statystyki

Wytyk sędziowski i różne wykładnie

autor: Ewa Maria Radlińska08.05.2018, 08:54; Aktualizacja: 08.05.2018, 10:21
SN podkreślił, że wytyk dopuszczalny jest tylko wtedy, gdy stwierdzony przez sąd odwoławczy bezsporny błąd sądu I instancji ma odpowiedni stopień wagi i znaczenia tak dla rozpoznawanej sprawy, jak i praktyki w innych sprawach

SN podkreślił, że wytyk dopuszczalny jest tylko wtedy, gdy stwierdzony przez sąd odwoławczy bezsporny błąd sądu I instancji ma odpowiedni stopień wagi i znaczenia tak dla rozpoznawanej sprawy, jak i praktyki w innych sprawachźródło: ShutterStock

Jeżeli przy rozbieżności poglądów w doktrynie i orzecznictwie sąd decyduje się podzielić określone stanowisko, powinien to uczynić nie tylko przez samo odwołanie się do niego, ale także przez rozważenie argumentów przeciwnych. A następnie wskazać w sposób przekonujący powody trafności poglądu przyjętego i niezasadności odmiennego

ANALIZA WYROKU

Stan faktyczny

Sąd okręgowy zajmował się sprawą M.S., który prowadził samochód w stanie nietrzeźwości i spowodował wypadek, w którego wyniku śmierć poniosła rowerzystka. Prokurator zdecydował o przedstawieniu M.S. jedynie zarzutu prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości, ponieważ biegły w zakresie rekonstrukcji wypadków drogowych nie doszukał się nieprawidłowości w technice i sposobie kierowania przez niego samochodem. W konsekwencji prokurator wyłączył sprawę spowodowania wypadku drogowego do odrębnego postępowania. W 2014 r. w sądzie rejonowym zapadł w pierwszej sprawie prawomocny wyrok skazujący M.S. na karę grzywny. Natomiast po wyroku w sprawie wyłączonej do odrębnego postępowania obrońca wniósł apelację i wytknął sądowi I instancji naruszenie zasady powagi rzeczy osądzonej. Sąd II instancji wskazał, że mimo ustalenia, że przedmiot postępowania uprzednio prawomocnie zakończonego pokrywa się w części z rozpoznawaną sprawą, sąd rejonowy nie wyciągnął z tego ustalenia wniosków i ponownie skazał oskarżonego za ten sam czyn. Zdaniem sądu okręgowego w doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że gdy osoba prowadząca pojazd w stanie nietrzeźwości dopuszcza się przestępstwa spowodowania wypadku komunikacyjnego, dochodzi do klasycznego zbiegu przepisów. Sąd okręgowy podkreślił, że pierwszy wyrok był skoncentrowany na fragmencie tego samego zdarzenia, co zdarzenie stanowiące kanwę aktu oskarżenia oraz wyroku w drugiej sprawie: kierowaniu samochodem przez tę samą osobę w tym samym miejscu, w tym samym czasie i w tych samych okolicznościach.

Od postanowienia sądu okręgowego w przedmiocie wytyku odwołała się sędzia sądu rejonowego. Wniosła o uchylenie postanowienia. W doktrynie i orzecznictwie istnieje bowiem rozbieżność poglądów co do oceny zachowania polegającego na prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości i spowodowaniu wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym (czy obrażeń ciała). Według jednego poglądu w zachowaniu sprawcy, który prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości i spowodował wypadek z takim skutkiem, należy wyróżnić dwa odrębne czyny zabronione, pozostające w zbiegu realnym. Według drugiego prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i spowodowanie wypadku komunikacyjnego stanowi jeden czyn o znamionach określonych w kilku przepisach ustawy. Reprezentowany jest też pogląd o uznaniu takiego przypadku za współukarany czyn uprzedni. Konkludując, sędzia wskazała, że ze względu na rozbieżność poglądów nie można uznać, iż przy rozpoznawaniu sprawy nastąpiła wytknięta sądowi oczywista obraza przepisów prawa.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj