statystyki

Zastępcy włodarzy też mogą uniknąć obniżek wynagrodzeń

13.06.2018, 09:31; Aktualizacja: 13.06.2018, 09:44
Od 1 lipca zastępcy wójta (burmistrza, prezydenta miasta) dostaną po kieszeni, podobnie jak ich zwierzchnicy.

Od 1 lipca zastępcy wójta (burmistrza, prezydenta miasta) dostaną po kieszeni, podobnie jak ich zwierzchnicy.źródło: ShutterStock

Zastępcy wójta (burmistrza, prezydenta miasta) obok włodarzy gmin powiatów i województw też są ofiarami cięć płac. Ale żeby wprowadzić zmiany w życie, szef urzędu musi w tej sprawie wręczyć konkretnemu zastępcy porozumienie zmieniające. A jeżeli pracownik nie wyrazi zgody na obniżkę zarobków, to konieczne będzie jego odwołanie i ponowne powołanie na stanowisko. Tu jednak, gdy włodarz nie znajdzie szybko następcy, a podwładny nowych warunków nie przyjmie, może być pat. Wówczas wszystko pozostanie bez zmian. I to mimo że wójt lub starosta narazi się wówczas na zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Cięcia pensji tej grupy urzędników będą sprawiać problemy. Nie ma bowiem ich ustalonego trybu. Eksperci mówią, że taką osobę trzeba będzie odwołać, a następnie powołać z niższymi poborami. Ale może też nie zadziać się nic

Od 1 lipca zastępcy wójta (burmistrza, prezydenta miasta) dostaną po kieszeni, podobnie jak ich zwierzchnicy. W rozporządzeniu obniżającym zarobki samorządowców nie ma jednak żadnej regulacji określającej, jak włodarze mają postępować w przypadku cięcia pensji swoim zastępcom.

Między młotem a kowadłem

Prawodawca dokonuje obniżki na skutek wprowadzenia do rozporządzenia płacowego dwóch tabel z różnymi stawkami, które obowiązywać mają do 30 czerwca 2018 r. oraz od 1 lipca 2018 r. Nie wprowadzono natomiast żadnej regulacji, która wprost wskazywałaby włodarzom, jak mają zmienić warunki pracy, ustalone wcześniej indywidualnie dla poszczególnych pracowników. Zdaniem dr. Patryka Kuziora, specjalisty prawa administracyjnego, wykładowcy na Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, może to rodzić wątpliwości. W jego ocenie wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast znajdą się między młotem a kowadłem. Z jednej strony brak jest wyraźnej podstawy do trybu obniżenia wynagrodzeń w indywidualnych przypadkach, a wypowiedzenia zmieniającego zastosować nie można. Są to bowiem pracownicy z powołania. Z drugiej zaś strony, pozostawiając po 1 lipca 2018 r. wyższe wynagrodzenie, narażają się na zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane