« Powrót do artykułu

Ubezpieczenia skrojone pod potrzeby klientów

Za sprzedaż polis niezgodnych z oczekiwaniami kupujących towarzystwo może spotkać kara. W skrajnym przypadku 5 proc. rocznego przychodu.

umowa

żródło: ShutterStock

Ustawa o dystrybucji ubezpieczeń wprowadzająca unijną dyrektywę IDD weszła w życie z ponad półrocznym opóźnieniem względem pierwotnych założeń.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • dr. Jarosław Szczepański.(2018-10-02 12:22) Zgłoś naruszenie 20

    Ubezpieczenia to tak naprawdę odwrócona pożyczka ...ale dla ubezpieczyciela. Co to znaczy : Najpierw ją udzielasz firmie ubezpieczeniowej wpłacając składkę (czytaj spłacając ratę za przyszłą może pożyczkę) a potem może zwrotnie otrzymasz jakieś ochłapy ale tylko jeżeli spełnisz Ich -ubezpieczycieli-wygórowane, często bezpodstawnie warunki i Oni coś Tobie będą chcieli oddać. Młodym najczęściej aby zachęcić do kontynuowania oddają gdyż działają psychologicznie jak banda. ........Działa to tak ...najpierw klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie,( w zależności od tego czy to szkolne czy pracownicze) , załóżmy w grupowym pracowniczym po 60 zł miesięcznie co rocznie daje 720zł a przez 10 lat 7200 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy ) 32400 zł , ale idąc na emeryturę dalej płaci , przecież szkoda przerwać kontynuacji, więc do średniego życia emeryta który kiedyś pracował (71lat) zapłaci ponad 36700 zł - !! a jak umrze (naturalna śmieć (5000zł) a tylko w wypadku może otrzyma 20000 pod warunkiem, że wcześniej nie wyleci z pracy ! , nie wkurzy się i nie wypisze z tej firmy lub jeżeli firma ubezpieczeniowa w której nie zabezpieczono Jego środków nie wypadnie z rynku , nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace jak w AMBER. W ostateczności klient wcześniej dostanie: za urodzenie dziecka 1500zł, za śmierć teściowej (jeżeli Ją ma) 2500 zł ,za złamaną nogę 900zł, ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego kwotowo ubezpieczenia !!! Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę ,nie ubezpieczajcie się w grupowych systematycznie płaconych ubezpieczeniach, nie róbcie sobie przypadkowo a tym bardziej celowo krzywdy, nie czekajcie aż złamiecie nogę, weźcie za to pożyczkę np.: z Banku lub PKZP i dzięki niej bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie, iż dostaliście właśnie pierwsze odszkodowanie tylko, że za brak szkody !!! (to jest tylko potrzeba psychicznego wyobrażenia sobie tej okoliczności ). Następnie ją zamiast płaconych składek do firmy ubezpieczeniowej spłacajcie jak byście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody, łaski firmy ubezpieczeniowej, tendencyjnego, zaniżonego zdania komisji lekarskiej, problemów z pracodawcą,spraw w sądach, - używajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dalej ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie . Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą , ...a ja się Ich pytam, czy po wypłacie szkody niezorientowani w tej matematyce ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie, dalej płacą de/facto spłacając bojąc że Im urwie np gonady,spłacajac Im wielokrotnie to co już otrzymali i dlatego mówię Wam, lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na Was zarobić) , wszystko jest tak skalkulowane abyście to Wy tracili ! - czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje! Oni Wam tylko wmawiają ,że je ponoszą . Skoro firma osiąga zyski to już znaczy, że zawyżyła składki! Firma powinna być jak spółdzielnia mieszkaniowa , wszystkie ewentualne zyski przeznaczać z powrotem na odszkodowania lub zmniejszenie składek ,(spóldzelnie zmniejszają czynsze) a wiadomo, że tak nie jest.!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!