statystyki

Stereotypy ograniczają zawodowe szanse pięćdziesięciolatków. Nie ma dla nich pracy

skomentuj

Powoli zmniejsza się liczba bezrobotnych w wieku do 25 lat. Za to bez pracy jest coraz więcej osób starszych. W końcu ubiegłego roku zarejestrowanych było blisko 226 tys. bezrobotnych w wieku 55 i więcej lat – wynika z najnowszych danych resortu pracy.

Publikacja: 2 lutego 2012, 09:08 Aktualizacja: 2 lutego 2012, 09:27

To o 26,4 tys. (o 13,2 proc.) więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego. W tym czasie liczba osób bez zajęcia w wieku do 25 lat zmniejszyła się o 12,2 tys. (o 2,9 proc.) i wyniosła ponad 416 tys. Co gorsza, aż jedna czwarta starszych bezrobotnych (58,7 tys.) jest bez pracy już ponad dwa lata. Liczba takich osób zwiększyła się w ciągu roku o 31 proc.

Zdaniem Wiktora Wojciechowskiego, głównego ekonomisty Invest-Banku, bezrobotnych w starszym wieku przybywa, ponieważ wielu pracodawców nie chce ich zatrudniać. – Głównie dlatego, że ich kwalifikacje, podobnie jak młodych osób, często nie są dostosowane do potrzeb przedsiębiorstw – ocenia Wojciechowski. Dodaje, że przeciw nim działa również nadmierna ochrona prawna. Bo zgodnie z przepisami poza wyjątkami nie można zwolnić pracownika w okresie czterech lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. – Część pracodawców pozbywa się więc osób, które zbliżają się do takiego wieku, bo w ten sposób zabezpiecza się przed problemami na wypadek, gdyby pogorszyła się ich sytuacja finansowa – wyjaśnia Wojciechowski. Zastrzega jednak, że obecna sytuacja na rynku pracy osób starszych i tak nie jest zła. Wśród nich stopa bezrobocia wynosi tylko 6,5 proc., podczas gdy wśród osób w wieku do 25 lat zbliża się do 28 proc.

Ale to nie wszystko. – Przybywa osób bezrobotnych w starszym wieku również dlatego, że wśród pracodawców dominuje przekonanie, że mają one wysokie oczekiwania płacowe, są więc dużo droższe od młodszych, za to mniej wydajne – ocenia Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Uważa również, że przedsiębiorcy są bardzo ostrożni w zatrudnianiu pracowników po pięćdziesiątce, bo są przekonani, że trudniej się im dostosować do nowych technologii czy urządzeń, na których wcześniej nie pracowali.

– Mści się również błędne przekonanie wielu pracodawców, że tylko młode osoby dobrze kreują wizerunek firmy. Stąd też pozbywają się starszych osób albo nie chcą ich zatrudniać – ocenia prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Według niego bez zmiany tego stereotypu oraz ograniczenia nadmiernej ochrony prawnej pracowników w wieku przedemerytalnym bezrobocie wśród osób starszych będzie nadal rosło.

To się zmieni około 2020 r., ponieważ społeczeństwo się starzeje i będzie coraz mniej młodych osób. Do tego czasu liczba osób w wieku produkcyjnym, nawet po wydłużeniu wieku emerytalnego, skurczy się o prawie milion. Równocześnie w tym okresie przybędzie około 1,7 mln nowych miejsc pracy. – Przy braku pracowników także starsze osoby będą cenne dla pracodawców – podkreśla prof. Kabaj.

Komentarze: 7

  • 1: emeryt z IP: 109.110.223.* (2012-02-02 10:48)

    Ten rząd w perfidny sposób wyprowadził z rynku pracy tysiące ludzi w starszym wieku (50+),zachęcając ich najpierw do wystąpienia z wnioskiem o emeryturę, a następnie, w krótkim czasie, zakazując łączenia pracy i emerytury,nakazując "wybierać",praca albo emerytura.Nadal pracują tylko ci,którym to się opłąca(pensja w znacznym stopniu przewyższała emeryturę) oraz ci,którzy mieli znajomości i pozwolono im zwolnić się na jeden dzień i zatrudnić ponownie.Wielu ludzi przedwcześnie,w atmosferze nagonki wyrzucono z rynku pracy.Za takie działania minister Fedak straciła mandat wyborców. Teraz Donald Tusk chce dodatkowo ukarać emerytów pozbawiając ich należnej waloryzacji procentowej oraz uszczuplając kwotę przeznaczoną na waloryzację.To bardzo nikczemne posunięcie ze strony rządu i jestem pewna,że też odbierze za to zapłątę,jeżeli już nie odbiorą...Emeryci są za słabi i nie mogą wyjść w swojej sprawie na ulice tak jak młodzi walczący w sprawie ACTA ale ich niemy krzyk zostanie usłyszany...

  • 2: emma z IP: 46.204.72.* (2012-02-02 11:46)

    emerycie,
    ten artykuł mówi o bezrobociu wśród osób powyżej 55 roku życia, które pozostały bez środków do życia bo pracodawcy pozbywają się osób w wieku 55+. Po Twojej wypowiedzi widać, że jesteś na emeryturze i jedynym Twoim problemem jest to, że masz dochód tylko z jednego źródła i wg Ciebie waloryzacja jest za niska. Chciałabyś być na miejscu tych 55+ bez pracy, bez emerytury, bez perspektyw na jakikolwiek dochód ?

  • 3: Przedsiębiorca z IP: 95.40.121.* (2012-02-02 13:36)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 4: Wkurzony z IP: 85.198.223.* (2012-02-02 13:52)

    Do 1
    Przypomnijmy w czym rzecz !
    Ustawa z 2008 roku EMERYTURY KAPITAŁOWE !
    Zapisano : Pracujący emeryci po osiągnięciu wieku 60-65-lat mogą pracować i pobierać emerytury KAPITAŁOWE !!!
    Emerytura z ZUS -nie jest emeryturą kapitałową,wiec rząd poległ na własnej głupocie ,a teraz naprawia to co spiepszył .

  • 5: eee z IP: 77.252.72.* (2012-02-02 15:29)

    Do tych 6,5 % bezrobotnych po 55 roku życia należy doliczyć osoby pobierające świadczenia przedemerytalne ( po 35 i 40 latach pracy w wysokości 740 zł). i wtedy się okaże jakie jest to bezrobocie naprawdę. Nikt nie przyjmie do pracy kobiety po 55 roku życia. Kobietom, od 2009 roku, już przedłużono wiek emerytalny z 55 do 60 lat, teraz o następne 7 lat to w sumie docelowo o 12 lat.

  • 6: młodzież z IP: 83.6.144.* (2012-02-02 19:46)

    I właśnie tym starszym ludziom oddala się możliwość przejścia na wypracowaną emeryturę/niezależnie od stażu pracy/.Pracujący Polacy mają prawa nabyte.Ludzi ogarnia słuszny gniew.

  • 7: sprawiedliwy z IP: 213.238.109.* (2012-02-03 08:24)

    Co to jest emerytura i od czego winna być zależna. Na wysokość emerytury składa się wartość uzbieranych składek i ilość lat pracy. Nie ma tu nic do powiedzenia ilość przeżytych lat, co ma piernik do wiatraka. Jeśli ktoś przepracował legalnie 40 lat to powinien mieć możliwość do przejścia na emeryturę bez względu na to ile ma lat życia. Takie rozwiązanie zakłada projekt OPZZ, który od tamtej kadencji leży sobie w Sejmie. Rekomendacja komisji sejmowej jak i rządu jest negatywna. Dlaczego, ano dlatego aby większość styranych obywateli naszego kraju tej emerytury zwyczajnie nie doczekała. Tu nie idzie się na rękę obywatelowi tylko patrzy się na to aby jak najwięcej pozostało dla ekipy rządzącej. Mamy rząd, który prędzej czy później zostanie obalony, a jego ekipa zostanie dokładnie rozliczona z tego co narządziła.Oby to stało się jak najprędzej bo później już nie będzie czego ratować.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter