Prawne gwarancje równego traktowania w systemie ubezpieczeń społecznych zostały zapisane zarówno w obowiązujących w Polsce przepisach unijnych, jak i w regulacjach krajowych. Zgodnie z normami europejskiego porządku prawnego dyrektywa Rady z 19 grudnia 1978 r. w sprawie stopniowego wprowadzania w życie zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zabezpieczenia społecznego (79/7/EWG) w art. 4 stanowi, iż zasada równego traktowania oznacza brak jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu na płeć, bądź bezpośrednio, bądź pośrednio poprzez odwołanie, zwłaszcza do stanu cywilnego lub rodzinnego, w szczególności jeżeli chodzi o m.in. zakres stosowania systemów i warunki objęcia systemami.

W przepisach krajowych Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. gwarantuje w art. 32 ust. 2, iż nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Natomiast art. 33 expressis verbis odwołuje się do kryterium płci jako zabronionego kryterium dyskryminacji, stanowiąc, iż kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Co więcej, kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo m.in. do zabezpieczenia społecznego.

Wreszcie ustawa z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych w art. 2a statuuje zasadę równego traktowania ubezpieczonych, stwierdzając, iż ustawa stoi na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych bez względu m.in. na płeć, a zasada ta dotyczy w szczególności warunków objęcia systemem ubezpieczeń społecznych.

W konsekwencji przepisy w bardzo szerokim zakresie i w sposób bezwzględnie obowiązujący uregulowały mechanizmy ochrony przed dyskryminacją i nierównym traktowaniem tak w prawie międzynarodowym, jak i w przepisach krajowych

Zróżnicowany wiek emerytalny a kryteria dyskryminacji

W swoim stanowisku Komisja Europejska zwraca uwagę, iż dochodzi do dyskryminacji z uwagi na płeć, ponieważ zróżnicowany wiek emerytalny dotyczy kobiet i mężczyzn. Natomiast należy zwrócić uwagę także na fakt, iż zróżnicowanie wieku emerytalnego rodzi również problem dyskryminacji z uwagi na wiek, i to w obydwu kierunkach, albowiem zarówno „wypycha” młodsze od mężczyzn kobiety z rynku pracy, „skazuje” młodsze kobiety na niższe świadczenia emerytalne, wreszcie „zmusza” starszych mężczyzn do dłuższego pozostawania w zatrudnieniu. Powyższe kryterium wieku nie jest przy tym w żaden sposób powiązane ze stażem pracy, co mogłoby usprawiedliwiać wówczas wprowadzenie różnego nominalnie wieku emerytalnego. W oświadczeniu stanowiącym replikę do stanowiska KE MRPiPS powołuje się na art. 7 przywołanej już dyrektywy, z którego wynika, że dyrektywa nie narusza prawa państw członkowskich do wyłączenia z jej zakresu ustalania wieku emerytalnego. Co do zasady, stanowisko takie jest trafne, przy czym należy zwrócić uwagę, że przywołany przepis wymaga wykładni z związku z zawartym w nim ust. 2, który to stanowi, że: „Państwa Członkowskie przeprowadzają okresowo badanie kwestii wyłączonych na mocy ust. 1 w celu zweryfikowania, w świetle zmian społecznych w tej dziedzinie, czy uzasadnione jest podtrzymywanie odpowiednich wyłączeń”. Przytoczona regulacja świadczy, że swoboda wyłączeń pozostawiona państwom członkowskim jednakże ma ograniczony charakter.

Zróżnicowanie wieku emerytalnego a naruszenie ochrony pracy

Warto również zwrócić uwagę, iż zróżnicowanie wieku emerytalnego osłabia ochronę pracy kobiet po osiągnięciu przez nie wieku 60 lat, a w konsekwencji stanowi również naruszenie art. 24 konstytucji. Zgodnie z powyższym przepisem praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Z kolei strona polska we wskazanym już oświadczeniu, zamieszczonym na stronie MRPiPS, wskazuje, że: „Przejście na emeryturę wynika z indywidualnej decyzji osoby uprawnionej i następuje na jej wniosek. Emerytura to wybór, a nie obowiązek czy przymus. Kobiety same decydują, kiedy przejść na emeryturę”. W judykaturze ugruntowany jest natomiast pogląd, zgodnie z którym „osiągnięcie wieku emerytalnego stanowi usprawiedliwione społecznie kryterium doboru pracowników do zwolnienia z pracy, a co za tym idzie, nie może być uznane za kryterium dyskryminujące określoną grupę pracowników” (postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lutego 2014 r. I PK 239/13). Konfrontując przywołane twierdzenia, można postawić tezę, że w pewnych okolicznościach pracownik jest pozbawiony swobody decydowania, albowiem to pracodawca na podstawie kryterium nabycia uprawnień emerytalnych będzie decydował o dalszej aktywności zawodowej pracownika.

Wprowadzenie zróżnicowanego wieku emerytalnego w powiązaniu z uznaniem, iż osiągnięcie wieku emerytalnego, a w konsekwencji nabycie uprawnień emerytalnych stanowi usprawiedliwione kryterium doboru pracowników do zwolnienia np. w sytuacji prowadzenia zwolnień grupowych, będzie sprawiało, iż ochrona pracy kobiet ulega osłabieniu w stosunku do gwarancji zatrudnienia mężczyzn. W konsekwencji państwo jako gwarant realizacji przez pracowników ich uprawnień ze stosunku pracy doprowadza do niezobiektywizowanego zróżnicowania gwarancji ochrony.

Oczekiwania społeczne jako obiektywizacja dyferencjacji wieku emerytalnego

MRPiPS wskazuje na oczekiwania społeczne jako de facto usprawiedliwione kryterium zróżnicowania sytuacji mężczyzn i kobiet. Należy tylko wskazać, iż takie kryterium jest wręcz przeciwne – całkowicie nieobiektywne i niemierzalne, a w konsekwencji nie może stanowić podstawy stworzenia kontratypu dyskryminacji w zróżnicowanym wieku emerytalnym.

Przede wszystkim należy z systemowego punktu widzenia zwrócić uwagę, iż przywołane powyżej przepisy w żadnym miejscu nie wskazują na kryterium oczekiwań społecznych jako warunek usprawiedliwiający zróżnicowane traktowanie ubezpieczonych. Per analogiam można wskazać, iż kodeks pracy podaje, że kryteriami usprawiedliwiającymi zróżnicowane traktowanie (w zatrudnieniu) są takie okoliczności, jak niepełnosprawność, rodzicielstwo czy staż pracy. Przede wszystkim należy wskazać, iż są to kryteria w pełni obiektywne, a co ważniejsze – weryfikowalne (zarówno a priori, jak i post factum). Tymczasem wskazanie jako usprawiedliwionego kryterium dyferencjacji „oczekiwań społecznych” w żadnym zakresie powyższych warunków nie spełnia.

Co więcej, nie wiadomo, według jakiej metodologii należałoby przeprowadzić empiryczne badania, które wykazałyby faktyczne oczekiwania społeczne. Powyższe zagadnienie stanowi wyzwanie dla nauk społecznych (socjologia, antropologia kultury) celem określenia rzeczywistych oczekiwań społecznych.

Ponadto zasada równego traktowania w życiu m.in. społecznym, gospodarczym oznacza poszanowanie praw każdego człowieka, a jak wynika ze zróżnicowania społeczeństwa, żadne oczekiwania społeczne nie będą odzwierciedlały oczekiwań 100 proc. społeczeństwa. Nawet gdyby tak było, odzwierciedlałyby one oczekiwania na dany moment (tu i teraz), co stoi w sprzeczności z koniecznością tworzenia stabilnych rozwiązań prawnych wytrzymujących próbę czasu, zwłaszcza w obszarze prawa ubezpieczeń społecznych. De facto bowiem zmiana oczekiwań społecznych uchylałaby powyższe usprawiedliwienie, czyniąc przyjęte rozwiązania dyskryminującymi.

Zróżnicowany wiek emerytalny jako podstawa roszczeń ubezpieczonych

Należy wreszcie zwrócić uwagę na potencjalne konsekwencje przyjętych rozwiązań. Stosownie bowiem do brzmienia ust. 3 przywołanego już art. 2a ustawy systemowej ubezpieczony, który uważa, że nie zastosowano wobec niego zasady równego traktowania, ma prawo dochodzić roszczeń z tytułu ubezpieczeń z ubezpieczenia społecznego przed sądem. Powyższe pozwala na konstatację, iż mężczyzna, który osiągnie przewidziany dla kobiety wiek emerytalny, będzie miał prawo domagać się przyznania mu świadczenia emerytalnego.

W skrajnych przypadkach utrzymanie obecnego kształtu regulacji może stanowić dodatkowe obciążenia budżetowe. W tej sytuacji nie można wykluczyć roszczeń o wyższe świadczenia emerytalne, które pracownik potencjalnie miał szansę uzyskać, gdy był aktywnym zawodowo przez dłuższy czas.

Podsumowanie

Stwierdzić więc należy, iż argumentowanie obrony dyferencjacji wieku emerytalnego tezą o rzekomych „oczekiwaniach społecznych” nie wytrzymuje rzeczowej merytorycznej analizy. Brak jest przepisu pozwalającego na powołanie się na powyższą okoliczność, a pamiętać przy tym trzeba, iż wszelkie prawne wyłączenia od zasady równego traktowania jako ustawowe wyjątki uchylające jedno z podstawowych praw obywatelskich muszą być interpretowane w sposób ścisły, aby nie była możliwa jakakolwiek rozszerzająca wykładnia.

Ponadto za uznaniem, iż dochodzi w tej sytuacji do naruszenia zasady równego traktowania, przemawia okoliczność, iż strona rządowa usiłuje wskazać, jakie okoliczności usprawiedliwiają zróżnicowanie wieku emerytalnego, jak chociażby wzmiankowane powyżej „oczekiwania społeczne”. Niewątpliwie gdyby istniała formalna podstawa usprawiedliwiająca zróżnicowanie wieku emerytalnego, zostałaby takowa przytoczona bez potrzeby odwoływania się do „oczekiwań społecznych”.

Oczywiście ustawodawca ma prawo ingerowania i modyfikowania wieku emerytalnego, co może być ewentualnie oceniane na płaszczyźnie mikroekonomicznej (wysokość przyszłych emerytur) czy makroekonomicznej (następstwa dla rynku pracy) bądź budżetowej (wytrzymałość systemu), niemniej jednak musi to czynić z poszanowaniem tak rudymentarnej zasady, jak zasada równego traktowania i niedyskryminacji, które to zasady immanentnie wiążą się z funkcjonowaniem państwa prawnego.