statystyki

Nauczyciele wciąż bez wynagrodzenia za dodatkowe godziny

autor: Artur Radwan13.12.2017, 07:35; Aktualizacja: 13.12.2017, 08:53
nauczycielka

Nieoficjalnie jeden z kuratorów oświaty mówi, że niewiele można w tej sprawie zrobić, jeśli nauczyciele nie zgłaszają nieprawidłowości.źródło: ShutterStock

Związek Nauczycielstwa Polskiego szacuje, że nawet kilka tysięcy szkół nie płaci nauczycielom za pozalekcyjną pomoc dla uczniów.

Likwidację tzw. godzin karcianych zapowiedziała w swoim exposé była już premier Beata Szydło. Zostały one wprowadzone za rządów koalicji PO-PSL. Były to dodatkowe zajęcia, które nauczyciele realizowali bezpłatnie, w ramach etatu – w szkołach podstawowych i gimnazjach po dwie godziny tygodniowo, a w placówkach ponadgimnazjalnych godzinę.

Mimo uchylenia przepisów dotyczących „godzin karcianych” w wielu szkołach funkcjonowały one dalej – wystarczyło zapisać w statucie, że nauczyciele w ramach 40-godzinnego czasu pracy prowadzą poza lekcjami zajęcia z uczniami uzdolnionymi oraz tymi, którzy potrzebują wsparcia. Wskutek protestów oświatowych związków doprecyzowano art. 42 Karty nauczyciela, wskazując, że innymi zadaniami statutowymi nie mogą być dyżury nauczycieli w świetlicy ani udzielanie uczniom pomocy psychologiczno–pedagogicznej. Od roku szkolnego 2016/2017 za tego rodzaju pracę nauczyciele powinni otrzymywać dodatkowe wynagrodzenie.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • Zuzia(2017-12-14 13:12) Zgłoś naruszenie 310

    W Polsce jak tylko można nauczycielowi nie zapłacić to się nie płaci toteż powoli wycofałam się z przygotowań do konkursów i olimpiad bo nie dość że nauka za darmo to jeszcze spodziewano się że kupię potrzebne pomoce i je też udostępnię za darmo a o fochach i oczekiwaniach rodziców nie wspomnę.Od żadnego rodzica nigdy nie usłyszałam słowa dziękuję.Podobno dziękowali dyrekcji ale ja o tym nic oficjalnie nigdy się nie dowiedziałam.J Namawiam wszystkich nauczycieli by skończyli z durnym siłaczkowaniem. Myślę że na początek odstawienie towarzystwa od takiej edukacji uzmysłowi przynajmniej jakiejś części społeczeństwa wartość wykonanej przez nas pracy.Jakoś żaden fryzjer ,hydraulik czy malarz nigdy niczego darmo dla mnie nie zrobił i nikt nawet im tego nie proponuje dlaczego mam więc pracować za darmo?Jeśli jednak ktoś ma ochotę na takie działania to jego wybór pod warunkie że sam tak decyduje.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • zmęczona(2017-12-14 12:32) Zgłoś naruszenie 141

    Ja zbieram podpisy na swoich własnych listach. Od dyrekcji usłyszałam, że nie muszę tego robić, również nie muszę robić dodatkowych zajęć bo i tak mi za nie nie zapłaci. Ale jak mogę odmówić prośbom uczniów? Tylko ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać czy słusznie robię gdy sama nie mogę się dostać do lekarza, bo nie jestem w stanie przejść nawet pań w rejestracji. Czemu ja pracuję wolontaryjnie , dla każdego znajduję czas i ucznia i rodzica, zajmuje mi to nawet 10 godzin dziennie + weekendy, a lekarz ogląda puste powietrze w przychodni bo dziennie ma umówionych tylko 30 pacjentów? Może powinnam zaczną podchodzić rygorystycznie do przepisów, skończyć z dawanie 2, 3, 5 szansy na poprawę ocen. Może niech rodzice poprzez swoje dzieci odczują, że szkoły nie można traktować z przymrużeniem oka? Mamy podobno największy wzrost płac wszystkich od 10 lat. Przeszło 10 lat temu też wszyscy dostawali podwyżki i nauczyciele byli na szarym końcu gdy już wszyscy inni je dostali. A wystarczy policzyć ile rocznie tracimy przez brak takich podwyżek. Te 5% jałmużny podobno od kwietnia nie pokryje nawet wzrostu inflacji. Kolega właśnie dostaje podwyżkę 300zł na rękę z wyrównaniem od stycznia 2017. Niezły zastrzyk gotówki na święta. Ale on nie jest nauczycielem.

    Odpowiedz
  • Poznań(2017-12-27 05:55) Zgłoś naruszenie 50

    Jestem nauczycielem o 10 lat, i widzę dlaczego moi starsi koledzy mają takie podejście...jaka płacą taka praca...zarabiamy na etacie mniej niż Panie na kasie w Biedronce. Macierewicz już trzecią podwyżkę dał w wojsku. A szkolnictwo...wstyd pracować za TAKĄ KASĘ. Informatyków kompetentnych brak, albo kasa, albo za parę lat w szkołach zostaną osoby tylko dla ZUS-u...w sumie wśród kolegów zauważyłem, że już tak jest.

    Odpowiedz
  • Janina Krakowowa(2017-12-14 10:57) Zgłoś naruszenie 44

    W szkole moich dzieci, która należy raczej do tych lepiej uposażonych z racji ulokowania w stosunkowo bogatej warszawskiej dzielnicy, znaleziono pieniądze na niektóre kółka przedmiotowe dla niektórych nauczycieli. Zajęcia wyrównawcze, stanowiące w ubiegłych latach ważny element wyrównywania szans słabszych i bardziej zaniedbanych uczniów, szczególnie z przedmiotów postrzeganych jako trudne, prowadzone są nadal przez część nauczycieli. Obywają się już nie na zasadzie przymusowego, ale dobrowolnego wolontariatu. Nazywane są teraz tajnym nauczaniem z racji tego, że nie wolno ich wykazać w oficjalnej sprawozdawczości...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gosc(2017-12-29 11:46) Zgłoś naruszenie 36

    Przestańcie kwękać i stękać. Pracujecie na pół etatu a płace chcecie za cały.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane