Tak jest w przypadku dorabiających emerytów, którzy też muszą odprowadzać składki na ubezpieczenie rentowe, mimo że renty z tytułu niezdolności do pracy otrzymać nie mogą. Nieco inny problem dotyczy zwykłego pracownika. Zgodnie z ogólną zasadą składka na ubezpieczenie chorobowe musi być odprowadzona od osiąganego przychodu. Zasiłek zaś (chorobowy, macierzyński) jest obliczany ze średniego przychodu z ostatnich 12 miesięcy, przy czym nie chodzi po prostu o średnią arytmetyczną. Nie wlicza się bowiem takich składników wynagrodzenia, które przysługują tylko do określonego terminu. Innymi słowy – składki na ubezpieczenie chorobowe opłacić trzeba, ale dla wysokości ewentualnego zasiłku pozostaną one bez znaczenia.

Nieważna nazwa umowy

Problem jest szczególnie widoczny w przypadku pracowników, do których ma zastosowanie osławiony art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa). Przypomnijmy: na podstawie tego przepisu składki jak od wynagrodzenia z umowy o pracę odprowadza się także od umowy o dzieło lub umowy-zlecenia, o ile zostały one zawarte z własnym pracodawcą lub kontrakty te są na jego rzecz wykonywane, nawet jeśli formalnie zostały podpisane z innym podmiotem. Zasada ta ma oczywiście na celu ograniczenie obchodzenia przepisów o obowiązkowym ubezpieczeniu pracowników, polegające na zawieraniu umów o pracę z niskim wynagrodzeniem, a następnie dodatkowych nieoskładkowych umów cywilnoprawnych z rynkową pensją. Obecnie jeśli pracodawca chciałby zlecić swojemu pracownikowi jakieś dodatkowe prace obok istniejącego etatu, to niezależnie od rodzaju kontraktu i tak musi odprowadzić od dodatkowego wynagrodzenia pełne składki, w tym także na ubezpieczenie chorobowe. Takich dodatkowych krótkich umów-zleceń w ciągu roku może być wiele, ale jeśli pracownik zachoruje – zasiłek zostanie obliczony tylko od wynagrodzenia z umowy o pracę (z uwzględnieniem oczywiście wszystkich zasad dotyczących premii, nagród itd.). [przykład]

Różne ubezpieczenia, podobne zasady

Z jednej strony wprowadzenie takich reguł ma swoje głębokie uzasadnienie, gdyż w założeniu ma chronić ubezpieczonych przed obchodzeniem prawa przez pracodawców i zapewnić im w przyszłości realne świadczenia. I cel ten został zrealizowany w przypadku składki emerytalnej. Ubezpieczenie emerytalne ma bowiem odmienną konstrukcję niż ubezpieczenie chorobowe – ustawodawca założył, że z ubezpieczenia emerytalnego prędzej czy później skorzystamy wszyscy, dlatego też żadna składka nie przepada, ale wszystkie kumulują się na indywidualnym koncie. Nie ma więc znaczenia, czy składka ta została pobrana z podstawowej umowy o pracę, czy z dodatkowych umów cywilnoprawnych – będzie miała odzwierciedlenie w wysokości przyszłej emerytury. Inaczej jest ze składką chorobową, która zapewnia typowe ubezpieczenie od ryzyka – nie kumuluje się na żadnym koncie, a wysokość świadczeń chorobowych jest uzależniona tak naprawdę od składek zapłaconych w ciągu ostatniego roku. A i to podlega opisywanym ograniczeniom. Okazuje się bowiem, że od dodatkowych umów-zleceń czy o dzieło składki są płacone na próżno. Można to uzasadniać także tym, że zasiłek chorobowy czy macierzyński ma na celu rekompensatę utraconych zarobków, a nie oddanie wpłaconych składek. Skoro więc umowę-zlecenie czy dzieło pracownik wykonywał jakiś czas temu, to nie ma podstaw, aby mu cokolwiek rekompensować. Nawet gdyby nie był chory, to przecież i tak w danym momencie tych dodatkowych przychodów by nie osiągał.


Pozostało jeszcze 28% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane