Łańcuch rozliczeń

Łańcuch rozliczeń

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wprawdzie TK odmówił nadania dalszego biegu skardze, ale wypowiedział się w sprawie merytorycznie. To sygnał, że nie może być mowy o niekonstytucyjności przepisu. Chodzi o art. 11 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.). Zgodnie z nim „ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd administracyjny”. Jak się okazuje, sądy biorą pod uwagę nie tylko wyroki karne podatników, w sprawie których orzekają, lecz także innych osób.

Tak było właśnie w przypadku podatniczki prowadzącej działalność gospodarczą, która złożyła wspomnianą skargę konstytucyjną. Uczestniczyła ona w łańcuchu dostaw usług budowlanych (szczegóły w infografice). Wystawiała faktury, ale nie wykazała przychodu. Fiskus wymierzył jej zobowiązanie podatkowe. Podatniczka zaskarżyła tę decyzję do WSA, ale ten przyznał rację skarbówce.

W uzasadnieniu sędziowie uwzględnili ustalenia zawarte w prawomocnym wyroku dotyczącym podatnika słupa, który rzekomo wykonał usługę. Argumentację WSA podzielił Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II FSK 2004/14).

Podatniczka zaskarżyła do trybunału art. 11 p.p.s.a. w zakresie, w jakim wiąże on sądy administracyjne również w sprawach osób innych niż ta, przeciwko której wydano prawomocny, skazujący wyrok w postępowaniu karnym (w tym przypadku słupa). Według kobiety przepis narusza w tym zakresie konstytucyjną zasadę domniemania niewinności, określoności oraz uniemożliwia podjęcie skutecznej obrony w toczącym się postępowaniu. Ponadto podkreślała ona, że ponieważ nie miała żadnej możliwości podważania ustaleń sądu karnego w sprawie innej osoby, to w rzeczywistości pozbawiona została prawa do sądu.

Skarga bezzasadna

Trybunał z taką argumentacją się nie zgodził. Uznał skargę za bezzasadną (sygn. akt Ts 260/16) i odmówił nadania biegu sprawie. Zwrócił uwagę, że ustalenia wynikające z wyroku karnego nie są wyłączone spod oceny sądu administracyjnego. Podstawą orzeczenia jest bowiem cały zebrany materiał faktyczny i dowodowy. – Nie ulega wątpliwości, że sądy administracyjne nie ograniczają się jedynie do powtórzenia ustaleń poczynionych w prawomocnym wyroku karnym – dodał TK.

Według trybunału skarżąca miała zagwarantowaną możliwość prezentowania dodatkowych dowodów przemawiających za jej stanowiskiem. Nie jest natomiast tak, że ich nieuwzględnienie przez sąd automatycznie oznacza pozbawienie strony prawa do sądu. – Co więcej, organ postępowania administracyjnego zapoznał się z całością argumentacji skarżącej i dopiero po wszechstronnej analizie uznał, że jest ona nieprzekonująca – wyjaśnił TK.

Trybunał nie ma też wątpliwości, że w postępowaniu prowadzonym na gruncie ustawy o podatku dochodowym kwestia zawinienia nie ma żadnego znaczenia. Dlatego też zasady konstytucyjne, na które powołała się podatniczka, nie mają zastosowania w tej sprawie.

Eksperci się wahają

– Nie czuję się do końca przekonany argumentami trybunału – przyznaje Przemysław Antas, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Antas Legal. Przypomina, że w procedurze cywilnej jest analogiczny przepis (art. 11 k.p.c.). Stanowi on jednak, że osoba, która nie była oskarżona, może powoływać się w postępowaniu cywilnym na wszelkie okoliczności wyłączające lub ograniczające jej odpowiedzialność cywilną.

– W przypadku procedury sądowo-administracyjnej (i pośrednio podatkowej) nie ma analogicznego wentylu bezpieczeństwa, który pozwalałby na obronę interesów podatnika – podkreśla Antas. W jego przekonaniu nie można tego tłumaczyć odmiennością procedury. – Zasada ochrony powagi rzeczy osądzonej przez sąd karny nie powinna prowadzić do „sądu kapturowego” nad podatnikiem, który o rozstrzygnięciu sądu karnego często dowiaduje się ostatni – uważa radca.

Ekspertów niepokoi stwierdzenie trybunału, że w postępowaniu prowadzonym na gruncie przepisów o podatku dochodowym kwestia zawinienia nie ma żadnego znaczenia. Ich zdaniem takie stanowisko nie odpowiada europejskim standardom ochrony praw i wolności, do których odwołał się m.in. Trybunał Sprawiedliwości UE. Wskazywał on wielokrotnie, że dobra wiara podatnika powinna być brana pod uwagę przy ocenie skutków prawno-podatkowych jego działań na gruncie VAT. – Szkoda, że polski trybunał nie dokonał w tym przypadku głębszej refleksji nad tym zagadnieniem – komentuje mec. Antas.