statystyki

Policjant nie może uciec z miejsca wypadku

autor: Bożena Wiktorowska08.08.2018, 07:37; Aktualizacja: 08.08.2018, 09:16
Funkcjonariusz na służbie musi cieszyć się nieposzlakowaną opinią.

Funkcjonariusz na służbie musi cieszyć się nieposzlakowaną opinią.źródło: ShutterStock

Ucieczka z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy ofiarom to wystarczający powód do dyscyplinarnego zwolnienia funkcjonariusza policji. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając skargę kasacyjną byłego funkcjonariusza.

W sierpniu 2015 r. policjant służący w komendzie miejskiej na Śląsku spowodował wypadek, w którym zostały ranne trzy osoby. Policjant uciekł, nie udzielając pomocy ofiarom. Nie wezwał też zespołu ratownictwa medycznego ani policji. Co więcej, już po ucieczce z miejsca wypadku nakłaniał poszkodowanego kierowcę do składania fałszywych zeznań mających służyć jako dowód w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym w sprawie zdarzenia.

Kiedy sprawa wyszła na jaw, komendant miejski dyscyplinarnie zwolnił funkcjonariusza za złamanie zasad określonych w art. 132 ust. 1 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 355 ze zm.) oraz zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do zarządzenia 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. Policjant odwołał się od tej decyzji do komendanta wojewódzkiego, który utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Komendant podkreślił, że na podstawie zeznań świadków udało się odtworzyć wydarzenia poprzedzające wypadek. Mundurowy dzień wcześniej zakończył służbę o godz. 20 i następnie wziął udział w kilku imprezach z alkoholem (sam twierdził, że wypił nie więcej niż pół piwa). Następnego dnia z nieustalonych przyczyn zjechał na przeci wległy pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z prawidłowo jadącym samochodem. Wezwani na miejsce policjanci nie znaleźli kolegi, który spowodował wypadek. Udało się go odszukać dopiero po blisko dobie od zdarzenia. Komendant wojewódzki uznał, że nie ma możliwości pozostawienia obwinionego w służbie, ponieważ dopuszczając się zarzucanych mu czynów, utracił przymiot nieposzlakowanej opinii.


Pozostało jeszcze 39% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • bbbb(2018-08-09 10:26) Zgłoś naruszenie 155

    Policjantowi nie wolno uciekać z miejsca wypadku? A niby nie policjantowi to już wolno? Różnica polega tylko na tym, że policjant leci z roboty, a każdy inny nie. Zresztą gdy rozmawiałem ze znajomym gliną to powiedział, że teraz jest tylko jedna kara w policji-wydalenie ze służby. Policja to chyba jedyny zawód gdzie za występek poza pracą tracisz tą pracę.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • JA(2018-08-10 13:10) Zgłoś naruszenie 80

    Pablo, to niech jeszcze płacą jak za służbę to ludziom będzie na niej zależało i nie będzie w niej takich miernot co wypije pół piwa i ucieka z miejsca wypadku nie udzielając pomocy poszkodowanym. Niestety, marne zarobki przyciągają marnych ludzi, którzy wiedzą że tyle co w tej dumnej służbie zarabiają mogą zarobić wszędzie więc ryzykują bo wywalenie ze służby to żadna strata!

    Odpowiedz
  • olo(2018-08-10 22:39) Zgłoś naruszenie 71

    I tak powinno być. Ale ze wszystkimi. Murarz, lekarz, dziennikarz - jak coś przewinią to tracą pracę i uprawnienia emerytalne. Dlaczego tylko policjanci?

    Odpowiedz
  • Policjant (2018-08-11 20:09) Zgłoś naruszenie 21

    ... i tak jest potrójnie karany, bo powinien być kryształowy. Szkoda tylko, że nie dotyczy to ministrów tego resortu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane