statystyki

Wzrośnie podstawa dopłat do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników

autor: Michalina Topolewska10.12.2012, 06:57; Aktualizacja: 10.12.2012, 08:27
  • Wyślij
  • Drukuj
Jarosław Duda, sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych

Jarosław Duda, sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnychźródło: Bloomberg

Dofinansowania do pensji osób z lekkim stopniem niepełnosprawności mogłyby być wypłacane tylko przez określony czas - mówi Jarosław Duda, sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych.



Uchwalona właśnie przez Sejm ustawa okołobudżetowa po raz kolejny odsuwa w czasie zrównanie dofinansowań do pensji niepełnosprawnych pracowników dla firm działających na otwartym oraz chronionym rynku pracy. Kiedy więc pomoc nie będzie różnicowana?

Jestem zwolennikiem zrównania dopłat do wynagrodzeń, ale musimy pamiętać, że im więcej osób niepełnosprawnych podejmuje pracę, tym więcej to nas kosztuje. Gdybyśmy dzisiaj dokonali tej zmiany, w przyszłorocznym budżecie PFRON zabrakłoby 300 mln zł, a są jeszcze inne instrumenty aktywizacji zawodowej i społecznej niepełnosprawnych, które też są finansowane ze środków funduszu. Nasze obecne zasoby nie pozwalają teraz na podjęcie takiego kroku i stąd wynika decyzja o przedłużenie o rok zróżnicowania wsparcia.

Może więc należy zrównać dopłaty poprzez obniżenie ich wysokości zakładom pracy chronionej (ZPChr) do poziomu kwot, które otrzymują pracodawcy z otwartego rynku pracy?

Powinniśmy rozważyć starannie wszystkie warianty ewentualnych zmian, także i ten. Jednak musi towarzyszyć temu ocena, czy zmiany nie będą mieć negatywnego wpływu na funkcjonowanie firm działających na chronionym rynku. Przede wszystkim takich, jak spółdzielnie inwalidów zatrudniające głównie osoby niewidome. To grupa niepełnosprawnych, która wciąż ma niewielkie szanse funkcjonowania na otwartym rynku pracy. Musimy o tym myśleć, zwłaszcza że chcemy skoncentrować się na wspieraniu osób z niepełnosprawnościami sprzężonymi, ze znacznym i umiarkowanym stopniem, a ograniczać pomoc dla stopnia lekkiego.

Czy to oznacza, że dofinansowania do pensji tych ostatnich będą znowu obniżane?

W tej chwili nic nie wskazuje na to, aby w 2013 r. nastąpiły kolejne obniżki dopłat poza tymi, które zostały uchwalone jeszcze w 2010 r. i zaczną obowiązywać od stycznia. Będziemy jednak śledzić sytuację finansową PFRON, bo pamiętam, jakie problemy pojawiły się dwa lata temu, gdy po nagłym wzroście zatrudnienia subsydiowanego o 60 tys. osób płynność finansowa funduszu była zagrożona i konieczne było wprowadzenie zmian w zakresie udzielania dopłat. Elastyczne reagowanie jest tym bardziej konieczne, że przywrócona została zasada, zgodnie z którą podstawą dofinansowań jest kwota minimalnej płacy z roku poprzedniego. W 2013 r. będzie to więc 1,5 tys. zł, a w 2014 już 1,6 tys. zł. Nie wiadomo jednak, czy system dofinansowań wytrzyma ten wzrost i może okazać się, że nie będzie nas stać na takie wsparcie zatrudnienia osób z lekkim stopniem niepełnosprawności, jakie jest obecnie. Dlatego już myślimy o zmianach w tym zakresie.

Jakie to mogą być zmiany?

Na przykład wsparcie mogłoby być udzielane na określony czas. Teraz nie ma w tym względzie ograniczeń i dofinansowanie jest przyznawane od momentu zatrudnienia pracownika aż do przejścia na emeryturę. Pomoc taka może też być zmniejszana, im dłużej niepełnosprawny będzie pozostawał na rynku pracy.

Mówił pan o potrzebie utrzymania chronionego rynku pracy, ale liczba firm, które rezygnują z tego statusu, jest coraz większa.

Naszym najważniejszym celem i zadaniem jest przede wszystkim wzrost zatrudnienia niepełnosprawnych niezależnie od tego, czy jest to chroniony, czy otwarty rynek. A zatrudnienie nie spada. Co więcej, jak wynika z danych z systemu obsługi dofinansowań i refundacji, obserwujemy wzrost w odniesieniu do osób pracujących poza ZPChr. Rezygnacja z tego statusu nie oznacza więc, że firmy zwalniają niepełnosprawnych pracowników. Nie sądzę zresztą, że ZPChr znikną, tym bardziej że te, które zostają, zwiększają zatrudnienie. Jeszcze kilka lat temu przeciętna firma o tym statusie zatrudniała około 70 osób, teraz jest to ponad 100 pracowników. Chcę też podkreślić, że aktywność zawodowa niepełnosprawnych cały czas rośnie. W 2006 r. jej współczynnik wynosił 22,1 proc. dla osób w wieku produkcyjnym, natomiast w drugim kwartale tego roku było to już 27,8 proc., co oznacza wzrost o prawie 6 pkt proc. Nie jesteśmy więc na szarym końcu wśród krajów UE. Obawialiśmy się, że kryzys zastopuje ten wzrost, ale do tej pory nic takiego nie miało miejsca.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 15

  • 1: prawda z IP: 37.31.42.* (2012-12-10 09:25)

    Rozmowa długa, a konkret z tego taki, że na otwartym rynku zamiast 1115zł jak jest teraz, dofinansowanie wyniesie 1050zł (II grupa) a koszty pracy, dla przykładu minimalnej, wzrosną o 121zł... I to jest konkret, i to są liczby, a cała reszta to mowa trawa...

  • 2: Zetko z IP: 78.8.137.* (2012-12-10 09:56)

    Powinno być tak, że na niepełnosprawnych którzy tacy się stali nie ze swojej winy jest większe dofinansowanie, a na tych co przez swoje idiotyzmy zostali kalekami idzie połowę.

    Dlaczego chory na SM jest tak samo traktowany jak dureń który skoczył na pustą łepetynę do wody i znalazł się na wózku. Nie dość, że płacimy na takiego durnia za leczenie to jeszcze potem dopłacamy mu do wszystkiego i nie starcza na innych którym się tylko zabiera.

  • 3: Beata z IP: 91.222.160.* (2012-12-10 10:25)

    Szanowni Państwo,
    nasze środowisko musi się jednoczyć,a nie walczyć ze sobą. Tylko silne, zwarte środowisko jest w stanie dążyć do poprawy losu niepełnosprawnych.
    Spory w naszym środowisku są na rękę lobbistom, którzy wygrywają swoje. Nie patrzmy tylko przez małe własne interesiki.
    Jednoczmy się i walczmy o respektowanie prawa.

  • 4: takie są fakty z IP: 195.205.238.* (2012-12-10 10:28)

    OTWARTY RYNEK i tak ma o wiele więcej wsparcia ze środków PFRON np. należne dofinansowanie RO otrzymuje już po przekroczeniu 6% wskaźnika zatr. ON (zpchr muszą tu przekroczyć 50% wskaźnik).
    Ponadto RO nie musi zapewniać ON chronionych warunków pracy (integracyjne warunki pracy, w pełni dostosowane wszystkie obiekty zakładu i stanowiska pracy, ciągła opieka medyczno-rehabilitacyjna, Indywidualne Programy Rehabilitacji, pomoc indywidualna na opłacenie zabiegów leczniczych, na zakup leków, sprzętu do rehab. itp.)., a max. dofinansowanie ON z lekkim st..niep. w zpchr wyniesie tylko 600 zł przy minimalnej uldze podatkowej = 1430 zł dla pracodawców z RO.

  • 5: jedno oczny z IP: 213.17.146.* (2012-12-10 10:40)

    Jestem osobą niepełnosprawną w stopniu lekkim (III grupa zus) moje kalectwo spowodowane jest utratą jednego oka już w tej chwili jestem mało cennym pracownikiem dla zpch a jeśli zlikwidują dofinansowanie dla niepełnosprawnych z lekkim kalectwem zostanę pozbawiony pracy na 100% To jakiś absurd

  • 6: karol z IP: 95.41.235.* (2012-12-10 16:18)

    Jestem elektrykiem głuchym na jedno ucho od momentu pracy w stoczni,ostatnio pracowałem na stanowisku konserwatora w budynku administracyjnym stoczni,gdy na badanisch okresowych "lekarz"nie dopuścił mnie do pracy na"wysokości"tylko do 3m,odrazu zwolniono mnie,obecni jestem na zasiłku p-emerytalnym<803zł>pomimo dofinansowania z pefronu nik nie chce mnie zatrudnić,to trzeba mentalność kadrowych i pracodawców szkolić i uświadamiać

  • 7: alex60 z IP: 79.189.158.* (2012-12-10 21:34)

    W pełni popieram panią Beatę. Nie patrzmy na siebie przez pryzmat własnego ja. Niepełnosprawni w stopniu lekkim , umiarkowanym czy ciężkim, z winy własnej czy losu- jesteśmy wszyscy czegoś pozbawieni, nierówni wobec tych, którzy widzą , słyszą, mają sprawne obie ręce, nogi, ich mózg i serce funkcjonują normalnie.
    My- zamiast się dzielić- zjednoczmy się! By ci sprawni nie zepchnęli nas- w końcu tak samo wartościowych- na margines życia.

  • 8: Gość z IP: 178.36.25.* (2012-12-11 11:40)

    Kłamstwo ,kiedyś 250 osób teraz tylko 125 i to jest wzrost? Mówi chyba o firmach ochroniarskich które są głównymi beneficjantami dotacji z PFRON

  • 9: Mietek z IP: 78.8.153.* (2012-12-11 12:05)

    @alex60

    no ale ci co z własnej winy zostali inwalidami zabierają pomoc tym, co są niepełnosprawni nie ze swojej winy. I mamy na to patrzeć i jednoczyć się.
    Pogięło ciebie. Z głupoty swojej zostałeś inwalidą to płać za to z własnej kieszeni a nie okradaj innych niewinnych niepełnosprawnych.

  • 10: eja z IP: 95.160.142.* (2012-12-11 15:36)

    Mietek -idac takim tokiem myslenia-pojdzmy o krok dalej: moze wogole nalezy wszystkich niepelnosprawnych poddac eutanazji -no bo niby z jakiej racji pelnosprawne spoleczenstwo ma lozyc na na ich leczenie ,renty i dotacje...?? i jak? podoba ci sie taka perspektywa...?

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie