statystyki

PIT 2013: nowa ulga podatkowa po raz pierwszy do rozliczenia w zeznaniu rocznym

Magdalena Majkowska14.11.2012, 09:05; Aktualizacja: 14.11.2012, 09:09
  • Wyślij
  • Drukuj
Podatki

źródło: ShutterStockPodatki

Osoby, które w 2012 r. zdecydowały się – lub jeszcze się zdecydują – oszczędzać na indywidualnym koncie zabezpieczenia emerytalnego, będą mogły skorzystać z ulgi podatkowej w PIT. Wyniesie ona od 18 do 32 proc. dokonanych wpłat, ale nie więcej niż 4030,80 zł.



Ten rok jest pierwszym, za który będzie można uwzględnić w zeznaniu podatkowym ulgę z tytułu oszczędzania na IKZE. Jak tłumaczy Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy w PwC, przysługuje ona osobom rozliczającym swój podatek według skali oraz osobom prowadzącym działalność gospodarczą, które wybrały podatek liniowy. Jest to odliczenie od dochodu, a nie od podatku.

– Oznacza to, że ulga w podatku wyniesie mniej więcej od 18 proc. do 32 proc. dokonanych wpłat, w zależności od tego, w jakim progu podatkowym znajduje się podatnik – mówi Joanna Narkiewicz-Tarłowska.

Odliczyć można kwotę dokonanych przez podatnika w danym roku wpłat, jednak tylko do wysokości określonej w przepisach o indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego. Anna Misiak, szef zespołu podatków osobistych w MDDP, wyjaśnia, że wpłaty na IKZE nie mogą przekroczyć 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne, ustalonej dla danego podatnika za rok poprzedni, przy czym jednocześnie nie mogą być wyższe niż 4 proc. kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, ogłoszonej za rok poprzedni.

– Roczna podstawa wymiaru składek za 2011 r. wynosiła maksymalnie 100 770 zł, a więc limit wpłat na 2012 r. to 4030,80 zł – mówi Anna Misiak.

Dodaje, że w przypadku osób osiągających minimalne wynagrodzenie wprowadzono zasadę, że wpłata nie może przekroczyć 4 proc. 12-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę za rok poprzedni, a więc w tym roku – kwoty 665,28 zł. Zasady te są o tyle istotne, że warunkują wysokość ulgi podatkowej w PIT. Kwota odliczenia za 2012 r. u każdego podatnika może więc być inna, jednakże maksymalnie nie będzie mogła przekroczyć 4030,80 zł.

– Jeśli osoba zarobiła w poprzednim roku 50 tys. zł brutto, to nie może wpłacić na IKZE więcej niż 2 tys. zł rocznie i tyle też może odliczyć od dochodu – wskazuje Joanna Narkiewicz-Tarłowska.

Odliczenia dokonuje się w rocznym zeznaniu podatkowym. Joanna Narkiewicz-Tarłowska zwraca uwagę, że wpłat tych nie można jednak odliczyć, jeżeli zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów lub zostały odliczone od innych dochodów opodatkowanych według skali lub od przychodów na podstawie ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym, bądź od dochodu na podstawie ustawy o podatku tonażowym, albo też zostały zwrócone podatnikowi w jakiejkolwiek formie.

Wysokość wpłat ustala się na podstawie dokumentów stwierdzających ich poniesienie.

– Wystarczający będzie dokument zawierający dane podatnika i instytucji, na rzecz której wpłaty przekazano, opis rodzaju wpłaty i kwotę. Takim dokumentem może być zatem przelew – mówi Anna Misiak.

W razie potencjalnej kontroli ze strony urzędu skarbowego wskazane będzie także dysponowanie umową o prowadzenie rachunku IKZE. Skala wykorzystania ulgi będzie zależała od liczby założonych IKZE.

– Biorąc pod uwagę, że niewielki odsetek Polaków deklaruje, że oszczędza na emeryturę, można się spodziewać, że ulga ta nie będzie cieszyć się takim powodzeniem, jak np. ulga na dzieci czy ulga internetowa – komentuje Joanna Narkiewicz-Tarłowska.

Roczna podstawa wymiaru składek za 2011 r. wynosiła maksymalnie 100 770 zł, a więc limit wpłat na 2012 r. to 4030,80 zł




Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze: 10

  • 1: Gustaw z IP: 141.53.200.* (2012-11-14 14:06)

    Kolejna ulga dla bogaczy! Czy przecietie zarabiajacy Polak ma jeszcze kase, zeby na cos takiego odkladac?Przypominam, ze jak tylko Tusk doszedl do wladzy, to zniósl najwyzszy próg podatkowy - dla bogaczy wlasnie! A wy na niego glosujecie... No i co by sie takiego wielkiego stalo, jakby Kaczynski zostal premierem??? Zlym wilkiem was straszyli, a faktycznie to byscie sie nudzili, bo afer w tv by nie bylo... I na koniec dodam, ze nie jestem zadnym fanem Kaczki!

  • 2: anty-ulga z IP: 83.4.211.* (2012-11-14 21:02)

    Państwo bawi się w jakiegoś "anty-Janosika", bo zabiera biednym, a daje bogatym! Każda ulga podatkowa powoduje jakąś dziurę w budżecie, którą muszą załatać ci, którzy z ulgi nie korzystają. Takim przykładem jest np. wspólne rozliczenie małżonków, na czym korzystają bogaci, a nie przeciętnie, albo mało zarabiający; podobnie jest z ulgami rodzinnymi. Żadna prorodzinna retoryka nie może zaprzeczyć arytmetyce: przeciętnie zarabiający małżonkowie nic nie zarabiają na wspólnym rozliczeniu i muszą robić "zrzutkę" na tych, którzy wpadają w 32-procentowy próg. Skrajni liberałowie uważają, że w ogóle redystrybucja dochodów przy pomocy podatków to zalegalizowane złodziejstwo, ale mają na myśli sytuację, w której państwo zabiera bogatym i daje biednym. A jak nazwać działanie odwrotne: zabieranie biednym, a dawanie bogatym?... Tu już nawet trudno znaleźć odpowiednie słowo! A w ogóle to ulgi podatkowe należy likwidować, a nie tworzyć nowe. Nie trudno się jednak domyśleć dlaczego przepisy podatkowe są tak przyjazne dla lepiej sytuowanych... Wszakże decydujący o kształcie tych przepisów do biednych nie należą i oni zapewne są także beneficjentami tak skonstruowanych ulg!

  • 3: jk z IP: 37.225.100.* (2012-11-14 22:30)

    Ja mam pieniądze i nadwyżkę - to ulga dla mnie. Ale mam rodziców i braci. A oni nie mają tyle co ja. Ten kraj jest nienormalny. Ulgi dla bogaczy. Kiedy ktoś to zatwierdził i kto był za tym. Proszę GP niech sprawdzi co i jak, bo to kolejne działanie dla mnie, ale ja tego nie chcę, ja chcę normalności. Niby wpłacę, ale i tak nie wpłacę...

  • 4: ralloo z IP: 77.253.186.* (2012-11-14 23:01)

    do Gustaw: najwyższy próg podatkowy zniósł Kaczyński "ręcami" Gilowskiej

  • 5: do Gustaw z IP: 145.237.67.* (2012-11-15 08:10)

    "zmień płytę" - to nie wina Tuska tylko Gilowskiej (czyt. Kaczyńskiego)

  • 6: miglanc z IP: 80.239.242.* (2012-11-17 14:07)

    do anty-ulga: przeciętnie zarabiający małżonkowie... muszą robić "zrzutkę" na "półbezrobotnych", gdzie jedno wykazuje dochody, a drugie wali na czarno i udaje biedaka (albo jest biedakiem).

  • 7: JJ z IP: 81.190.163.* (2012-11-18 07:51)

    Szkoda jest zdrowia, by pisać nt. ulg wprowadzanych do przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych przez naszych "kochanych" posłów, którzy jak jeden mąż twierdzą ze stoją na straży demokracji i przestrzegania sprawiedliwości społecznej, a ulgi podatkowe ustanawiają tylko i wyłącznie dla siebie, aby z tej diety poselskiej uzyskać największe profity. Bo kogo jest obecnie stać pomimo otrzymania ulgi podatkowej na wyasygnowanie dodatkowych środków pieniężnych na dodatkowy fundusz emerytalny lub skorzystać z ulgi na budowę domów. Był kiedyś ukryty ustanowiony przepis dot. darowizn na rzecz najbliższych członków rodziny, który zmniejszał podstawę do opodatkowania. Gdyby dziennikarze tego nie ujawnili i społeczeństwo nie zaczęło masowo z tego przepisu korzystać, to by istniał do dnia dzisiejszego. Celowo też nie ujednolica się przepisów podatkowych pomimo istnienia ustawy nakazującej czynienia tego przez resortowe ministerstwa, by społeczeństwo nie miało świadomości o przysługującym prawie do ulgowego rozliczania podatku dochodowego. Tak więc, cieszmy się że są dziennikarze, którzy chcą o tym pisać, bo gdyby tego nie czynili, nie upubliczniali, mielibyśmy podatkowe "eldorado" dla bogaczy.

  • 8: Jędrek z IP: 194.181.156.* (2012-11-19 11:01)

    Rozumiem, że ulga dotyczy jedynie Indywidualnego konta emerytalnego a nie III filaru, który jest niemalże identyczny. Tak?

  • 9: stary kawaler z IP: 83.22.89.* (2012-11-20 20:21)

    A ja bym chciał ulgę dla kawalerów. Np. po 50-tce... Stary kawaler musi sam sobie gotować (albo chodzić do restauracji), prać, prasować, sprzątać itp. itd. co się wiąże z kosztami. Sam też opłaca czynsz i inne stałe opłaty, nie może się wspólnie rozliczyć i w ogóle ma ciężkie życie. A więc państwo (a pośrednio... żonaci podatnicy...) mogliby przecież wspomóc tych nieszczęśników, którym się nie powiodło w miłości. Kawalerów po 50-tce chyba nie jest dużo i budżet nawet w kryzysie by wytrzymał. Może więc zasadna byłaby ulga "starokawalerska"?... Why not?...

  • 10: M.J. z IP: 149.156.71.* (2012-11-27 11:11)

    Do "stary kawaler": Poprę Twój wniosek, jeżeli ulga obejmie też wdowy 50+/ bez prawa do "wdowiej renty"/, które też samodzielnie ponoszą koszty utrzymania mieszkania i innych opłat stałych... i też mają ciężkie życie. Pozdrawiam.


Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl