Sąd unieważnił fragment uchwały Rady Miasta Stołecznego Warszawy, który nakazuje osobom płacącym za parkowanie wpisywanie numerów rejestracyjnych aut w nowych typach urządzeń. Uznał bowiem, że miasto nie wskazało podstawy prawnej do przetwarzania danych osobowych. Nie miał zaś żadnych wątpliwości, że numery rejestracyjne mogą stanowić właśnie dane osobowe.

Wyrok jest konsekwencją skargi wniesionej przez mieszkańca stolicy, który uznał, że miasto inwigiluje kierowców. Mając dane z systemu parkomatów, może bowiem prześledzić trasę poruszania się samochodu i sprawdzić, gdzie i kiedy parkował. Doktor Tomasz Krawczyk, adwokat z Kancelarii GKR Legal, która reprezentuje mężczyznę, przekonywał w skardze złożonej do sądu, że miasto naruszyło ustawę o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 922 ze zm.), gdyż nie istnieje jakakolwiek podstawa prawna upoważniająca do przetwarzania danych.

Pełnomocnik Warszawy wskazywał na dwie przesłanki uprawniające, jego zdaniem, do wymagania numerów rejestracyjnych. Pierwsza to art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy. Zgodnie z nim przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne, gdy jest to konieczne dla realizacji umowy. Kolejną podstawę miał stanowić pkt 5 wspomnianego przepisu, który mówi o sytuacji, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów. Sąd nie podzielił tej argumentacji.

– Każda z tych przesłanek obwarowana jest wymogiem, by przetwarzanie było konieczne lub niezbędne czy to do realizacji umowy, czy też dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów. Tymczasem uchwała rady miasta nie wskazuje na konieczność takiego przetwarzania – uzasadnił wyrok sędzia Włodzimierz Kowalczyk. 

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 1069/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia