statystyki

Ochrona danych osobowych w czasie wakacji: Kto czyha na twój dowód?

02.08.2015, 10:30
kitesurfing, sport, woda, turystyka, wakacje, urlop

Podstawowa zasada jest taka, że za pomocą dowodu się legitymujemy, ale pod żadnym pozorem nie zostawiamy go w formie depozytu.źródło: ShutterStock

W okresie wakacyjnym powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na dokumenty, z którymi podróżujemy - nietrudno o ich zgubę czy kradzież. Nasze dane osobowe przedstawiają dużą wartość dla różnorodnych firm. Po kilku miesiącach od zguby dowodu osobistego możemy nawet dowiedzieć się, że wzięliśmy szybką pożyczkę, wynajęliśmy nieruchomość lub kupiliśmy drogi sprzęt na raty…

Reklama


Reklama


Ochrona danych w czasie wakacji nie odbiega jakoś znacząco od zasad, które obowiązują w pozostałych miesiącach roku. Różnica polega na tym, że latem więcej podróżujemy i musimy, częściej niż zwykle, okazywać dowód osobisty poza miejscem zamieszkania.

Szukasz gotówki na wakacyjny wyjazd? Sprawdź gdzie otrzymasz najtańszy kredyt

Podstawowa zasada jest taka, że za pomocą dowodu się legitymujemy, ale pod żadnym pozorem nie zostawiamy go w formie depozytu. Żadna firma czy wypożyczalnia sprzętu – nawet drogiego – nie może żądać pozostawienia dowodu jako zastawu, bo jest to niezgodne z prawem. Art. 79 ustawy o dowodach osobistych przewiduje, że zatrzymanie cudzego dowodu bez podstawy prawnej jest wykroczeniem podlegającym karze grzywny lub ograniczenia wolności do 1 miesiąca.

Jak zatem ocenić zachowanie właściciela wypożyczalni sprzętu sportowego, który przyjął jako zabezpieczenie dowód klienta, bo ten nie miał przy sobie żadnego innego dokumentu i nalegał na przyjęcie właśnie dowodu? W wyroku z 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach (sygn. akt II AKa 397/10) orzekł, że nie popełnia wykroczenia ten, który „wchodzi w posiadanie dowodu za akceptacją i przyzwoleniem osoby uprawnionej” - a taka sytuacja miała miejsce w powyższym przykładzie. Sąd uznał, że nie można mówić o zatrzymaniu, jeśli właściciel dowodu sam wyszedł z inicjatywą oddania go. Z drugiej strony, przepisy w tym zakresie wydają się jasne, więc należy uznać, że każdorazowe zatrzymanie dowodu przez nieuprawniony podmiot stanowi wykroczenie. Nasuwa się pytanie: kto może, zgodnie z prawem, zatrzymać dowód?

W pewnych sytuacjach będzie do tego uprawniony konduktor w pociągu. Może to zrobić, gdy nabierze podejrzeń, że bilet lub dokument upoważniający do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu (czyli na przykład legitymacja szkolna czy studencka) jest podrobiony. W takiej sytuacji wysyła dowód do prokuratora lub na policję, a podróżnemu wydaje pokwitowanie (pkt 7 art. 33A ustawy Prawo przewozowe). Jeśli podróżny nie ma biletu, konduktor nakłada na niego karę po uprzednim spisaniu danych z dowodu – nie zachodzi potrzeba zatrzymania go.

Porównaj kredyty gotówkowe i wybierz najlepszy dla siebie

O okazanie dowodu jesteśmy proszeni każdorazowo przy wynajmowaniu pokoju w hotelu czy pensjonacie. Wprawdzie obowiązek meldunkowy przy pobytach do trzech miesięcy został zniesiony, ale hotelarze chcą widzieć, komu udostępniają pokój – choćby po to, by w razie stwierdzenia szkód wiedzieli, od kogo mogą się domagać zwrotu kosztów. Pracownik recepcji powinien spisać dane w naszej obecności; dla własnego bezpieczeństwa należy unikać pozostawiania dokumentu. Raczej nie ma powodu, by dokument był kserowany, więc jeśli recepcjonista będzie chciał to zrobić, powinniśmy zapytać o cel kserowania – i zaprotestować, jeśli nie wyda się nam uzasadniony.

Reklama


Źródło:TotalMoney.pl

Polecane

Reklama

  • zyga(2015-08-02 21:30) Odpowiedz 00

    Ja swoj dowod i paszport spalilem wiec sie nie obawiam kradziezy

  • bart(2015-08-03 13:35) Odpowiedz 00

    Ja podobnie, one sluza tylko do inwigilacji.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama