statystyki

Spóźnienie się z odwołaniem od dyscyplinarki musi być uzasadnione

autor: Marcin Nagórek19.11.2017, 12:00
zwolnienie, praca

Zasadniczo niezachowanie przez pracownika terminu do złożenia odwołania uniemożliwia merytoryczną weryfikację przez sąd zgodności z prawem rozwiązania umowy o pracę i powoduje odrzucenie pozwu.źródło: ShutterStock

Rozwiązałem dyscyplinarnie umowę o pracę z podwładnym m.in. za nieusprawiedliwione niestawiennictwa do pracy i narażenie firmy na straty. Pracownik złożył odwołanie do sądu miesiąc po terminie, bo nie odebrał w terminie listu (mimo dwukrotnego awizowania) z oświadczeniem o rozwiązaniu umowy i w efekcie nie mógł się z nim zapoznać. Złożył też wniosek o przywrócenie terminu. Czy w takich okolicznościach sąd będzie analizował zasadność odwołania?

O zwolnieniu dyscyplinarnym mowa w art. 52 par. 1 pkt 1 kodeksu pracy (dalej: k.p.). Zgodnie z tym przepisem pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych. Zapewne takie przesłanki legły też u podstaw rozwiązania umowy o pracę w sytuacji przedstawionej przez czytelnika. Przy stosowaniu tego typu mechanizmu należy mieć na względzie wyjątkowy charakter tej instytucji. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 28 czerwca 2016 r. (sygn. akt II PK 163/15): „Nie budzi wątpliwości, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 k.p., jako nadzwyczajny sposób rozwiązania stosunku pracy i najbardziej dotkliwy dla pracownika, powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i z ostrożnością. Musi ono być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie”.

Po nowelizacji kodeksu pracy, która weszła w życie 1 stycznia br., żądanie przywrócenia do pracy lub odszkodowania wnosi się do sądu pracy w ciągu 21 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy o pracę (art. 264 par. 2 k.p.). Wcześniej było to 14 dni. Ponadto, jak wynika z art. 265 k.p., jeżeli pracownik – bez swojej winy – nie dokonał w terminie czynności, o których mowa w art. 97 par. 21 i w art. 264, sąd pracy na jego wniosek postanowi przywrócenie uchybionego terminu. Aby jednak było to możliwe, wniosek o przywrócenie terminu musi być wniesiony do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, a w jego treści trzeba uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane