Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną wśród młodzieży - wynika z międzynarodowych badań ESPAD. Pije go dwukrotnie więcej młodych ludzi niż pali papierosy, użytkowników marihuany jest trzy razy mniej niż pijących alkohol.
Publikacja: 9 lutego 2012, 13:22 Aktualizacja: 9 lutego 2012, 13:45
źródło: ShutterStock
Młodzież
Wyniki międzynarodowego badania zrealizowanego w ramach programu ESPAD zaprezentowano w czwartek, na konferencji Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Jest ono powtarzane co cztery lata, najnowsze zrealizowano w maju i w czerwcu 2011 r.
Jak pokazało badanie, przeprowadzone wśród uczniów z gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, alkoholu choć raz próbowało ponad 87 proc. młodszych i ponad 95 proc. starszych respondentów. Najbardziej popularnym napojem alkoholowym wśród młodzieży jest piwo.
W ciągu 30 dni przed badaniem upiło się ponad 21 proc. młodszych i ponad 32 proc. starszych uczniów. Nigdy nie upiło się ponad 51 proc. młodzieży z młodszej i niespełna 30 proc. ze starszej grupy.
Młodzi ludzie najczęściej oczekują, że dzięki piciu alkoholu będą się świetnie bawili, staną się bardziej towarzyscy, ale obawiają się także kaca i złego samopoczucia.
Jak podkreślił Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, który opracowywał wyniki badań, rośnie odsetek młodych ludzi, którzy w wieku 15-16 lat nie znają jeszcze smaku alkoholu. Jednocześnie znacznie wzrósł odsetek użytkowników marihuany.
Przynajmniej raz w życiu marihuanę paliło ponad 24 proc. uczniów z młodszej grupy i ponad 37 proc. ze starszej. To o kilka, a nawet kilkanaście procent więcej niż w poprzednich badaniach. Sierosławski zwrócił uwagę, że jednocześnie znacząco spadła liczba młodych ludzi, którzy palenie marihuany oceniają jako ryzykowne - 30 proc. uważa, że sporadyczne palenie może być groźne (w poprzednim badaniu 42 proc.), a 66 proc. za ryzykowne uważa regularne palenie (cztery lata wcześniej 79 proc.).
Na drugim miejscu pod względem rozpowszechnienia wśród substancji nielegalnych jest amfetamina - przynajmniej raz eksperymentowało z nią 4,6 proc. młodszych i 8,3 proc. starszych uczniów.
Po raz pierwszy w badaniu zapytano o dopalacze. Niemal wszyscy o nich słyszeli, jednak tylko 15,3 proc. młodszych i 21,6 proc. starszych respondentów było kiedykolwiek w sprzedającym je sklepie, zaś próbowało ich 10,5 proc. młodszych i 15,8 proc. starszych uczniów.
Papierosy choć raz w życiu paliło ponad 57 proc. uczniów z młodszej i blisko 71 proc. ze starszej grupy, zaś w ciągu ostatnich 30 dni przed badaniem - odpowiednio niespełna 30 proc. i prawie 42 proc.
Sierosławski zwrócił uwagę, że zarówno jeśli chodzi o picie alkoholu, jak i palenie papierosów, zacierają się różnice pomiędzy chłopcami a dziewczętami, co może być efektem zmian kulturowych w społeczeństwie.
Młodzi ludzie uważają, że alkohol jest łatwo dostępny - ok. 90 proc. oceniło zdobycie piwa jako bardzo łatwe, a 35 proc. kupiło je w ciągu ostatnich 30 dni. Zdaniem Sierosławskiego zmiana tego stanu rzeczy będzie bardzo trudna w warunkach tak silnie rozbudowanej sieci sprzedaży alkoholu, z jaką mamy do czynienia w Polsce.
Sierosławski ocenił, że polska młodzież najbardziej zagrożona jest przez legalne substancje psychoaktywne, czyli papierosy i alkohol.
Także szef PARPA Krzysztof Brzózka zwrócił uwagę, że "najbardziej rozpowszechniona wśród młodzieży, ale zarazem powodująca największe szkody społeczne substancja", jest legalna.
Badanie ESPAD przeprowadzono w szkołach, w 35 krajach europejskich, wśród uczniów w wieku 15-16 lat (w Polsce trzecia klasa gimnazjum) oraz 17-18 lat (druga klasa szkół ponadgimnazjalnych).
1: Białe Drzewo Gondoru z IP: 195.205.245.* (2012-02-09 14:53)
jestem wręcz zszokowany!
to jednak nie "narkotyki" są najbardziej popularną używką?!
w takim razie chyba najwyższa pora zdelgalizować alkohol, co najmniej 10 lat za posiadanie i dożywocie za handel! Za handel można by nawet karę śmierci wplepić bo to zabijanie przyszłości!
2: Drwal z białej wieży z IP: 195.205.245.* (2012-02-09 15:03)
***** ALKOHOL!
3: Głos Sprzeciwu! z IP: 80.254.146.* (2012-02-09 17:09)
Białe Drzewo Gondoru to nie alkohol ani narkotyki ani żadne używki niszczą młodych ludzi tylko rząd i coraz to nowsze jego rozporządzenia!!! Co ma robić młoda osoba która skończyła studia i nie ma pracy albo dostanie prace z pośredniaka która go hanbi?... Idzie wieczorem z kolegami na piwo żeby odreagować to wszystko!!! najłatwiej jest wsadzić wszystkich do więzienia bo wy urzędasy którzy zarabiacie po 15000 zł m-c za nic macie wszustko w du... to nie osby pijące ani palące zioło powino się karać tylko władze że prowadzi do zniszczenia POLSKI o którą nasi dziadkowie albo ojcowie walczyli. Teraz polska jest tylko szarą myszką a kiedys była potęgą i do tego trzeba prowadzić nasz kraj a nie do samozagłady bo narazie to idziemy tylko w tym kierunku!!!
4: Kelonek z IP: 109.110.223.* (2012-02-10 09:18)
Brak perspektyw !!! - ot i wszystko.
5: emeryt z IP: 83.29.151.* (2012-02-11 18:20)
Dla rządu największym nieszczęściem są długo żyjący emeryci. Niektórych nie uda się poddać ukrytej eutanazji, bo nie korzystają z usług NFOZ. Proponuję by nasz demokratyczny- solidarnościowy (wszyscy przecież tym się chwalą) rząd wydłużył czas pracy do śmierci. Zlikwidować zarobki pospólstwu, utworzyć dla nich kibuce- przepędzić młodych za granicę a tym którzy będą się stawiać zaproponować za darmo "zioła", podnieść pensję dla wybrańców narodu- i eurowybrańców- znacznie zwiększyć ilość posłów, senatorów- koniecznie znaleźć terrorystów w krajach bogatych w surowce i wysłąć tam całą armię. Wreszcie nastanie dla wybranych raj.

Po załamaniu nerwowym spowodowanym rozstaniem z Ashtonem Kutcherem, Demi Moore wraca do pełni sił i do pracy. Po dłuższej nieobecności na ekranach, gwiazda zagra w filmie "Very Good Girls" z Elizabeth Olsen i Dakotą Fanning w rolach głównych.»