statystyki

Związki zawodowe odejdą do lamusa?

autor: Karolina Nowakowska03.02.2016, 07:00; Aktualizacja: 03.02.2016, 20:09
Z badań CBOS wynika, że deklarowana przynależność do związków wynosi aktualnie 12 proc..

Z badań CBOS wynika, że deklarowana przynależność do związków wynosi aktualnie 12 proc..źródło: ShutterStock

W ciągu ostatnich 25 lat systematycznie spada liczba osób należących do organizacji pracowniczych. Zdaniem ekspertów utknęły one w epoce przemysłowej i nie dostosowują się do zmieniającego rynku pracy przez co spada ich znaczenie.

Reklama


Reklama


Z badań CBOS wynika, że deklarowana przynależność do związków wynosi aktualnie 12 proc.. Jeszcze w roku 1999 było to 22 proc.. Podobne szacunki opublikował niedawno Bank Światowy. Nawet w czasach świetności daleko nam było do innych krajów europejskich. W krajach skandynawskich, które są liderem pod tym względem, współczynnik uzwiązkowienia sięgał nawet 90 proc. Odsetek przedsiębiorstw, w których działają związki zawodowe w Polsce, wynosił w roku 2003 – 41 proc., w roku 2010 badani w 30 proc. firm deklarowali istnienie organizacji związkowych, natomiast w roku 2014 taką deklarację złożyło 37 proc. badanych. - Można powiedzieć, że po okresowym spadku aktywności związkowej pojawiły się symptomy ożywienia. Dane te znajdują potwierdzenie w wypowiedziach liderów central związkowych, którzy wskazują na tendencję wzrostu liczby członków organizacji związkowych – twierdzi prof. Paweł Ruszkowski z Collegium Civitas.

- W latach dwutysięcznych korzyści, zwłaszcza płacowe, z bycia członkiem związku zawodowego w Polsce i w krajach naszego regiony wzrosły. Mogłoby to oznaczać, że związki zawodowe odzyskały trochę swojego wigoru i siły przetargowej – dodaje Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych.

- Rzeczywistą skalę utraty wpływów przez związki zawodowe ilustruje następujący przykład: zatrudnienie w przemyśle wynosi 2 870 000 pracowników, w tym w sektorze publicznym pracuje jedynie 11 proc. . Oczywiście są kopalnie, firmy przemysłu maszynowego czy chemicznego, transportu kolejowego, gdzie do związków zawodowych należy 80 proc. załogi. Te związkowe „twierdze” w znacznym stopniu kształtują społeczne postrzeganie związków zawodowych jako siły działającej selektywnie, na rzecz interesów określonej branży czy firmy.

To zakorzenienie w wielkich państwowych zakładach pracy stanowi obecnie podstawowy dylemat strategiczny związkowych przywódców: czy okopać się na tych pozycjach, czy otworzyć się na potrzeby szerszego społecznego otoczenia – twierdzi prof. Ruszkowski.

Najwyższy wskaźnik uzwiązkowienia występuje w oświacie, nauce i ochronie zdrowia – 23 proc., natomiast w przemyśle – tylko 16 proc.. Związki są silne w sensie organizacyjnym i politycznym w sektorze publicznym i w dużych przedsiębiorstwach (pow. 250 zatrudnionych). W praktyce oznacza to że wpływ organizacji w sektorze prywatnym oraz w obszarze małych i średnich firm jest niewielki. Ten problem dotyczy jednak większości państw. Poza krajami skandynawskimi związki zawodowe są ograniczane do bastionu industrialnego, czyli dużych przedsiębiorstw produkcyjnych, a w zachodniej Europie także do dużych sieci handlowych, które są de facto nowoczesnymi fabrykami usługowymi. Rozwój gospodarczy w ostatnich dekadach jednak mocno mobilizuje mniejsze i średnie podmioty związane głównie z usługami. Tam związki zawodowe jeśli w ogóle są, to są słabe.

- Dane wyraźnie pokazują, że statystyczny członek związku zawodowego jest starszy niż przeciętny pracownik w danym zakładzie pracy. Ponadto członkami związków zawodowych są częściej przedstawiciele „niebieskich kołnierzyków”, a większość organizacji pracowniczych funkcjonuje w tradycyjnych branżach, a nie tam gdzie młodzi ludzie szukają najczęściej pracy – mówi Iga Magda.

Jak dodaje ekspertka, to że od lat obserwujemy systematyczny spadek poziomu uzwiązkowienia, nie musi świadczyć to o słabości związków zawodowych. Bardziej niepokojący powinien być spadek innego ważnego miernika siły związków zawodowych, a mianowicie poziomu objęcia układami zbiorowymi, czyli porozumień podpisywanych między związkami a pracodawcami na różnych szczeblach (firmowym lub, rzadziej, branżowym) dotyczących warunków pracy i płacy. Związki zawodowe w Polsce są słyszalne zwłaszcza na poziomie ponadbranżowym i wiele rzeczy udaje się im osiągnąć. Ostatnie sukcesy to chociażby wprowadzenie godzinowej stawki minimalnej, ograniczanie atypowych form zatrudnienia czy walka o to by w zamówieniach publicznych premiować te podmioty, które zatrudniają swoich pracowników na podstawie umowy o pracę.

Związki zawodowe, żeby mogły działać muszą mieć stabilnych pracowników, którzy identyfikują się i z nimi, i ze swoim pracodawcą. Tymczasem obecnie nastał czas bardzo dużej elastyczności i płynności na rynku pracy, a przez to małej identyfikacji z miejscem pracy. W Polsce problem ten widoczny jest na przykładzie licznych atypowych form zatrudnienia. Jeśli ktoś jest zatrudniany okresowo i wciąż rozgląda się za nową pracą, która lepiej zaspokajałaby jego potrzeby, to zapisywanie się do związku nie jest racjonalne. Działa to również w dugą stronę. Gdyby pracodawcom zależało na posiadaniu stabilnej załogi to chcieliby mieć silne związki zawodowe, które stanowiłyby rodzaj kotwicy i były pośrednikiem w negocjowaniu lepszych warunków pracy i płacy.

Zmienia się też system wartości. Nowe pokolenie na rynku pracy jeszcze bardziej niż poprzedni instrumentalnie traktuje pracę i siłą rzeczy ochrona ze strony stabilnej, trwałej, zbudowanej na gruncie industrialnym i przenoszącej industrialne formy działania organizacji związkowej przestaje być atrakcyjnym obrońcą.

Pracodawcy bywają niechętni wobec związków zawodowych. W mniejszym zakładzie jest to często odbierane jako sygnał, że ten pracownik może potencjalnie w przyszłości sprawiać problemy.

W przyszłości będzie coraz więcej zakładów, które będą stawiały na innowacyjność, rozwój, więc będą inwestowały w swoją załogę. W takich miejscach związki będą się rozwijać. Niski poziom uzwiązkowienia pośrednio wskazuje na niski poziom innowacyjności. Badania międzynarodowe potwierdzają, że tam gdzie chcemy mieć dobrych pracowników i długookresowo w nich inwestować, stabilizuje się ich przez przyjazne traktowanie związków.

Związki zawodowe mają bardzo zróżnicowany obraz. Nie muszą kojarzyć się ze skostniałymi strukturami. W krajach skandynawskich czy w Wielkiej Brytanii administrują one ogromnymi funduszami z budżetu państwa i zajmują się m.in. szkoleniami pracowników i dostosowywaniem ich umiejętności do rynku pracy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • nikt nie zapłaci więcej niż musi(2016-02-03 13:25) Odpowiedz 110

    Tak. :))) Na zachodzie są silne związki zawodowe - pracownicy są szanowani, a pensje wysokie. Z uwagi na to, że koszty pracy są wysokie, opłaca się inwestować w technologię. W Polsce - związki zawodowe są słabe, pensje żenująco niskie, pracownicy są nieszanowani. Z uwagi na niskie koszty pracy, lepiej zatrudnić dziesięciu ludzi niż kupić jedną maszynę. Widzicie tu gdzieś związek - tym razem przyczynowy a nie zawodowy?

  • Lenin miałracje(2016-02-03 10:16) Odpowiedz 84

    Eksperci dostają POnadkominowe gaże za farjer lub są Pismakami zatrudnionymi na OUTsingu trzymanymi za mordę wierności dla POwyższych zleceniodawców.

  • niewolnictwo w rozkwicie(2016-02-06 10:18) Odpowiedz 60

    Polacy nie maja mozliwosci zapisania sie do zwiazkow zawodowych. Zwiazki sa tylko w budzetowce, gornictwie, szkolnictwie - to sa spadkobiercy PRLu, i dobrze, przynajmniej jeszcze moga bronic pracownikow. Natomiast pozostalych 90% parobkow, niewolnikow nie ma po prostu mozliwosci zalozenia zwiazkow zawodowych. W duzych firmach prywatnych nawet nie ma obowiazku prowadzenia funduszu socjalnego a co dopiero zwiazkow zawodowych. Jesli tylko jakis pracownik pisnie cos o zwiazkach natychmiast jest wyrzucany z pracy. Utrzymywanie bezrobocia i niskich pensji to warunki odpowiednie zeby parobki nie fikały i nie zakladaly zwiazkow zawodowych. Nie majac oszczednosci ( bo z czego oszczedzic) nikt nie odwazy sie zaryzykowac utraty pracy z dnia na dzien. Utrata pracy z dnia na dzien to przywilej tych ktorzy pracuja 5, 10, 15 lat na umowach na czas okreslony - niewolnicy wdeptani w ziemie przez ekipe tuska. Wiec o czym mowa? Polacy to pracownicy pozbawieni praw, godnosci, godziwych zarobkow, czasu na zycie rodzinne... Jednym ze skutkow jest katastrofa demograficzna. Nagle panowie obudzili sie i stwierdzili, ze cos jest nie tak bo niewolnicy nie maja potomstwa, wiec kto bedzie tyrac na panow za 20 lat? No to trzeba szybko wprowadzic apartheid - czyli ludzkie prawa dla dzietnych i calkowita eliminacja bezdzietnych, oczywiscie w wieku 50+ gdy juz beda nieprzydatni panom. Kolejna ustawa to eutanazja bezdzietnych na narzady dla dzietnych. I wszystko zalatwione, po co komu zwiazki zawodowe.

  • Inspektor Pracy(2016-02-04 12:59) Odpowiedz 52

    Dlaczego uważam że Wałęsa to Bolek? --Nie wiem czy ten Bolek był Bolkiem czy tylko udawał,że nim był! ale wiem juz po latach iż na tytuł Przewodniczącego Solidarności i członka KORu nigdy nie zasluzył . Nigdy ,przenigdy nie słyszałem od niego aby upomniał sie o jaskrawe łamanie praw pracowniczych a taki powinien być rasowy przewodniczący. Wręcz przeciwnie -- to nic -ten zadufany narcyz -- chciał Palować innych robotników którzy walczyli o swoje prawa w tym emerytalne. Ten i osiołek chciał poniewierać ludzi wyzyskanych ,spracowanych i okradanych !!! Dla mnie On nawet jeżeli nie był TW BOLEK to nim będzie na zawsze. I jeszcze jedno - wracaj do Danusi!

  • Echo(2016-02-04 10:23) Odpowiedz 35

    Skończyć z tymi uprzywilejowanymi związkami w uprzywilejowanych branżach. Przewodniczący zw. zaw. niech dostanie najniższą krajową i zaraz nie będzie związków. A tak są ważni, bo muszą wypoczywać z pieskiem w hotelu Bałtyk w Kołobrzegu i nie tylko.

  • Kacperek(2016-02-04 21:27) Odpowiedz 35

    Anomalia polega na finansowaniu zwiazkow z funduszy pracodawcow. Powinni utrzymywac sie ze skladek.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama