statystyki

Cicha likwidacja kominówki: Menedżerowie spółek Skarbu Państwa zarobią więcej, ale jawnie

autor: Cezary Pytlos, Bartłomiej Mayer21.10.2014, 07:02; Aktualizacja: 21.10.2014, 08:19
Pieniądze

Projekt, którego treść poznaliśmy, jest rewolucyjny. źródło: ShutterStock

Ministerstwo Skarbu Państwa demontuje kominówki. Resort przygotował założenia do nowej ustawy o nadzorze i uprawnieniach. Proponowane przepisy dotyczą członków zarządów i rad nadzorczych spółek z ponad 50-procentowym udziałem Skarbu Państwa.

reklama


reklama


Projekt, którego treść poznaliśmy, jest rewolucyjny. Zakłada, że nie będzie ograniczeń w wysokości zarobków. Dziś menedżer w takiej spółce może zarobić maksymalnie 24 tys. zł miesięcznie. Dlatego wiele firm obchodzi te zapisy, stosując umowy cywilnoprawne.

Szczegółowa lista firm objętych nowymi regulacjami pojawi się w osobnym rozporządzeniu. Nie zdecydowano jeszcze, czy menedżerowie będą zatrudniani na umowy o pracę, czy cywilnoprawne. Według naszych informacji w grę wchodzi pierwsze rozwiązanie. MSP nie chciało komentować tych informacji. Potwierdza jednak, że złożyło projekt założeń do ustawy w Rządowym Centrum Legislacji.

Ministerstwo proponuje również ograniczenie wysokości odpraw. W nowym porządku będą one przysługiwać tylko tym, którzy przejdą na emeryturę, rentę lub ich miejsce pracy zostanie zlikwidowane.

W założeniach do ustawy jest zapis o jawności informacji dotyczących wysokości wynagrodzenia członków rady nadzorczej i zarządów. Określony ma być również regulamin wynagradzania. Informacje takie wraz z właściwymi dokumentami źródłowymi byłyby publikowane na stronach Biuletynu Informacji Publicznej. Ministerstwo zaproponowało również wprowadzenie zmian do ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Chodzi o objęcie prezesów, wiceprezesów i członków zarządów spółek przepisami o obowiązku składania oświadczeń majątkowych.

Zapytani przez nas eksperci i menedżerowie uważają, że ustawa kominowa wymaga zmian. Popierają jawność i prorynkowość rozwiązań. Ale są przeciwko publicznemu ujawnianiu wysokości zarobków menedżerów

Ustawa kominowa była odpowiedzią na patologie w spółkach Skarbu Państwa, które uwidoczniły się pod koniec lat 90. System po latach wymaga zmian – przyznaje Janusz Steinhoff, wicepremier w rządzie Jerzego Buzka, który wprowadził regulacje.

Kibicuje on ministrowi Włodzimierzowi Karpińskiemu. Dodaje, że opisywane przez nas założenia będzie trudno przeforsować. Steinhoff zwraca uwagę nie tylko na kontrowersje, jakie tego typu ruch wzbudzi wśród wyborców (w związku ze zdjęciem ograniczenia w wysokości wynagrodzeń), ale też na opór po stronie menedżerów. – W wielu spółkach Skarbu Państwa kluczem do obsady stanowisk nie jest profesjonalizm, lecz pozamerytoryczne względy. Jawny i transparentny system utrudni takie nominacje – uważa Steinhoff. Według Bohdana Wyżnikiewicza, wiceprezesa Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, przeciw założeniom Karpińskiego będą także związki zawodowe.

Przypomina, że ustawa kominowa prowadzi do „negatywnej selekcji kadr”, a z drugiej strony do omijania przepisów. Ujawnianie wynagrodzeń menedżerów to dla niego nie problem. – Wydaje się, że jawność na tym szczeblu w sektorze prywatnym zatacza coraz szersze kręgi i ujawnianie zarobków przestaje dziwić – tłumczy Wyżnikiewicz.

Grażyna Oliwa-Piotrowska, wiceprezydent Pracodawców RP, była prezes PGNiG, uważa każde odejście od rynkowych zasad (określa je kodeks spółek handlowych) przy kształtowaniu wynagrodzeń menedżerów w spółkach za błąd. – W efekcie mamy do czynienia z sytuacją, że w firmach podlegających Skarbowi Państwa pracują albo osoby, które zdążyły się wzbogacić – pracując w sektorze prywatnym, albo menedżerowie drugiego i trzeciego sortu – ocenia. Jej zdaniem dobre jest rozwiązanie, w którym to rada nadzorcza wyznaczać będzie apanaże członków zarządu, a wysokość wynagrodzenia będzie powiązana z wynikami spółki.

– Wysokość zarobków szefów spółek publicznych jest już od lat publikowana i zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić. Pomysłem wprost z piekła byłoby natomiast publikowanie oświadczeń majątkowych menedżerów zarządzających spółkami Skarbu Państwa na podobnej zasadzie, jak ma to miejsce w przypadku parlamentarzystów – uważa wiceprezydent Pracodawców RP.

Piotrowska przekonuje, że najlepsi menedżerowie w obawie o bezpieczeństwo własne i swoich rodzin nie przystaną na to, by ujawniać swój stan posiadania.

– Takich rozwiązań nie ma nigdzie na świecie. W spółkach podległych MSP członkowie zarządów już teraz składają oświadczenia majątkowe, ale ich treść jest objęta tajemnicą i znana tylko ministrowi – dodaje Piotrowska. Jerzy Marciniak, były prezes Grupy Azoty, uważa, że wprowadzenie obowiązku składania oświadczeń majątkowych wymagałoby analogicznych rozwiązań we wszystkich spółkach giełdowych. Ale przyznaje: zmiany w ustawie kominowej są konieczne. Przypomina, jak przez wiele lat pracował w zarządzie Azotów Tarnów, otrzymując czterokrotność średniej pensji w kraju. W tym samym czasie – w przynoszącym kolosalne straty Ciechu – menedżer otrzymywał miesięczne wynagrodzenie równe jego rocznemu.

Przekuwanie prawa w praktykę

Teoretycznie łączne wynagrodzenie menedżera zatrudnionego w spółce, która podlega ustawie kominowej, nie może w tym roku przekroczyć 288,3 tys. zł.

Wynika to stąd, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (bez wypłat nagród z zysku) w ostatnim kwartale 2013 r. wynosiło 4004,35 zł. Jednak liczba podmiotów, w których prezesi czy wiceprezesi mają pensje na tym poziomie, z roku na rok się zmniejsza. I to wcale nie dlatego, że firmy te „wychodzą spod ustawy kominowej”, ale dlatego, że członkowie zarządów obchodzą jej przepisy.

Jednym ze sposobów jest zawieranie umów cywilnoprawnych, czyli np. kontraktów menedżerskich. Wystarczy, że zgodę na takie rozwiązanie wyrazi rada nadzorcza firmy. Wtedy prezes może założyć własną działalność gospodarczą, wykupić ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej i świadczyć spółce kontrolowanej przez Skarb Państwa usługę zarządzania. Dzięki temu jego miesięczne uposażenie nie będzie ograniczone kwotą 24 tys. zł (to limit obowiązujący w 2014 r.), ale może być dwa czy trzy razy wyższe.

Z takiej możliwości skorzystali już w 2012 r. menedżerowie szpitali i przychodni, ale także w spółkach kolejowych czy górniczych. Kontrakty menedżerskie wprowadzono również w zarządach Gaz-Systemu, który zarządza infrastrukturą przesyłową, Huty Cynku Miasteczko Śląskie czy w koncernach energetycznych – PGE i Enea. Dzięki temu szefowie tych ostatnich (chociaż MSP ma w nich odpowiednio 58,39 proc. i 51,5 proc. udziałów) zarabiają rocznie znacznie powyżej 1 mln zł.

Kolejny sposób obejścia ustawy kominowej, na który od kilku lat przystaje Skarb Państwa, to zatrudnienie się w zagranicznej spółce kontrolowanej przez firmę, w której Ministerstwo Skarbu Państwa ma ponad 50 proc. udziałów. Z tego rozwiązania korzystają m.in. wysocy menedżerowie Grupy Lotos, która należy do Skarbu Państwa w 53,18 proc. Obecnie ich roczne wynagrodzenia znacznie przekraczają 1 mln zł, chociaż jeszcze kilka lat temu otrzymywali co roku niespełna 200 tys. zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • POLKA BEZROBOTNA(2014-10-21 15:55) Odpowiedz 00

    A ZEBY SIE UDLAWILI JUZ TA KASA ZYCZE IM TEGO

  • Za to na dole bez zmian.(2014-10-21 07:24) Odpowiedz 00

    Nie mogę dociągnąć do pierwszego.

  • OBSERWATOR(2014-10-21 08:04) Odpowiedz 00

    OTÓŻ TO - Z PAŃSTWOWEJ KASY MOŻNA CIĄGNĄĆ ILE SIĘ DA - "PRYWACIAŻ " NAJPIERW SPRAWDZIŁBY , CZY TAKI GOŚĆ WYWIĄZUJE SIĘ ZE SWOICH OBOWIĄZKÓW, PÓŹNIEJ PŁACIŁ, A TU NAJPIERW DUŻA KASA, BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI I WIO...GŁUPI PODATNICY I TAK SIĘ NIE POŁAPIĄ, A ZAPŁACIĆ MUSZĄ...


    DLATEGO PAŃSTWOWE PRZEDSIĘBIORSTWA ZGINĘŁY...

  • Ola(2014-10-21 08:18) Odpowiedz 00

    Gratuluje POmyleńcom -już całkiem rozkradniecie ten kraj z resztek.Najpierw przest,ępcze obchodzenie kominówki przez Umowy Menadżerskie a teraz to.Ile długu RP po Kopacz.

  • senior(2014-10-21 09:27) Odpowiedz 00

    a może wpierw zacznijmy od podniesienia wolnej kwoty od podatku, bo racje ma OBSERWATOR 2@.
    Obecnie cały ciężar utrzymania państwa spada na najbiedniejszych, którym się każdą złotówkę opodatkowuje, a przez to dławi się popyt na usługi i towary i tym samym popyt na miejsca pracy.
    Znowu zaczynają od końca. Dziw bierze, że w rządzącej partii tylu ludzi, którzy 25 lat temu narzekali na praktyki nomenklaturowe w PRL-u, a jak przyszło co do czego to robią to sami . Jak widać egocentrycy widzą tylko swój punkt widzenia, który zależy od ich punktu siedzenia.

  • czytelnik(2014-10-21 09:43) Odpowiedz 00

    Panowie autorzy, od dwóch lat podstawą wyliczenia limitu wynagrodzeń jest przeciętne wynagrodzenie z ostatniego kwartału 2009r. reguluje to tzw ustawa około budrzetowa. Gdzie wasz profesjonalizm Panowie autorzy??

  • Meiji Ishin(2014-10-21 10:00) Odpowiedz 00

    Pani Oliwa jak zawsze czyni mój dzień piękniejszym i pełniejszym. Dziękuję, że ktoś taki jak Pani obłaskawia mnie, małego robaczka, swoją wiedzą, autorytetem i wiarą w ludzi. Nieśmiało w tym miejscu też rzeknę, że być może już czas aby Pani niestrudzona i kompetentna osoba została wreszcie doceniona przez prawdziwie pierwsza ligę managerów finansjery z City czy choćby innych Berlinów.

  • sn(2014-10-21 10:05) Odpowiedz 00

    Tych maluczkich i małe firmy, gnębić różnymi podatkami,opłatami, tym napasionym kolesiom, cwaniakom,nepotycznym wepchanym przez POpartych "należy się", w stworzonym specjalnie systemie płac (do roztrwania kasy SP) , coraz więcej (po 20-50-100 ,200 tys. + premie ,nagrody, odprawy miln.) , chociaż tacy fachowcy wiele już razy po drodze rozwalili Spółki doprowadzając je do ruiny. Potem przeszli kolesie wepchani do innych Spółek bez ich analizy,oceny wyciągnięcia surowych wniosków za brak nadzoru , starty (przez RN) i Zarządy poprzednie. Karuzela kolesi partyjnych jak w PZPR trwa nadal, nosił teczkę przy głównym bajerancie i od razu wepchany do SP dostaje 100-200 tys.ludzie ,gdzie tu jest ocena dorobku czym się wykazał (gdzie jego wykształcenie, fachowość branży , efekty wyliczone do podania publicznego, bo z naszych podatków tak się szasta kasą) . Miało być tak dobrze głosili, jak leżeli na styropianach , rozpasali się szybko i zapomnieli o tych co mają 1200zł/m-c em. lub rentę, na całą rodzinę . Jacy są zakłamani (niby na nic nie stać Państwo ,SP) i Oni dalej chcą rządzić , tak nas uszczęśliwiać,podwyżki em. po 36zł/m-c - WYBORCY !!! czy musi tak być, od nas też dużo teraz zależy.

  • Polak(2014-10-21 10:15) Odpowiedz 00

    Jest to patologia akceptowana przez wszystkie ugrupowania, które były przy władzy od 1989 roku.Jest to niemoralne by ci " niby menadżerowie " zarabiali 1000 i więcej razy niż większość pracowników. Przecież taka firma wyciąga pieniądze od nas ludków. Przykład paliwa, ubezpieczenia, banki itp.. Gdyby czysty zysk ze sprzedaży towarów i produktów pochodził z eksportu to jeszcze można zrozumieć bo koszt poniósł obywatel w innym kraju. Wynagrodzenia powinny być jawne. Przyjdzie czas, że jak mówił prezydent rozliczy naród tych "menadżerów " i rządzących. Zapyta skąd masz majątek, podziel się a jak nie to ...?

  • StAAbrA(2014-10-21 11:03) Odpowiedz 00

    Ech kasjerzy , ech kasjerzy ,
    płacą mafii jak należy .

  • Ela(2014-10-21 11:51) Odpowiedz 00

    Może za etat w radach nadzorczych i wszelkiego typu Zarządach, które jest dodatkowym etatem płaćmy najniższe wynagrodzeni brutto za posiedzenie a nie olbrzymie kwoty a może godzinową 10zł stawkę jak zwykły pracownik

  • koleoś(2014-10-21 19:33) Odpowiedz 00

    Oliwa-Piotrowska widać ma nikłe pojęcie o tym jak to wygląda w innych krajach.
    Nie rozumiem czego mają się bać przecież nie mieszkaja w blokach tylko w "malutkich" domkach z ochroną jeżdżą służbowymi wypasinymi furami i co?
    Jak nie będą kręcić lodów nie mają się czego bać. Nie będą zasiadać w wielu radach nadzorczych jak to jest w tradycji mogą się spoko ujawnić.
    Widać to po niej towarzystwo nie dało jej upaść dobrze zarabia i pewnie jest w zarządach kilku spółek bo jest niezastąpiona.
    maciarewicz nie takie rzeczy ujawnił i nikt nikomu nic nie zrobił.
    Cofka mnie bierze jak czym o zawłaszczaniu państwa.

  • elka(2014-10-21 13:16) Odpowiedz 00

    popieram seniora i obserwatora,w jakim kraju żyjemy ? kradną i oszukują biednych ludzi

  • asies(2014-10-21 13:42) Odpowiedz 00

    Ale dlaczego i po co też zmieniać zasady wynagradzania dla rad nadzorczych. Chyba tylko dlatego bo w radach
    nadzorczych są sami swoi. To już jawny nepotyzm.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama