statystyki

Borders – pierwsza ofiara e-readerów

skomentuj

E-rewolucja w czytelnictwie dokonuje się na naszych oczach. Wielka sieć amerykańskich księgarni Borders ogłosiła właśnie bankructwo – nie wytrzymała konkurencji z internetowymi sklepami oraz gwałtownie zyskującymi na popularności e-readerami

Publikacja: 20 lipca 2011, 09:34 Aktualizacja: 20 lipca 2011, 09:47

E-book (fot. shutterstock.com)

źródło: ShutterStock
E-book (fot. shutterstock.com)

Szefostwo sieci jeszcze w lutym złożyło do sądu wniosek o upadłość i desperacko poszukiwało kupca, który przejmie firmę wraz z długami i tak ją zreorganizuje, by handel książkami ponownie stał się opłacalny. Jednak nikt nie zainteresował się taką inwestycją.

– Cały zespół ciężko pracował nad znalezieniem wyjścia z tej dramatycznej sytuacji, w której firma się znalazła. Ale od dawna nie sprzyja nam sytuacja na rynku. Z jednej strony rośnie popularność elektronicznych wersji książek i czytników, z drugiej wciąż trwa kryzys i Amerykanie rezygnują z luksusu, jakim jest kupno papierowej książki. Te dwie rzeczy spowodowały, że jesteśmy zmuszeni ogłosić bankructwo – powiedział szef Borders Mike Edwards. Sieć 399 księgarń ulegnie teraz likwidacji, ok. 10 tys. osób straci pracę.

Eksperci wskazują, że Borders www.borders.com z początku lekceważył elektroniczną rewolucję w czytelnictwie. Własny sklep internetowy sieć uruchomiła dopiero w lipcu ubiegłego roku – dużo za późno, by zdobyć dla siebie część rynku pozwalającą na utrzymanie. Tymczasem Amazon podaje, że sprzedaje już więcej elektronicznych wersji książek niż papierowych.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Po godzinach - Najnowsze

Zapisz się na bezpłatny newsletter