statystyki

8-godzinny dzień pracy odchodzi do lamusa. W przyszłości będziemy pracować mniej

autor: Karolina Nowakowska24.01.2016, 20:00; Aktualizacja: 24.01.2016, 20:53
czas, zegar

czas, zegarźródło: ShutterStock

Coraz więcej firm eksperymentuje ze skracaniem czasu pracy. Okazuje się, że w sześć godzin pracownicy są wstanie wykonać więcej obowiązków niż w osiem.

reklama


reklama


8-godzinny dzień pracy zawdzięczamy Henry-emu Fordowi. W czasie rewolucji przemysłowej, zakłady musiały być uruchomione przez całą dobę, a kwestia czasu pracy pracowników była uznaniowa. Często czas pracy był nieuregulowany, a nawet jeśli – to nie przestrzegany, przez co pracownicy spędzali w fabrykach po 10-16 godzin dziennie. W wywiadzie udzielonym w 1926 r. Ford tłumaczył, że zdecydował się na wyznaczenie 5-dniowego i 40-godzinnego tygodnia pracy, ponieważ: „Czas wolny jest niezbędnym składnikiem w rosnącym rynku konsumentów, ponieważ osoby pracujące muszą mieć wystarczająco dużo wolnego czasu, aby znaleźć zastosowania dla produktów konsumenckich, w tym samochodów”. Od tego czasu zmieniło się nasze życie i przyzwyczajenia. Technologia odmieniła styl pracy, a mimo to standardowy dzień pracy zaczyna się o 9 rano, a kończy o 17.

Dzieje się tak jeszcze w 11 krajach UE. W pozostałych regulacje kodeksowe wprowadzają krótszy tydzień pracy. I tak, zgodnie z prawem, Irlandczycy pracują 39 godzin tygodniowo, Włosi 38, Duńczycy 37, a Francuzi – 35. To właśnie Paryż, jako pierwszy w Europie, rozpoczął w 2000 roku dyskusję nad skróceniem tygodnia pracy. Efekt zmian jest zgodny z przewidywaniami Forda – gospodarka w tym czasie rosła, bo Francuzi mieli więcej czasu na konsumowanie.

Kodeksowe 40 godzin pracy tygodniowo to od dawana mrzonki. Polacy znajdują się w czołówce państw UE i OECD z najdłuższym czasem pracy. Według danych OECD w 2013 r. przeciętny Polak przepracował 1918 godz. Rekordzistami są Meksykanie (2227 godz.), ponad 2000 godz. spędzają w pracy także mieszkańcy Chile. Rosjanie spędzają w pracy o tydzień, a Grecy ponad dwa tygodnie więcej niż Polacy. Polak pracuje jednak dłużej niż mieszkańcy wielu bogatszych państw świata. Amerykanie poświęcają na pracę o 130 godz. rocznie mniej niż my (1788). Nieco ponad 1600 godz. spędzają w biurze lub fabryce Hiszpanie, Szwedzi, Brytyjczycy. Średnia OECD wynosi 1770 godz. i jest o 148 godz., czyli o 18,5 dnia roboczego, niższa od polskiej.

Zwolennicy skracania chętnie powołują się na dane dotyczące produktywności. Okazuje się, ze narody, które pracują najdłużej wcale nie osiągają najlepszej wydajności, mierzonej wartością PKB wypracowaną w ciągu godziny. W tej kategorii najlepsi są Luksemburczycy, Holendrzy, Francuzi oraz Belgowie. Większą produktywność osiągają również przedstawiciele wszystkich krajów skandynawskich, a w większości z nich pracuje się krócej niż w przeciętnym kraju UE.

To właśnie Szwecja coraz odważniej eksperymentuje z czasem pracy. Firmy wprowadzają nie tylko elastyczne godziny pracy czy możliwość pracy zdalnej, ale także sprawdzają 6-cio godzinny czas pracy przy zachowaniu tej samej wysokości płac. Eksperyment był prowadzony także w sektorze publicznym. W kwietniu 2014 roku władze Goeteborgu zredukowały czas pracy m.in. pielęgniarek w domu opieki. Po wprowadzeniu 6-godzinnego dnia pracy pielęgniarki były bardziej energiczne, mniej zestresowane i chętniej spędzały czas z rezydentami ośrodka. Choć zmiany wymusiły stworzenie kilku nowych etatów to szybko okazało się, że pracownicy rzadziej korzystają ze zwolnień lekarskich, więc koszty zatrudnienia bilansują się.

Potwierdza to inny eksperyment, przeprowadzony również w Goeteborgu. Urzędników podzielono na dwie grupy. Jedną z nich poproszono o niekorzystanie w pracy z social mediów i niewykonywanie prywatnych rozmów telefonicznych, a skupienie się jedynie na pracy przez 6 godzin. Okazało się, że urzędnicy departamentu pracujący w krótszym wymiarze czasu byli bardziej produktywni niż grupa kontrolna, pracująca 40 godzin tygodniowo. Jak zauważają pracodawcy, osoby pracujące w takim systemie mają więcej energii do wykonywania zadań w pracy, a także do zajęć pozazawodowych.

13 lat temu Centrum usług Toyoty w Goeteborgu wprowadziło 6-godzinny dzień pracy. Szefowie zauważyli nie tylko większą satysfakcję z pracy u pracowników, ale także wzrost zysków aż o 25 proc.

Polskie badania pokazują, że 29 proc. pracowników efektywnie wykonuje swoje obowiązkowi zawodowe przez 8 i więcej godzin dziennie, ale już 40 proc deklaruje, że potrafi skupić się na pracy jedynie przez 6- 7godzin. Aż 18 proc. respondentów efektywnie wykonuje swoje obowiązki w pracy jedynie przez 4 godziny dziennie.

- Trend skracania czasu pracy będzie się pogłębiał i niewykluczone, że w przyszłości będą musieli zmierzyć się z nim polscy pracodawcy. Firmy powinny dążyć do uelastycznienia godzin pracy swoich pracowników. Po pierwsze wynika to ze specyfiki nowych zawodów, chociażby takich jak PR-owiec. Po drugie, dążąc do podniesienia efektywności pracowników, należałoby umożliwić im pracę, w godzinach, w których pracuje im się najlepiej – mówi Justyna Piesiewicz, założyciel i prezes Zarządu IACL.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • XXYYZZ(2016-01-24 20:32) Odpowiedz 502

    Wreszcie porusza się zasady psychologii pracy, która przekłada się na efekty ekonomiczne, a przede wszystkim psychospołeczne. I 35 godzin pracy tygodniowej spowoduje, że pracownik będzie wydajniejszy, rodzinne więzi będą trwalsze, zwiększenie liczby etatów będzie oczywiste........tylko trzeba zmieniać mentalność pracodawców. Tylko trzeba korzystać z dobrych, logicznych wzorców. Potrzebna edukacja społeczeństwa, a argumenty przedstawia Autorka i praktykuje Francja. Zyska państwo, pracodawcy i pracownicy oraz zdrowie każdego z nas - zdrowie fizyczne i psychiczne. DO PRZEMYŚLENIA I STOSOWANIA!

  • Skałt(2016-01-24 21:25) Odpowiedz 160

    Ochroniarz wyrabia godzinowa normę roczną w niecałe pół roku, a w ochronie jest zatrudnione 300 000 tys osób. Rekordy godzinowe są dwa trzy razy wyższe niż w Meksyku.

  • Andrzej(2016-01-25 10:20) Odpowiedz 111

    Ja bym sie cieszyl jakbym chociaz mial skrocony dzien pracy do 10 godzin a nie tak jak obecnie 12 godz 5 dbi w tygodniu

  • wydluzenie wieku emerytalnego bez sensu?(2016-01-25 00:57) Odpowiedz 112

    czyli przedluzenie obowiazku pracy do 67 roku zycia to sciema... tak myslalam... ze to chodzi tylko i wylacznie o to zeby zeby ukrasc skladki emerytalne tym ludziom i zmusic ich do zebractwa do 67 roku zycia.. bo starzy ludzie ( po 60tce) ani nie sa tak wydajni jak mlodzi, ani nie ma zapotrzebowania na ich pracę, wyjatek stanowia ludzie ktorzy sa ekspertami, ktorych praca opiera sie na wiedzy zdobywanej przez cale zycie i na wydawanych opiniach co nie wiaze sie z wiekszym wysilkiem fizycznym czy umyslowym... ale reszta to wyczerpane robota stare osoby, ktore ledwo zyja a beda tyrac do 67 albo dluzej, no nie, nie beda tyrac... beda chodzic po smietnikach albo żebrac w MOPSach.

  • Inspektor Pracy(2016-01-25 07:32) Odpowiedz 107

    Bzdura -- Wiecie Państwo czym się rózni skoszarowanie za Stanu Wojennego od efektów POmylonych rządów ? Teraz to się nazywa elastycznym czasem pracy i dyzurami domowymi (art 151 KP) czyli legalnym ekonomicznym niewolnictwem zakazanym prawem międzynarodowym. Czasy się niezmieniaja ,zmieniają się metody. .

  • finkenwerder(2016-01-25 12:33) Odpowiedz 84

    Bzdura. 8-godzinny dzień pracy to zasługa przede wszystkim strajkujących robotników, a nie Forda.

  • cookieeater(2016-01-24 22:55) Odpowiedz 67

    W sumie to jedyna różnica będzie taka, że pracodawcy zaczną płacić za 6h pracy a nie za 8h no bo niby czemu mają utrzymywać stawkę skoro można płacić mniej ? :). Zważywszy na to, że 95% moich znajomych robi nadgodziny i pracuje w weekendy to i tak będą pracować tyle samo ile teraz bo roboty nagle nie ubędzie.

  • idiociiiiiiiiii(2016-01-25 20:11) Odpowiedz 56

    ale kogoś poj....., ja uważam, że przez jeden dzień pracownik wykona tygodniową prace za miskę zupy i kromkę i chleba i będą zapieprzać dzięki solidaruchom z lat 80 na czele z bolkiem, oby ich szlag trafił.

  • roy(2016-01-28 15:58) Odpowiedz 41

    Idea 8 godzinnego dnia pracy sięga średniowiecza. Idea ta jest szczególnie głupia w przypadku pracy umysłowej, w której liczy się inwencja. Wie to każdy, kto pracuje umysłowo. Są dni w które przesiedzisz bezproduktywnie przez 8 godzin. Ale są też takie w które robota idzie ekspresowo i niestety musi być przerwana bo upłyneło 8 godzin. O ile lepiej byłoby gdyby w takie dni można było zostać i pracować dłużej. Tak samo ze wstawaniem. Jeśli nawet jest jakaś norma czasowa, to obowiązek rozpoczynania pracy o 7 czy 8 to absurd. Gdyby można było się wyspać i przyjść do roboty później, to by człowiek był bardziej wydajny. A tak musi stawić się na konkretną godzinę, żeby szef mógł pokazać swoją władzę przy liści. A efekty. A kogo to obchodzi... :)))

  • Gość(2016-02-01 12:51) Odpowiedz 30

    W Polsce dominuje XIX w czas pracy z uwagi na małą grupę ludzi posiadającą zrozumienie i wiedzę na temat psychologicznych aspektów czasu pracy w odniesieniu do efektywności i organizacji czasu pracy. Wręcz działania skierowane są cały czas na zwiększanie obowiązków w ramach jednostki. Stąd mamy kolejki do psychoanalityków, przyjmowanie nagminne preparatów psychotropowych oraz narkotyków. W imię jak jednostka nie podoła to za drzwiami czeka kolejna tzw. system cytrynowy. Przy obecnej marginalizowania tej dziedziny przez najbliższe 20 lat w Polsce nie będzie zmiany, oczywiście uwzględniam w tym kroczący postęp techniczny świadczenia pracy. Mentalność buraczana dominuje szczególnie w organizacjach skupujących pracodawców. Pamiętajmy, że system rozsądku i rozumu został w okresie 25 lat odrzucony na korzyść bełkotu prawnego.

  • aaaa(2016-01-26 17:11) Odpowiedz 13

    dla mnie idealny czas pracy to 6 godz. ale wynagrodzenie niższe

  • Standardowy(2016-02-09 15:13) Odpowiedz 01

    Przy "standardowym dniu pracy" o godzinie 9 to ludzie przerwę śniadaniową mają. Poranna zmiana standardowo zaczyna o 6, jest to standardowa godzina rozpoczęcia pracy w zdecydowanej większości firm produkcyjnych. biura i urzędy standardowo pracują od 7 lub 8, a dla firmy usługowych standard to 10, 11. Osobiście nie znam nikogo kto zaczynałby o 9 ale domyślam się że to standard dla dziennikarzy GP. P.s. Ale artykuł jako całość jest ciekawy. W Polsce przy wielkości "standardowych" wypłat (nie mylić ze średnią krajową) skrócenie dnia pracy o 1/8 ma sens tylko przy zwiększeniu stawek godzinowych o 1/8. W przeciwnym razie pomimo większej ilości czasu na konsumpcje nie będziemy mieli na nią środków.

  • pracujaca biedota polska(2016-01-30 08:15) Odpowiedz 00

    to ja po 8 godzinach pracy dostaję 1300 zł a jak będzie niższy to chyba zdechnę z głodu za ok. 1 tys.

  • dwa razy w roku dlugie wakacje na regeneracje (2016-01-30 01:07) Odpowiedz 01

    urlopy 2 razy w roku po 20 dni obowiazkowo, organizm generuje sie w lecie, i odpoczywa w zimie ( i tak jest na zwolnionych obrotach w naszym klimacie) i wtedy mozna pracowac po 8 godzin do 70tki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama