« Powrót do artykułu

Zmiany w PIT: Wyższy podatek ciosem dla uczelni

Wykładowcy, lektorzy czy instruktorzy mogą stracić prawo do 50-proc. kosztów uzyskania przychodów, nawet jeśli będą wykonywać pracę twórczą.

Prof. Jadwiga Glumińska-Pawlic kierownik Katedry Prawa Finansowego, Uniwersytet Śląski w Katowicach

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

Prof. Jadwiga Glumińska-Pawlic kierownik Katedry Prawa Finansowego, Uniwersytet Śląski w Katowicach

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • fds(2017-12-11 14:52) Zgłoś naruszenie 62

    A wyższy ZUS ciosem w pracujacych polaków w korporacjach. Ale to bogaci a "bogaci" bo zarabiają 1200euro na rękę. A jak wiadomo bogaty to złodziej więc nie szkodzi.

    Odpowiedz
  • prawnik - Szczecin (2017-12-11 10:52) Zgłoś naruszenie 33

    Zwykła kontrola KAS na danej uczelni, zwłaszcza niepaństwowej, pokazuje z jakim to "twórczym wkładem" mamy do czynienia. Często to fikcja. W przypadku zajęć, gdzie to studenci przygotowują opracowania tematów, nie ma żadnego dzieła, ani twórczego wkładu osoby prowadzącej wykład, czy ćwiczenia. Przykładowo Wyższa Szkoła Humanistyczna TWP w Szczecinie (u. Monte Cassino) - masa zajęć oparta na opracowywaniu tematów, gdyż prowadzący ćwiczenia nie mają woli przygotowywania się do zajęć. Przedmiot staje się wówczas cyklem prezentacji wykonywanych przez studentów / słuchaczy.

    Odpowiedz
  • kwestor(2018-01-05 00:16) Zgłoś naruszenie 31

    Banialuki dr. Janusza Fiszera powalają ... :( Po pierwsze - skąd wywód, że prof. PAN będzie bez 50%, a mgr na uczelni będzie je miał ? Mgr nie będzie zatrudniony na stanowisku naukowo-dydaktycznym, więc nie łapie się w art. 22 ust. 9b. Po drugie - skąd pomysł, że intencją ustawodawcy było ograniczenie preferencyjnych 50 % kosztów wyłącznie dla pracowników administracyjnych uczelni ??? Nigdy ich przecież nie mieli !!! Myślenie życzeniowe dr. Fiszera, tj. zaklinanie rzeczywistości, by zachować jako pracownik dydaktyczny preferencyjny uzysk, jest żenujące. A jeszcze bardziej żenujące i budzące brak zaufania do Gazety Prawnej jest cytowanie takich bzdurnych wypowiedzi :((((

    Odpowiedz
  • ninap(2018-01-07 23:34) Zgłoś naruszenie 21

    Jestem filolożką (stanowisko naukowo-dydaktyczne). Moi koledzy lektorzy zarabiają ok 2150 na rękę za 18 godzin twórczej i wymagającej pracy. Ulepszają metody, co roku wprowadzają nowe materiały i wykonują za każdym razem małe performanse, które mają skłonić studentów do używania języka obcego. Teraz od tej i tak żenującej stawki zostanie im odjęte. O CO CHODZI? Wiadomo, o pieniądze, ale dlaczego nie dzielić ich z troszkę większym sensem? Powinniśmy zaprotestować w całym kraju!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Reklama