Za każdy miesiąc wykonywania władzy rodzicielskiej rodzic ma prawo do pomniejszenia podatku (po odliczeniu składki zdrowotnej) o kwotę 92,67 zł (maksymalnie za cały rok – 1112,04 zł na każde dziecko). Kwestie władzy rodzicielskiej regulują przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (Dz.U. z 1964 r. nr 9, poz. 59 z późn. zm.). Zasadą jest, że przysługuje ona obojgu rodzicom, a dziecko pozostaje pod nią aż do pełnoletniości.

– Jeśli chodzi o to, który z rodziców ma ulgę odliczyć, to przepisy podatkowe są w tym względzie bardzo elastyczne – podkreśla Anna Misiak, doradca podatkowy, szef zespołu ds. podatków osobistych w MDDP.

Z odliczenia mogą skorzystać jedno z rodziców lub oboje. Ulga może być podzielona między nich w równych częściach lub może być odliczona w dowolnie uzgodnionej proporcji. Warunkiem jest nieprzekroczenie przez obojga kwoty dozwolonego odliczenia na dane dziecko. Jeżeli rodzice pozostają w związku małżeńskim lub wspólnie wychowują dziecko w związku nieformalnym, zazwyczaj kwestia, które z nich korzysta z odliczenia, nie sprawia problemów.

– Choć i w tym przypadku, szczególnie gdy rodzice składają odrębne zeznania, zawsze warto sprawdzić, dla którego z nich odliczenie jest bardziej opłacalne – mówi Anna Misiak.

Więcej wątpliwości mogą mieć rodzice, którzy są po rozwodzie lub w separacji, przy czym obydwoje wykonują władzę rodzicielską. Jak podkreśla Anna Misiak, przepisy podatkowe nie wskazują w takiej sytuacji na żadną dodatkową przesłankę, która miałaby decydować o prawie do ulgi, w szczególności nie uzależniają preferencji od tego, z kim dziecko mieszka.

– Dla ustalenia prawa do ulgi istotne jest tylko to, czy po rozwodzie władza rodzicielska nadal przysługuje obojgu rodzicom, czy tylko jednemu z nich – wyjaśnia ekspert MDDP.

Krystian Pawłowicz, ekspert podatkowy w KPMG, zwraca uwagę, że także ograniczenie władzy rodzicielskiej nie oznacza utraty uprawnień do ulgi prorodzinnej.

– Dopiero sądowe orzeczenie o jej utracie lub zawieszeniu pozbawi rodzica prawa do odliczenia – podkreśla nasz rozmówca.

Jak dodaje Anna Misiak, również to, że dziecko po rozwodzie zamieszkuje tylko z jednym z rodziców, a drugie jest zobowiązane do płacenia alimentów, nie ogranicza prawa do ulgi tego drugiego rodzica.

– Małżonkowie po rozwodzie lub w separacji, jeżeli obydwoje zachowali władzę rodzicielską, powinni porozumieć się co do tego, które z nich będzie z ulgi korzystać i w jakich proporcjach będą ją odliczać, tj. częściach równych lub dowolnie ustalonych, tak aby nie dublować ulgi – tłumaczy Krystian Pawłowicz.

W praktyce jednak występujące spory między rodzicami często mogą utrudniać lub wręcz uniemożliwiać zgodny podział ulgi. W takiej sytuacji najbezpieczniej jest odliczyć po połowie kwoty ulgi. Ponadto, zdaniem Anny Misiak, w przypadku sporu między rodzicami nie można wykluczyć, że organ podatkowy będzie wymagać wykazania, że dany podatnik faktycznie sprawował władzę rodzicielską, i wówczas istotne okazać się mogą dowody potwierdzające, że rodzic opiekował się dzieckiem i łożył na jego utrzymanie.

Separacja bądź rozwód rodziców nie są równoznaczne z utratą przez nich prawa do wykonywania władzy rodzicielskiej
Jeżeli obydwoje rodzice w dalszym ciągu dysponują prawem do wykonywania władzy rodzicielskiej w stosunku do dziecka, to są uprawnieni do ulgi prorodzinnej. Do nich należy uzgodnienie sposobu wyliczenia przysługującej im kwoty odliczenia.